anime + kolacja

Tak! Tak! Tak!
Zdecydowanie lubię oglądać anime mając pod ręką jakieś przekąski. Dzisiaj sobie sama zorganizowałam kolacyjkę. Natchnęło mnie na coś innego.
A wszystko popijałam zieloną herbatką!

Pod sałatą i paseczkami nori jest wędzony łosoś 🙂

Co do anime, zaczęłam oglądać kolejne ze strony kreskowka.pl : Kimi Ni Todoke. Póki co jestem przy trzecim odcinku i zapowiada się ciekawie. Jest o dziewczynie, którą wszyscy kojarzą z Sadako z filmu ‚The Ring’, wręcz się jej boją. Jednak bohaterka zaczyna się bardziej otwierać na ludzi, zyskuje nowych przyjaciół i staje się lubiana przez większość osób, które ją otaczają. Przy czym się zakochuje.. 🙂

Podoba mi się muzyka i kreska. Właściwie kiedy włączam anime, najpierw zwracam uwagę na kreskę, później na muzykę, i to decyduje o tym czy obejrzę następne odcinki, czy wyłączę. 
Dobra, wracam do oglądania!

62 thoughts on “anime + kolacja

  1. Nigdy nie oglądałam anime. Zawsze wydawało mi się, że to głupia dziecinna bajeczka, ale widzę, ze tak nie jest. Chyba warto spróbować.

    natalasworld.blogspot.com

  2. W życiu nie chciałoby mi się robić takich skomplikowanych kolacji. ;d

    Minie na szczęście pasują obydwie pary, ale ani jedne jakoś mega mi się nie podobają. 😡

  3. Raczej nie oglądam anime ale niektóre wydają się zabawne a zawarta w nich fabuła czasem nawet romantyczna . 😉
    Kolacja wygląda smakowicie , aż żal zjeść . 🙂

  4. Kolacja wygląda smakowicie:) Nigdy nie oglądałam anime:) może kiedyś się skusze. Czytałam kiedyś Mangę:) a Ty mozeże czytasz? Jeśli tak znasz jakieś komiksy godne polecenia?:)) Zapraszam do mnie:) lolek-a@blogspot.com

  5. Oglądam właśnie ;).
    Ale "Nana" – To pierwsza jaką obejrzałam ( dzięki Tobie ^^) I chyba będzie jeszcze dłuugo na miejscu nr.1 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.