w ponury dzień

Hej, hej.
Ale ten dzisiejszy dzień był szary i ponury. Z trudem mi się funkcjonowało w takiej nieprzyjemnej aurze. Miałam sporo do zrobienia, a od rana było we mnie tak mało energii. Czułam się jak cień. Snułam się z kąta w kąt, dopiero jak złapałam trochę świeżego powietrza lepiej się poczułam. Już nieco ożywiona, ale nadal odrobinę senna zabrałam się za pracę. Można powiedzieć, że częściowo się uporałam z tym co na dziś zaplanowałam. Pewnie, gdyby nie to samopoczucie to zrobiłabym więcej, ale niestety czasem tak jest, że człowiek nie ma natchnienia do jakiegokolwiek działania. Dobrze, że potrafię to szybko kontrolować, więc w rezultacie dzień kończę z całkiem dobrym samopoczuciem 🙂 
Zanim położę się spać, jeszcze zrobię małe internetowe zakupy, a co. Popatrzyłam na te zdjęcia z posta i doszłam do wniosku, że muszę poszukać nowego zegarka. Może coś się trafi! 
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku, do jutra! 🙂
Share: