azjatyckie zakupy

Hej.
Dzisiaj sobie nie pospałam. Rano zerwałam się z łóżka z ogromnym bólem głowy. Ale nie z powodu byłego przeziębienia, a przez nowy drucik jaki mam w aparacie. Myślałam, że będę krzyczeć z bólu! Z resztą do tej pory ból całej czaszki jest niemiłosierny:(.

Lecz jest coś co rano poprawiło mi humor. Mianowicie zakupy w Biedronce, która teraz oferuje sporo azjatyckich przekąsek i ogólnie produktów! Jednak wydaje mi się, że połowa z tego co było zapowiadane gdzieś się ulotniła, lub ludzie po prostu brali wszystko co popadnie^^ Udało mi się kupić tylko zupki koreańskie, tajską, makaron chiński, oraz napoje aloesowe:)

Ohh.. chciałabym mieć takie każdego dnia! 

Ten post miał się pojawić znacznie wcześniej, ale mój laptop odmówił współpracy..
Niedługo pojawi się następna notka:) 

57 thoughts on “azjatyckie zakupy

  1. Ha, w poniedziałek też będę w Spierdolince, wtedy kupię sobie coś z przysmaków:D Ale głównie na mukulkuki się czaję:P

  2. też byłam i kupiłam dziś makaron chiński 🙂 i podobnie jak u Ciebie wybór był już mały ;<

  3. Ja również miałam aparat i w ogóle mnie nie bolało, aż ździwiło mnie, że boli Ci tak bardzo ;O

  4. oj to faktycznie mało udało ci się kupić 🙁 ja wczoraj kopiłam papier ryżowy :)miałam ochotę też na makaron i parę innych rzeczy ale to może jutro o ile będą jeszcze 🙂

  5. azjatyckie jedzenie jest pyszne… ale to kimchi… Fuj jadłam, nie dość że ma nieprzyjemny zapach i jest ostre, to smakuje jak nie powiem co… Ale okej nie obrzydzam ci, bo może akurat ci zasmakuje ;D

  6. te zupki w proszku można też kupić w Żabce albo w Realu (te Yakinoodes) a te z Tao Tao chyba w każdym supermarkecie i nie tylko 🙂

  7. Jadłam te zupki i według mnie są okropne. -.-
    Smakuje mi tylko krewetkowa zupka z vifona i jeszcze takie zwykłe chińskie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.