dzień jak co dzień

Witajcie!
Co słychać? Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. U mnie po staremu. Dzień jak co dzień. Praca, dom, praca dom, ale pomiędzy tym ciągle coś robię, gdzieś jeżdżę, a kiedy wreszcie usiądę przy kubku herbaty, mam chwilę czasu dla siebie na tak zwane nic nie robienie. Choć moje lenistwo przy herbacie sprowadza się do oglądania gazet w poszukiwaniu inspiracji lub ciekawych stron w sieci, w najlepszym wypadku oglądam seriale na raty, robiąc co 15 minut przerwę.  I tak niemal każdego dnia. Przez ostatnie miesiące jestem w ciągłym stresie i pośpiechu, o czym już kilka razy wspominałam. Na szczęście powoli się to zmienia ku lepszemu 🙂

przyherbacie1

Wreszcie pojawiła się duża szansa na małą zmianę, dzięki której po części będę mogła zająć się innymi sprawiami, a nie tylko obowiązkami związanymi z własnym biznesem. Otóż, wszystko wskazuje na to, że nie będę musiała tyle czasu przebywać w sklepie! Bardzo to lubię, ale mam pracownika, więc jakby nie patrzeć w godzinach pracy mogłabym zajmować się też czymś innym, poza sklepem, przerwać odrobinę rutynę i zacząć robić inne rzeczy, które mogą również wpłynąć na rozwój biznesu, a także na mój własny. Zobaczymy jak to będzie, ale staram się być dobrej myśli.

przyherbacie12e

Niech ten wpis będzie swego rodzaju początkiem w powrocie do postów o mojej codzienności, które już niedługo się będą tutaj pojawiać znacznie częściej niż w ubiegłym roku. Także szykujcie swoje kubki, parzcie herbaty i zaglądajcie na bloga w wolnych chwilach, hehe. A tymczasem idę przed telewizor oglądać Harrego Pottera 🙂

Share: