upale wieczory i małe przyjemności

Dobry wieczór!
Co u Was? Jak Wam minął poprzedni miesiąc? Ja nie zdążyłam nacieszyć się tymi wszystkimi kwitnącymi roślinami, tą pogodą jaką mieliśmy, wolnymi chwilami dla siebie, których miałam odrobinę więcej i które wprawiały mnie w dobry nastrój. Niestety czerwiec zaczął się dość burzliwie. Właściwie nie będę ukrywać, że ostatnie tygodnie obfitowały w zbyt dużo negatywnych emocji, które przekładały się na moje funkcjonowanie, stąd wszędzie mnie jakby mniej, czuję się poniekąd nieobecna w tej całej codzienności. Jednak napiszę o tym osobny post, bo to dłuższa historia, a teraz chcę pokazać jak wyglądają moje leniwe i upalne wieczory, które staram sobie delikatnie umilać na różne sposoby.

Oj tak, upały mamy jak w połowie lata! W moim pokoju już się bardzo nagrzało, a że mieszkam na poddaszu nie sposób tego uniknąć. W późniejszych godzinach otwieram okna, wietrzę, aż w końcu mogę usiąść w przyzwoitej temperaturze i zająć się czymś przyjemnym. Czasem jest to oglądanie jakiegoś filmu, a czasem czytanie książki. Wystarczy jeszcze kilka świec, pachnące kwiaty zerwane z ogrodu i mogę się relaksować w domowym zaciszu!

Do tego często przynoszę sobie coś dobrego na ząb, akurat mamy sezonowe owoce, więc nie może ich u mnie zabraknąć i przede wszystkim mam obok wodę mineralną, którą ostatnio piję litrami. Woda z cytryną i lodem na upał jak najbardziej wskazana! Z miętą smakuje jeszcze lepiej, ale zdarza mi się o niej zapominać. Ktoś ma jeszcze inny patent na urozmaicenie smaku wody? Może jakaś inna owocowa kombinacja? 🙂

Swoją drogą ta pogoda, nieco zmienna, niosąca upały, a co jakiś czas burze, sprawia, że często borykam się z bólami głowy. Zmiana ciśnienia i te sprawy. Czy wiecie, że picie dużej ilości wody powoduje, że ten ból da się złagodzić bez użycia leków? Piszę to dlatego, że za poradą mamy zaczęłam to praktykować i rzeczywiście w większości przypadków ból ustępuje. Zresztą nie od dziś wiadomo, że woda korzystnie działa na człowieka. Tak więc, dopijam swoją wodę i powoli kończę moje wieczorowe przyjemności!

Dajcie znać jak Wy spędzacie te upalne wieczory!
Dobranoc Wszystkim 🙂

7 thoughts on “upale wieczory i małe przyjemności

    1. Mnie tak samo! Ubolewam tylko, że w moim pokoju się tak grzeje, ale później, gdy się przewietrzy jest tak przyjemnie 😉

  1. W tym roku dopiero doszłam właśnie do tego, że dzięki wystarczającej ilości wody mogę normalnie funkcjonować. :’) U mnie to najczęściej jest czysta woda z filtra, bo szybko nudzą mnie smaki, chociaż teraz jak jest świeża mięta z pewnością ją będę dodawać.
    U mnie też bardzo grzeje w pokoju, bo jest praktycznie od południa. Dopiero późno wieczorem da się żyć i najczęściej właśnie oglądam jakiś serial albo tworzę. Do tego odpalam świeczkę lawendową i mogę porządnie odpocząć. 🙂

  2. U mnie czerwiec zaczął się dość podobnie. Miło być idealnie, a trochę się pomieszało. Dlatego zupełnie uciekłam w książki, żeby przy czytaniu wreszcie oderwać się od męczących myśli. 🙂
    A jeśli chodzi o orzeźwiający napój to ostatnio odkryłam przepyszne Chia Fresca na bazie limonki i mięty. Sprawdza się idealnie w trakcie upałów 🙂

  3. Też mieszkam na poddaszu. Zdecydowanie nie jest lekko:) ale wolę nie narzekać, bo lato mam tak krótkie..

    Tak przy okazji- piękne zdjęcia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.