balsam koloryzujący do włosów

Cześć!
Ostatnio pytaliście jakiej farby używam do farbowania włosów, ale z racji tego, że nie mogę spamiętać nazw i numerów to prawie nigdy nie jestem w stanie odpowiedzieć. Ale ostatnio postanowiłam uwiecznić na zdjęciach czym farbowałam włosy! Teraz krótko napiszę o farbie, a raczej hennie jakiej użyłam!

Na pierwszą próbę farbowania włosów henną wybrałam ”ziołowy balsam do koloryzacji z ekstraktem z henny”, firmy Venita. Wiem, że tego typu kosmetyki mają w swoim składzie mały procent henny, ale akurat taki miałam pod ręką, a chęć przyciemnienia włosów sprawiła, że chciałam jak najszybciej go użyć. Efekt końcowy był zadowalający! Koszt  8,50zł.

Zanim porwałam się na przygotowanie tego wpisu, postanowiłam poczytać trochę o hennie i jej działaniu, czy jest korzystne czy niekorzystne dla włosów. I wiecie co? Niemal na wszystkich stronach na jakie zajrzałam pisano, że henna nie niszczy włosów, wręcz przeciwnie. Jednak jeśli nie jest w 100% ziołowa jej wadą może okazać się to, że wysusza włosy, ale z tym problem w dobie takiej ogromnej ilości kosmetyków na rynku łatwo sobie poradzić. Na pewno nie użyję już żadnej farby, zdecydowanie przerzucę się na farbowanie włosów henną.

Czy któraś z Was używała tego balsamu? A może samej henny? Dajcie znać!

43 thoughts on “balsam koloryzujący do włosów

  1. Nigdy nie farbowałam włosów 🙂
    Btw. Nie wiem dlaczego, ale nie mogę wyświetlać twoich nowych snapów 🙁

    1. Oj, też nie wiem czemu 🙁 Może coś z internetem? Mi czasem też nie chcą się wyświetlać, jak łącze jest zbyt słabe 🙂

  2. Miałam przygodę z farbowaniem henną i mile wspominam ten okres. moje włosy były niesamowicie żywe i zdrowe, więc zaczęły się znów kręcić (a dzieje się tak wyłącznie kiedy są zdrowe). Pamiętam, że szprycowałam je jakąś drogeryjną niby-henną, dopakowaną silikonami, aby uniknąć efektu suchych włosów.
    Potem znowu zapragnęłam czerwieni, więc przerzuciłam się na farby chemiczne.

    AŻ DO DZIŚ. Dzisiaj kupiłam ta jakże sławną Hennę Khadi i nałożyłam na łeb. I wszystko co o niej mówią to prawda – śmierdzi jak przeżuta przez konia i wypluta trawa (konsystencję ma zresztą podobną) i po spłukaniu jej włosy są suche jak pieprz. Ale taki urok ziół. Włosy po wyschnięciu natomiast stały się takie… przyjemne. A za dwa dni potraktuję je Kallosem i będa cacy. Najśmieszniejsze z tą 'najprawdziwszą henną' jest to, że ten kolor cały czas pracuje, odkąd włosy mi wyschły widziałam na swoim łbie już ze 3 odcienie ;D

    Ale ogólnie polecam serdecznie!

  3. No właśnie wystarczyła jedna tubka na Twoje długie włosy? 🙂 i w jakim sklepie ją kupiłaś? Pozdrawiam

  4. Super cena, po opakowaniu – bardzo eleganckim i pięknie zaprojektowanym powiedzieć bym mogla ze bylo duzo droższe, a tu szok :O Ja sie doświadczeniem nie wymienie bo nigdy, nigdy włosów nie farbowalam 😛

  5. ooooo, nigdy o tym nie słyszałam 😀 gdy tylko zdecyduję się na jakieś zabawy z włosami pomyślę o hennie, może i u mnie się ona sprawdzi 🙂

    ps. czy jedna tubka starczyła na Twoje całe włosy? 😀

  6. Jednego nie rozumiem. Kilka dni temu pytalam czym farbowalas wlosy i napisalas, ze nie pamietasz. A teraz okazuje sie, ze masz zdjecie tego produktu. To tak ciezko bylo Ci odpowiedziec?

    1. A przeczytałaś post? Pytałaś widocznie wtedy gdy jeszcze nie farbowałam henną, a zwykłą farbą której nr i nazwy nie pamiętam, albo myślałam, że o nią Ci chodzi i tak napisałam, bo rzeczywiście farbowałam włosy farbą niedawno 🙂

    2. Trochę zawile to napisałam, ale sprawdziłam komentarze pod postami od momentu farbowania i nie pytałaś 🙂 Więc pisałam prawdę 🙂

  7. Oooo… nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Chciałam "pokolorować" końcówki moich włosów na wakacje i chyba wykorzystam tę hennę, tym bardziej, że nie niszczy włosów! Dzięki!
    Jeśli masz chwilkę to byłabym wdzięczna za kliki w linki w poście na moim blogu 😀
    kingas1blog.blogspot.com

  8. ja odstawiłam jak na razie farbowanie włosów.. stwierdziłam,że latem dam im odżyć i nie farbuję:) ale faktycznie, henna to dobry pomysł, jeśli chodzi o przyciemnianie włosów:)
    Ja również mam czasami kłopoty z odtwarzaniem od Ciebie snapów:( jest ich dużo i muszę dłuuugo czekać,aż się załadują i wyświetlą 🙁

  9. O hennie słyszałam,ale tylko na brwi lub rzęsy 😉 Ale jak sprawdza się na włosach to super 😀 /Paula

  10. Hej! Jestem stalą czytelniczką, zaglądam tu nawet kilka razy dziennie ale bardzo, bardzo rzadko cokolwiek komentuje.. Zastanawiam się ile jest takich osób? ;D moze odezwiecie sie pod tym komentarzem? Pytam tak z ciekawości 😉

    1. Oj, za późno spytałaś i już przeszli pod inne posty 😀
      Z tego co wiem większość osób tu zaglądających nie komentuje bloga, ale regularnie go ogląda 🙂

  11. ja włosy farbuje od ponad roku i cały czas henną z Venity i nawet ten sam kolor co Ty masz i polecam, bo włosy o dziwo mam lepsze niż przed farbowaniem. pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.