niepowtarzalny urok regionu

Hej!
Wieco za co lubię góry? Nie tylko za widoki, ale również za to, że właśnie w tej części naszego kraju znacznie bardziej widać nawiązania do tradycji i kultury regionu. Nie mam na myśli tylko obyczajów, gwary czy kuchni. To z czym zawsze kojarzy mi się południe Polski to przede wszystkim charakterystyczna i na swój sposób urocza architektura, wszechobecne drewniane lub kamienne wykończenia tworzące niesamowity klimat. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, ale teraz naprawdę to doceniam. Miasteczka i wioski w górach są przepiękne!
uwielbiam te wielopiętrowe budynki z wielkich drewnianych belek!
Ten region Polski ma swój niepowtarzalny urok, który zachwyca nie tylko na zewnątrz, ale nawet w środku zwykłej karczmy, gdzie podawane są różne napoje w ciekawych kubeczkach♥

 

A Wy lubicie południe Polski? Co podoba Wam się najbardziej w tym górskim regionie? 🙂

Wawel

Cześć!
W niedzielę wybraliśmy się na Wawel i właściwie to był nasz ostatni punkt jeśli chodzi o zwiedzanie Krakowa. Na początku pospacerowaliśmy wokół zamku, a następnie kupiliśmy bilety i odwiedziliśmy Katedrę, na koniec posiedzieliśmy chwilę na dziedzińcu zamkowym. Niestety nie mieliśmy dużo czasu na zwiedzanie tego pięknego miejsca, ale cieszę się, że mogłam znów je odwiedzić!Zamek na Wawelu zawsze robił na mnie spore wrażenie, klimat tego miejsca jest niepowtarzalny, taki królewski. Warto chociaż raz w życiu postawić tam swoją nogę 🙂

 

 

 

Mieliśmy szczęście, że nasz hotel był tak blisko Wawelu, szliśmy tam dosłownie 2 minuty! 🙂

Krakowski Rynek

Witam Wszystkich.
Wczoraj miałam zajrzeć z większą ilością zdjęć, ale Internet w hotelowym pokoju był bardzo słaby, więc postanowiłam, że napiszę jak wrócę do domu. Jak ten weekend szybko minął!
Tak więc wracam z wczorajszym postem.. Nasze zwiedzanie Krakowa zaczęliśmy od kilkugodzinnego spacerowania po Krakowskim Rynku. Kościół Mariacki mijaliśmy z dziesięć razy i tak sobie krążyliśmy po Starówce zachwycając się pięknymi kamieniczkami i uroczymi knajpkami. Momentami czuliśmy się jak za granicą, ciągle słychać było obce języki. Ale co się dziwić, tam jest naprawdę pięknie! 🙂

 

Trochę żałuję, że nie widziałam Rynku nocą, ale to znaczy, że będę musiała go ponownie odwiedzić!