ostatni poranek

Dzień dobry!
Jaki mamy piękny dzień! Promienie słońca tak fajnie wpadają przez okno do kuchni, w której właśnie siedzę i popijam kawę. W końcu to mój ostatni poranek w tym mieszkaniu.Jak tylko wstałam zaczęłam pakować resztę rzeczy. Wczoraj mój chłopak zabrał już część z nich. A dziś trzy kolejne torby zapełniłam dosłownie w kilkanaście minut. Zostało mi spakowanie kuchennych rzeczy. Obym tylko niczego nie zapomniała! Poza tym, to muszę jeszcze wyskoczyć na pocztę wysłać kilka sprzedanych rzeczy, żeby ich nie brać ze sobą. Później będę czekać na właściciela mieszkania i nowych lokatorów, żeby załatwić wszystkie sprawy związane z oddaniem mieszkania i kluczy. Jejku nie mogę uwierzyć, że już się stąd wyprowadzamy. Tak szybko zleciał ten czas. Dobra, wracam do picia mojej ostatniej kawy tutaj 🙂

Życzę Wszystkim miłego dnia! 🙂

PS. Niestety nie zdążę zrobić spotkania z czytelnikami. Raz, że ten termin, który podałam odpowiadał tylko kilku osobom, a dwa, że moja przeprowadzka odbędzie się wcześniej niż myślałam pisząc tamtego posta z informacją o planowanym spotkaniu. Ale bez obaw! Przyjadę do Warszawy któregoś sierpniowego dnia, kiedy wszystkim będzie pasowało 😉

39 thoughts on “ostatni poranek

    1. Oczywiście, że nie 😉 Skąd taki pomysł? Przecież tego typu meble się przydają. Zresztą kupiliśmy tylko kanapę i fotel 🙂

  1. Powodzenia w pakowaniu!
    Oglądałam snapki, ładniej wyglądasz bez makijażu 🙂
    W Tomaszowie będzoecie mieszkać razem?
    ksiega-demonow.blogspot.com

  2. Ja zawsze szybko przywiązuje się do miejsc i jak muszę je opuszczać to uronię łezkę albo dwie. Ale zmiany są każdemu potrzebne. Może te wyjdą Ci na dobre 🙂

  3. No cóż, życie czasami stawia przed nami takie nieprzewidywalne decyzje. Ale dzięki temu stajemy się bardziej dojrzali i świadomi tego, czego tak na prawdę chcemy. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia. trzymam kciuki! 🙂

  4. Współczuję przeprowadzki, wiem ile przy tym jest gonienia i roboty. Ale co jak co z w przeprowadzkach fajne jest to, że zawsze można zacząć coś na nowo 🙂

  5. A ja po studiach chce wrocic do Tomaszowa, poniewaz nie lubie duzych miast,a Tomaszow nie jest maly, ani wielki, wiec dla mnie idealny. Marze o tym, zeby ludzie byli wspaniali, a cala reszta ma sens, niektorzy uciekaja, a ja wracam i na pewno uda Ci sie ulozyc tutaj zycie w mniejszym chaosie, znasz kazdy kat, spedzilas tutaj dziecinstwo, ja jestem strasznie sentymentalna i to tez dlatego tak mowie :))

  6. mam nadzieję, że powrót do Tomaszowa nie będzie krokiem w tył a nawet jeśli, to tylko żeby sie rozpędzić i próbować nowych rzeczy! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.