cytat, który mnie zmotywował

Te długie wieczory są dla mnie męczarnią. Oprócz tego, że czasem poczytam jakąś książkę czy porozmawiam z bliskimi, to zazwyczaj siadam przed laptopem. Pominę oczywiście to, że co drugi wieczór pakuję paczki do wysłania z zamówieniami z mojego sklepu. Ostatnio pisałam o tym, że blogowanie zeszło na dalszy plan, ale jak to możliwe, skoro spędzam przed laptopem niemal całe wieczory? No właśnie, teraz bardziej skupiam się na innych rzeczach. Stawiam na pracę, a później uciekam się do przyjemności, oglądając jakieś filmy, seriale.

Wieczorem, gdy włączam laptopa zazwyczaj czuję się totalnie pozbawiona weny twórczej. Niektórzy pewnie zastanawiają jak to się stało, że kiedyś pisałam codziennie, ba! Nawet kilka razy dziennie, a teraz robię to raz na kilka dni. Inne priorytety i inne podejście do tematu blogowania, a przede wszystkim praca na której jestem ciągle skupiona. Jednak w tej chwili, patrząc na ekran laptopa dostrzegam, że popełniam błąd i muszę go naprawić.

1abl
”Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”.

Oto cytat, który mnie zmotywował i od razu utkwił mi w pamięci. Jest bardzo trafny jeśli chodzi o mnie. Będąc w domu, kiedy kupiłam aparat zaczęłam robić zdjęcia, kiedy laptopa-zaczęłam blogować, później doszły do tego ubrania i tak zrodził się pomysł na sklep internetowy. Z jednego powstało drugie, z drugiego trzecie, tak można to ująć. Mogę siedzieć w domu, robić zdjęcia, do sklepu, na bloga, tym co mam, robić co mogę w kierunku, który jest moją pracą i pasją. Nigdzie nie muszę się ruszać, w końcu najważniejsze narzędzia pracy są na miejscu. A ja, niemal o tym zapomniałam. Chciałam nowości, nowych miejsc, sprzętu, a przecież może obejść bez tego. Właściwie wydaje się, że niewiele potrzeba, aby coś tworzyć. Jest jeszcze jedna ważna kwestia, potrzeba chęci do działania. Brakowało mi tego, ale po trafieniu na powyższy cytat nagle mój tok myślenia uległ zmianie i te chęci same wróciły. Patrzcie, jak to jest, że kilka słów może tak na nas wpłynąć 🙂

1abll

Czas ograniczyć leniuchowanie przed laptopem, czas wziąć się do pracy i działać!

A Wy macie cytat, który Was motywuje? 🙂

15 thoughts on “cytat, który mnie zmotywował

  1. świetny post, pełen pozytywnej energii 🙂
    aż miło się czytało 🙂
    też ostatnio walczę z leniwymi wieczorami, najpierw obowiązki później przyjemności 🙂

  2. Ja teraz też pracuję i po pracy nie mam już nawet siły na nic innego. 🙁 Może się jeszcze przyzwyczaję, zobaczymy. Ale bloga zostawić nie zamierzam:)

  3. Nie pamiętam dokładnych cytatów, ale ostatnio miałam trochę gorszy czas. Siadałam i nie do końca wiedziałam, co ze sobą zrobić. W weekend praktycznie wszystko co tylko włączyłam, to były jakieś motywujące treści. Trochę mnie to podbudowało i dało nowe siły 😉

    Masz rację, to niesamowite, że czasem kilka słów potrafi wiele zmienić w naszym nastawieniu.

  4. Pięknie wyglądasz! I może lepiej, że skupiasz się na pracy, rozwijasz się, a nie publikujesz kilka razy dziennie postu na blogu. Człowiek się zmienia, ewoluuje, rozwija się. Odpoczynek musi być obecny, nawet ten całkowicie bezproduktywny, bo inaczej chyba byśmy oszaleli od tego stresu związanego z pracą 😉 Cytaty mogą motywować, ale myślę, że największej motywacji zawsze trzeba szukać we własnym wnętrzu. Pozdrowionka 🙂

  5. Ja na przykład nie czekam na wenę (może dlatego tak mało osób odwiedza moje bloga 😀 ) i staram się tylko znaleźć czas. A jeśli nie idzie to tak naturalnie to się troszkę przymuszam. Zazwyczaj przymus się kończy jak zacznę już pisać, potem jest tylko przyjemnie. Czasem trzeba się trochę poprzymuszać,żeby nie wpaść w pułapkę lenistwa,bo im głębiej wpadniemy tym ciężej będzie wyjść ;>

  6. Bardzo nie lubię tych długich wieczorów, bo ciężko mi jest się zmotywować, ciemno wszędzie, a jak jeszcze jest pochmurno to cały dzień robi się jeszcze bardziej nie przyjemny. :C
    Przeczytałam ten post wcześniej, więc miałam okazję „przetrawić” ten cytat i coś w nim jest. Ciągle się szuka czegoś jeszcze, mówi się, że nie ma się tego czy tamtego, żeby zacząć działać. Przyjęłam te słowa do siebie i znalazłam więcej ochoty na tworzenie albo chociaż na samo myślenie o tworzeniu, bo i tego ostatnio mi brakowało. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.