chwila na dachu…

Ostatnio zachody słońca są niezwykle piękne i dziś znów polowaliśmy na ten widok, jednak tym razem nie ruszając się z domu, a… wchodząc na dach! Weszliśmy na dach Dawida domu, który nie jest stromy i przez chwilę oglądaliśmy ten zachód. Zdążyliśmy na końcówkę, bo raptem za kilkanaście minut zrobiło się ciemno i pojawił się księżyc. Ahh.. co jak co, ale zachody słońca to ja uwielbiam najbardziej!♥

nie sądziłam, że z dachu Dawida domu będzie taki świetny widok!

Dobranoc Wszystkim czytelnikom!

77 thoughts on “chwila na dachu…

  1. a ja sobie pozwolę zacytować tekst apropos zachodu słońca:

    „Wiesz… gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca…”
    – Antoine de Saint-Exupéry (z książki Mały Książę)

    ale mam nadzieję że Wam nie było smutno 😉
    pozdrawiam 🙂

  2. Mam do Ciebie pytanie Aniu, czy Twój aparat NikonD5100 ma opcję koloru selektywnego (np. robię zdjęcie czerwonemu kwiatku i tylko kwiatek zostaje czerwony, a tło jest biało-czarne)? Będzie mi miło, jeśli odpowiesz mi na to pytanie. 🙂

  3. Ja mieszkam na 7 piętrze, więc dopiero byłby widok ;> Niestety wejście na dach jest zamknięte, ludzie mają różne pomysły ;c A co do zdjęć to faktycznie są śliczne.

  4. o taak, też kocham zachody słońca! i księżyc, szczególnie w pełni. mogłabym patrzeć bez końca 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.