wiosenne nowości

Cześć!
W dzisiejszym poście chciałam pokazać Wam kilka moich wiosennych nowości. Nie jest ich dużo i są to głównie kosmetyczne zakupy zrobione w Rossmannie oraz w Starej Mydlarni. Tak się fajnie złożyło, że wszystkie te moje zakupy są dość małych rozmiarów i łatwo było mi je umieścić na jednym zdjęciu 🙂

Na poniższym zdjęciu widzicie krem regenerujący Family Care do skóry naczynkowej. Krem zawiera wyciąg z arniki górskiej, która  wzmacnia naczynka krwionośne oraz olejek z wiesiołka, który wspomaga wchłanianie zasinień. Drugi kosmetyk do odżywcze mleczko z kaszmirem do ciała od Ziaji. Mleczko wygładza i redukuje szorstkość skóry.
Krem do rąk i paznokci Czrery Pory Roku, o zapachu wiśni japońskiej. Intensywnie nawilżający i wzmacniający. Zawiera glicerynę, ekstrakt z wiśni japońskiej, witaminę F oraz olej canola. No tak, wiadomo, że to ta wiśnia mnie skłoniła do kupna!

Teraz coś do makijażu. Morning Baby, BB Cream od Miss Sporty. Koryguje, wygładza i rozświetla skórę. Według producenta utrzymuje się do 14 godzin. Paletka korektorów Lovely maskujących niedoskonałości. Każdy kolor ma przypisane zastosowanie.

W moich zakupach znalazło się też coś do domu. A dokładniej do utrzymania w nim ładnych zapachów. Saszetka Pachnąca Szafa o zapachu lawendy do garderoby, oraz kolejny wosk Yankee Candle, tym razem wybrałam zapach różany.

I na koniec mała niespodzianka! Choć dziś byłam trochę zajęta i dopiero teraz udało mi się zająć blogiem to znalazłam czas, aby przygotować dla Was również video związane właśnie z tym postem 🙂

Mam nadzieję, że filmik Wam się spodobał. Do jutra!

trzy kosmetyki od Eveline

Witam!
Czasem pytacie czym maluję oczy lub usta, a ja odsyłam do starszych postów, ponieważ takie kosmetyki kupuję sporadycznie i często nie przykładam wagi do tego z jakiej firmy pochodzą. Co nie znaczy, że nie patrzę na ich działanie. I właśnie w dzisiejszym wpisie chciałam pokazać trzy kosmetyki do makijażu jakich aktualnie używam, z których jestem zadowolona i chetnie ponownie je kupię. Ah mają też świetne i eleganckie opakowania 🙂

Są to kosmetyki firmy Eveline. Tusz do rzęs, eyeliner oraz szminka. Można powiedzieć, że taka podstawa mojego codziennego makijażu. Dwa pierwsze kosmetyki dostałam w prezencie kilka miesięcy temu i już spory czas ich używam, a szminkę dopiero ostatnio kupiłam, jednak widzę, że i ona stanie się moim ulubieńcem! 


Po tym jak zaczęłam używać tuszu i eyelinera Eveline, okazało się, że są to dla mnie wystarczająco dobre kosmetyki, których chętnie używam na co dzień. Patrząc na szminkę tej samej firmy na półce sklepowej postanowiłam, że i ją wypróbuję. Wystarczyło, że pomalowałam nią usta dwa razy i już mi się spodobała. Dość długo się u mnie trzyma. Dobrze się rozprowadza i już po pierwszym maźnięciu nadaje intensywny kolor, a przy tym nawilża i ładnie pachnie, tak… arbuzowo! Numer koloru, który wybrałam to 486.

Koszt szminki to ok. 10zł
Tusz do rzęs zwiększający objętość posiada delikatną szczoteczkę, którą jak dla mnie bardzo fajnie się maluje rzęsy. Moje rzęsy same w sobie są dość długie, więc nie zależy mi na ich wydłużeniu, a pogrubieniu i przyciemnieniu. Tusz w tej roli się sprawdza. Dodatkowo, gdy przed malowaniem lekko potrę szczoteczką o opakowanie to nie zostawia na moich rzęsach żadnych grudek ani ich nie skleja, a także nie kruszy się.
 Koszt tuszu to ok. 18zł

I na koniec czarny eyeliner, czyli kosmetyk, który poniekąd traktuję jak ubranie dla moich oczu. Jestem dość wybredna jeśli chodzi eyelinery. Przetestowałam ich całe mnóstwo i do tej pory tylko jedna firma się u mnie sprawdzała, teraz śmiało mogę powiedzieć, że Eveline może ją zastąpić. Przede wszystkim jego konsystencja. Ja wolę tą płynną i taka jest. I co najważniejsze pędzelek jest cienki i po prostu świetnie się nim maluje powiekę.

Koszt eyelinera to ok. 14zł

Podsumowując, firma Eveline zrobiła na mnie naprawdę pozytywne wrażenie!

Używałyście któregoś z tych kosmetyków? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu? 🙂

rosyjskie maseczki do twarzy

Hej!
Dziś chciałam napisać o pewnych maseczkach do twarzy jakie zagościły u mnie już ponad miesiąc temu. Są to maseczki receptury Babuszki Agafii. Znów na moim blogu pojawiają się rosyjskie kosmetyki, ale uważam, że są naprawdę godne polecenia, szczególnie jeżeli lubicie sobie urządzać domowe SPA:)

Maseczki do twarzy są w ciekawych kolorystycznie opakowaniach, które w dodatku są bardzo praktyczne. Nie trzeba nic rozcinać, bo mamy specjalne zamykane otwory. To świetnie rozwiązanie, dzięki czemu maseczka nie będzie wypływać z każdej strony i nie wyschnie, gdy nie będziemy z niej często korzystać. 

Przejdźmy do samych maseczek. Tk jak w przypadku innych kosmetyków Babuszki Agafii, te również są na bazie naturalnych składników. Obie maski są oczyszczające, także myślę, że każdej z nas mogą się przydać.

Jeśli chodzi o maskę w beżowym opakowaniu to ma działanie silnie
oczyszczające, otwiera pory, a zawarte w niej składniki łagodzą
podrażnienia. W składzie maski znajduje się ekstrakt z szałwii oraz miód
ałtajski. W niebieskim opakowaniu znajduje się niebieska glinka oczyszczająca, która ściąga pory i matuje. Ma działanie przeciwzapalne oraz tonizujące, za sprawą ekstraktu z malwy oraz wody bławatkowej. Ah, i ładnie pachną!

Ja i moja mama jesteśmy zadowolone z tych masek. Myślę, że z pewnością jeszcze je kupimy! Tym bardziej, że jedno opakowanie takiej maseczki kosztuje ok. 6zł 🙂
Czy któraś z Was używała tych rosyjskich masek? Jakie są Wasze opinie?

kosmetyki do pielęgnacji twarzy

Cześć!
Czasem pytacie mnie o to jakich kosmetyków używam do pielęgnacji twarzy. W tym poście chciałam szybko przedstawić Wam moje trzy ulubione kosmetyki, których właśnie używam i z których jestem zadowolona!

Na pierwszym miejscu jest Wzmacniający krem odżywczy z aloesem Green Pharmacy. Jak tylko pierwszy raz nałożyłam ten krem na skórę twarzy od razu go pokochałam! Czuć zapach aloesu, ma gęstą konsystencję i dobrze się wchłania. A co najważniejsze poprawił kondycję mojej skóry. W zimę borykam się z suchą skórą na nosie, a odkąd używam tego kremu skóra w tym miejscu stała się nieco bardziej nawilżona. Kremu używam codziennie, głównie pod makijaż, ale i wtedy kiedy się nie maluję.

Na drugim miejscu jest enzymatyczny peeling Bioaloes by Stara Mydlarnia. Peeling dostałam w prezencie i od razu przypadł mi do gustu, właśnie ze względu na ekstrakt z aloesu. Zawiera witaminę C oraz E. Kwas cytrynowy działa przeciwbakteryjnie ale i przeciwstarzeniowo, zwiększa elastyczność skóry. Mimo to moja skóra po użyciu tego kosmetyku jest niezwykle miękka, peeling łagodzi podrażnienia.

I na samym końcu znalazła się emulsja do twarzy, która już raz pojawiła się na moim blogu. Serum receptury Babuszki Agafii to rosyjski kosmetyk z naturalnych składników, zawierający witaminę C. Używam go sporadycznie, ale odpowiada on mojej cerze. Nadaje jej odświeżony wygląd i ją odżywia w dodatku rozjaśnia przebarwienia i nadaje skórze połysk.

Używałyście któregoś z powyższych kosmetyków? A jakich kosmetyków Wy używacie do pielęgnacji twarzy? 🙂