spacer po lesie

Hej!

Można powiedzieć, że w ten weekend nieźle się naładowałam na nowy tydzień. Będąc znów na wsi trochę poleniuchowałam, ale też udało mi się zrobić kilka bardziej pożytecznych rzeczy. A dziś nawet wyszliśmy się przejść do lasu. Przyznam, że nieco zmarzłam i po przyjściu do domu już niemal bez przerwy siedziałam pod kocem. Marcowe powietrze bywa zdradliwe, ale dobrze było go odrobinę powdychać! Na koniec zostawiam jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru 🙂

 

 

Mam nadzieję, że miło spędziliście ten weekend! Do zobaczenia jutro!

Co do opisu stroju, odsyłam do poprzedniego wpisu 🙂

ponure poranki

Dzień dobry!
Czy Wy też macie czasem problem ze wstawaniem z łóżka? Ja od niedawna nie mogę się z niego wygrzebać, choć czuję się naprawdę wyspana. Owijam się w koc i dopiero po dłuższej chwili decyduję się na to, aby wstać. Jak już to zrobię to wystarczy, że się przebiorę i znów mam ochotę wgramolić się na łóżko.Pogoda za oknem jest istnie jesienna, trochę depresyjna, więc pewnie stąd ta moja niechęć do wstawania i działania. Na szczęście mam swoje ulubione cappuccino, które z rana poprawia mi samopoczucie i ta niechęć znika na dalszą część dnia. Tak sobie radzę z ponurymi porankami 🙂

 

Sweter widoczny na zdjęciach pochodzi z secondhandu.

Miłego dnia! 🙂

na poprawę samopoczucia

Hej, hej.
Od kilku dni męczy mnie przeziębienie, miałam nadzieję, że szybko mi przejdzie, ale póki co, coraz gorzej się czuję. Dziś rano obudziłam się z okropnie bolącymi zatokami. Oczywiście przygotowałam sobie jakieś leki i witaminy. Po śniadaniu zrobiłam sobie gorącą, owocową herbatę, a do miseczki wlałam jogurt z przeróżnymi płatkami i suszonymi owocami. Takie drugie śniadanie na poprawę samopoczucia 🙂

Często dostaję pytania jak wygląda mój codzienny jadłospis. Otóż nie jest on wyjątkowo atrakcyjny. Powtarzałam już wiele razy, że jem to na co mam ochotę i co mam w lodówce. Czasem zdarzy mi się zrobić na obiad coś nietypowego, ale śniadania wyglądają u mnie niemal zawsze tak samo. Niekiedy dla urozmaicenia zjem takie płatki z jogurtem jak dziś i to tyle 🙂

Jak zaczęliście nowy tydzień? Wszyscy zdrowi? 🙂

obserwując miasto

Cześć!
Wczorajsze wyjście na Stare Miasto uświadomiło mnie, że powinnam częściej to robić, kiedy tylko będzie czas i ładna pogoda. Warszawa jest przeogromna, jest tutaj mnóstwo ciekawych miejsc, budynków czy restauracji. Tak jak wczoraj wspominałam nadal czuję się tutaj jak turystka, mimo że mieszkam w Warszawie od kilku miesięcy. Siedziałam na ławce na Nowym Świecie i przez dłuższy czas podziwiłam piękne kamienice, bez ciągłego trzymania aparatu w ręce. Zatłoczone ulice uniemożliwiały zrobienie w miarę przejrzystych zdjęć architektury Starego Miasta. Chyba musiałabym wyjść z domu o 6 rano, w dzień powszedni, aby udało mi
się choć trochę oddać urok uliczek na fotografiach. Ale z drugiej strony, fajnie było obserwować masę ludzi, którzy tak jak ja i Magda spacerowali i podziwiali miasto, korzystając z prawdziwej wiosennej pogody!

 turystyczny strój 🙂
Uwielbiam spacerować takimi ulicami. Czy są puste czy zatłoczone. Za każdym razem dostrzegam coś lub kogoś ciekawego. Na przykład wczoraj zaczepił nas całkiem pozytywny facet, który próbował nas zagadać i poderwać gadką o tym jak zmieni stolicę kraju, haha. Z początku myślałyśmy, że to jakaś ukryta kamera, ale gość gadał od rzeczy, jednak był przy tym bardzo sympatyczny! No cóż, to miasto oferuje tyle atrakcji!

A Wy lubicie obserwować miasto, w którym mieszkacie? 🙂