małe zakupy

Hej!
Niemal od kilku godzin bez przerwy grzmi i się błyska, a w dodatku w tej chwili leje jak z cebra. Jeeej, jaka ulewa! No cóż, w końcu musiało to nastąpić po tych upałach…

Często pojawiają się pytania odnośnie tego jakich kosmetyków używam, dlatego postanowiłam, że pokażę moje dzisiejsze zakupy, o czym zresztą wcześniej wspomniałam. Kupiłam wodoodporny eyeliner, a także kredkę, której używam od kilku lat. Paseczek to również dzisiejszy zakup 🙂 

Uwielbiam kredki do oczu z Vipery! Oby eyeliner też się sprawdził! Może któraś z Was już go używała? Polecacie? 🙂 

urocza sukienka

Cześć!
Niestety dziś nie mam za bardzo czasu na blogowanie. Uczyłam się mojej pracy na ustną maturę z polskiego, a w międzyczasie odwiedził mnie Dawid i wyciągnął na małą przekąskę do centrum. Później oglądaliśmy ekranizację jednej z lektur, które mam w mojej pracy ”Tristan i Izolda”.. jednak nie dotrwaliśmy do połowy filmu, był taki nudny! A teraz znów się uczę, więc tak wygląda mój dzień.
Wczoraj pojawiło się kilka pytań o to co kupiłam mojej siostrze na urodziny, otóż dostała ode mnie i Dawida sukienkę i jej ulubione słodycze. Karolina uwielbia spódniczki i sukienki (chyba przeze mnie^^), dlatego nie mogliśmy wybrać innego prezentu 🙂
nie mogę się doczekać aż Karolina wystąpi w tej sukience♥
 
Muszę kończyć, pa!

japoński motyw: żel pod prysznic

Moje posty odnośnie kosmetyków są bardzo rzadkie i nie będę ukrywać, że nie przywiązuję dużej wagi do firm kosmetycznych, po prostu kupuję to co mnie zaciekawi lub czego w danej chwili potrzebuję. Niespecjalnie interesuje się kosmetykami, szczerze mówiąc czasem nie wiem jakich firm są te których używam, ale niektóre z nich zasługują na to, żeby je zapamiętać i tutaj pokazać!

Jakiś czas temu byłam na zakupach w Biedronce i trafiłam na kilka ciekawych kosmetyków. Jednym z nich był żel pod prysznic w fajnym opakowaniu o japońskim motywie! Według opisu na opakowaniu zapach nawiązuje do kwiatów kwitnących wiśni. Mnie osobiście się spodobał♥

Żel kosztował ok. 10zł 🙂

samodzielne planowanie wycieczki

Hej Hej!
Dzisiaj postanowiłam skonstruować post, który miałam dodać po powrocie z Włoch, lecz wtedy przewidywałam post podsumowujący ten wyjazd, a teraz zmieniłam nieco jego formę.
Pomyślałam, że lepszym rozwiązaniem będzie jeżeli napiszę jak to wszystko zaplanowałam, niż samo podawanie poszczególnych cen, które niestety, ale codziennie ulegają zmianie-więc to by nie pomogło.

Mój plan działania!

1. Najpierw musimy zdecydować się na miejsce, które chcemy odwiedzić, albo tak jak ja to zrobiłam-przypadkowo, na stronie z biletami lotniczymi wybrałam Mediolan, nie wiedząc o nim za wiele. Chwilę potem wpadłam na pomysł, żeby odwiedzić jeszcze jedno miasto-Bergamo, ponieważ lotnisko znajdowało się właśnie tam, uznałam, że tak będzie korzystniej. Na koniec wybrałam datę wyjazdu.

2. Wybór transportu jest bardzo istotny przy naszych planach. Na krótkie wycieczki do odległych krajów w grę powinien wchodzić tylko samolot. Musimy dużo szukać, a przede wszystkim spokojnie czekać na promocje lotów, które trafiają się co drugi, bądź trzeci dzień. Ja zdecydowałam się na linie lotnicze wizzair, ponieważ ich oferta najbardziej pasowała do naszych planów, oraz zasobów portfela.
Ważne jest to na jaki bagaż się decydujemy-czy podręczny, czy rejestrowany-to też wpływa na koszty biletu! My zdecydowaliśmy się na dwa podręczne (bezpłatne) i jeden rejestrowany(płatny). Do tego skorzystaliśmy z ubezpieczenia. Cena biletu w obie strony wyniosła mnie 300zł.

3. Dopiero po zakupie biletów zaczęłam gorączkowe poszukiwania noclegów. Z racji tego, że było niewiele czasu do wyjazdu (ok. 3tyg.) to było mało ofert. W końcu udało mi się znaleźć noclegi w dwóch miastach dzięki stronie booking.com. Istnieje tam mnóstwo ofert i promocji, także trzeba spędzić tam trochę czasu, aby na coś trafić. W Mediolanie wybraliśmy hotel, a w Bergamo pokój (bed&breakfast), oba noclegi znajdowały się blisko głównych dworców, aby ułatwić transfery z i na lotnisko. Należy pamiętać, że ceny noclegów we Włoszech nie należą do najtańszych, a do tego dochodzą podatki (wprowadzone we wrześniu), którymi obciążeni są turyści. Za trzy noce wyszło ok. 390zł za osobę.

4. Nadszedł czas na planowanie zwiedzania, które tak naprawdę zmienia się po dotarciu na miejsce. Oczywiście nie na tyle, aby wykluczyć wszystkie zaplanowane rzeczy. Jako że trzy dni to bardzo mało, musieliśmy niemal ciągle być na nogach. Dzięki czemu zobaczyliśmy dużo miejsc, które nie były planowane. Najlepszym sposobem jest chodzenie wszędzie na pieszo bez konkretnych planów! Wiedzieliśmy tylko o najważniejszych zabytkach i to wystarczyło, reszta wyszła w praniu!

5. Rozsądna kalkulacja wydatków. Jedzenie, picie, bilety autobusowe, czy pamiątki należy kupować tak, aby nie wydać za dużo. Jadąc na własną rękę trzeba liczyć się z tym, że nie będzie z nami kogoś kto nam coś kupi czy pożyczy. Musimy dokładnie planować nasze wydatki. A ceny w krajach, które posiadają euro nie są zbyt niskie.. a szczególnie w najbardziej turystycznych miejscach. Kieszonkowe to kwestia indywidualna, ale biorąc pod uwagę to, że musimy za nie także zjeść musimy zabrać więcej, też w zależności od tego na ile czasu się wybieramy. Na 3 dni 80€ na dwie osoby to minimum.

To chyba wszystko co powinniście wiedzieć na początek!:)

Szacuję, że wydałam na cały wyjazd ok. 850-900zł. Wliczając w to wszystko o czym wspominałam. Wydaje się dużo? A Skąd! Wycieczki planowane na własną rękę zazwyczaj wychodzą znacznie taniej!  I na koniec dla porównania cena 4dniowej wycieczki do Mediolanu z biurem podróży (click).

Być może popełniłam wiele błędów, ale to pierwszy raz, kiedy wszystko planowałam sama. Następnym razem będzie mi łatwiej i będę wiedzieć co jest w tym wszystkim najważniejsze!