codzienność, a zdjęcia

Witam.
Dziś dodam nietypowy post, a właściwie taki, w którym nawiążę odrobinę do fotografii i mojej codzienności, którą tutaj pokazuję:)

Mam tu na myśli zdjęcia robione, tak aby ukazać nasze życie, czy też miejsca w których jesteśmy bądź nas samych. Ktoś może pomyśleć sobie ”ale fajne zdjęcie”, a przez to zaraz na moim blogu napisze komentarz typu  ”masz fajne życie”,  ”dobry aparat”. Nie wiem od czego zacząć, aby dobrze tu ubrać w słowa, ale takie komentarze są trochę hmm ubarwione przez nasze wewnętrzne skojarzenia, wywołane na widok danych fotografii. Tak to już jest, że człowiek najpierw reaguje na obraz, a dopiero później go interpretuje. Będąc na profilu turystycznym utwierdziłam się w przekonaniu jak ważną rolę odgrywa kompozycja fotografii, sceneria czy też kadr – im lepiej pokazana dana rzecz/miejsce, tym więcej ma odbiorców, osób zainteresowanych.

Zauważyłam, że coraz więcej osób zwraca uwagę tylko i wyłącznie na to, aby ich zdjęcia na blogu były idealne, wszystko ukazane tak, aby wzbudzić u innych jakiś zachwyt. To normalne, przecież każdy chce pokazać siebie i swoje życie od najlepszej strony i w najładniejszych barwach. Zdarza się, że dostaję komentarze wręcz odwrotne-że nie potrafię zrobić zdjęcia, że są brzydkie i ogółem po co mi lustrzanka. To myślę, że jest akurat zbędne przy ocenie mojego bloga, bo właśnie teraz przechodzę do najważniejszej części tego posta: codzienność, a zdjęcia. 


Od dłuższego czasu staram się raczej bardziej ukazywać zwyczajną codzienność, niż skupiać się na dobrych kadrach. Owszem nadal lubię fotografować i się tym interesuję, ale postanowiłam to leciutko odstawić od mojego bloga. Lubię kiedy na moim blogu panuje swego rodzaju estetyka związana z podziałem postów i zdjęć na odpowiednie kategorie. Kiedy moje zdjęcia przedstawiają jeden temat, bądź powiązane ze sobą miejsca, czy rzeczy. Niedawno zaczęłam doceniać telefon i jego aparat, bo tak naprawdę to on towarzyszy mi niemal zawsze i tak naprawdę jest wstanie ukazać życie codzienne tak, aby nikt nie miał zbyt podkoloryzowanych wyobrażeń. Dlatego doszłam do wniosku, że takich zdjęć nie wyeliminuję z mojego bloga, a wręcz przeciwnie będę je tutaj sporadycznie dodawać, aby trochę urozmaicić moje posty, bo przecież dobry aparat to nie wszystko czym bloger musi dysponować:)

losowe, szkole zdjęcia z mojego profilu na instagram.

Dzięki takim zdjęciom jestem w stanie ukazać swoją codzienność, taką jaką ma każdy z Was!  

76 thoughts on “codzienność, a zdjęcia

  1. ja jestem za tym, żebyś dodawała więcej takich postów 🙂 może w końcu anonimki zauważą, że twoje życie nie składa się z ciągłych wyjazdów, chorób itp, tylko jest tak samo zwykłe jak każdej innej osoby 😉

  2. widziałam te koemntarze, jak ktoś pisał, że chciałby mieć takie życie jak ty ;D niektórzy nie potrafią uwierzyć, że masz normalne życie, podobnie jak my- możliwe tylko, że po tylu latach blogowania potrafisz już nawet zwykła codziennośc opisac ciekawie. ot, wprawa w pisaniu.

  3. zawsze znajdzie się ktoś komu nie dogodzisz. pewnie i teraz trafisz na kogoś kto rzuci "o borze masz instagram, to takie modne, jestę fotografę", itd. 😉

  4. no chyba nie masz normalnego życia, masz świetny kontakt z mamą, co roku jeździsz gdzieś na wakacje, Twoja cała rodzina żyje z zgodzie, inni tego nie mają, więc doceniaj to co masz i nie twierdź że masz takie normalne życie, bo rodzice Cię pewnie ubóstwiają i spełniają każde Twoje marzenie… inni mogą o tym pomarzyć, chociażby o corocznym wyjeździe na wakacje …

    1. no i właśnie o tym pisałam w poście.. 🙂 wyobrażasz, koloryzujesz, a wcale nie potrzebnie. ja piszę tu też o swojej codzienności a nie wakacyjnych wyjazdach, które sporo osób może sobie zorganizować, tylko trzeba chcieć i wyznaczyć sobie jakieś cele i do nich dążyć. skąd wiesz że moja cała rodzina żyje w zgodzie? mało piszę o swojej rodzinie;)

    2. yhym , a co pisałaś w święta ? "ohh jak się cieszę że mam taką rodzinkę" więc to mówi samo za siebie … 🙂

    3. bo to prawda, ale to jest tylko 1/4 części mojej rodziny. o tej pozostałej nigdy nie piszę, i nie mam zamiaru pisać o rodzinnych sporach/konfliktach i braku kontaktu. zresztą ten post nie dotyczy mojej rodziny i życia prywatnego związanego z nią, lecz o zwykłych dniach mojego życia.

  5. Rozumiem ludzi, również bardziej interesuję się fotografią, a zachowania takie jak ekspresywne (pierwsze) spojrzenie na zdjęcie, są dla każdego takie same, dla nas – ludzi to już wrodzone, ale często też baaardzo przydatne, gdy chcemy wyeliminować niepotrzebne myśli z głowy 🙂 Spodobał mi się dłuższy post 🙂 Mam nadzieję, że więcej będzie takich 🙂

  6. zgadzam sie całkowicie, chciałabym też robić zdjęcia telefonem ( istagram) ale za słaby telefon niestety mam. ostatnio zauważyłam że wiele osób odstawiło właśnie kadrowane zdjęcia na rzecz właśnie tych z istagrama 🙂

  7. Ja do jakości zdjęć na blogach,zwłaszcza takich "pamiętnikowych", przywiązuje mało uwagi.Jeżeli zdjęcia są 'dobrze' zrobione to fajnie,ale takie bardziej sentymentalne,są przecież jeszcze lepsze!

  8. moim zdaniem powinnaś (jezeli mozesz) brać lustrzanke. jest lepsza jakość itp. A co do Twojej codzienności, jest ona ciekawa, tylko szkoda, ze duzo ludzi po tym stwierdza, ze masz kolorowe zycie bez problemów.

    PYTANIE: 1. Spotkałas kiedyś pedofila w internecie? 2. Nie boisz się umieszczać swoich zdjęć na blogu, umieszczać informacje o sobie?

    Może napisałabyś coś na temat pedofilii i jak się przed nią uchronić etc. Jest wiele czytelników w wieku 12-15 i więcej.

  9. o tak, ta wybujała wyobraźnia anonimów 🙂 ja osobiście bardzo lubię ładne, dobre jakościowo, jasne zdjęcia na blogu. a do tego jak są jeszcze duże, to już całkiem mnie przyciągają i najpierw oglądam zdjęcia, potem czytam post i jeszcze raz zdjęcia 🙂

  10. Ja napiszę krótko – jak napisałaś, nie możemy stwierdzić, jakie naprawdę jest Twoje życie na podstawie kilku zdjąć, Ty zaś nie stwierdzaj na podstawie komentarzy, że każdy ma życie takie jak Twoje – normalne, zwyczajne. Uwierz, zaglądają tu osoby, dla których naprawdę jest ono idealne, wymarzone w wielu sferach. Pomyśl o tym czasami, tak dla siebie. Pozdrawiam;)

    1. myślę, a ten post głównie się tyczy codzienności, typu śniadanie-szkoła-po szkole. a nie innych sfer życia prywatnego np rodziny. tak to tytuł posta by brzmiał '' zdjęcia, a rodzina '' :>

  11. zgadzam się . ; > niektórzy myślą, że jak kupią sobie lustrzanke to będą mieli odjazdowe zdjęcie. ale jak ktoś brzydko wychodzi na zdjeciach lub nie umie ich robić to lustrzanka nic nie zdziała ..
    Ty masz o tym pojęcie i jesteś fotogeniczna więc masz takie świetne zdjęcie . 😀

    1. rozwalają mnie ludzie, którzy nazywają się "fotografem" mając lustrzankę i robiąc zdjęcia na automacie, to w ogóle mija się z celem.

  12. Zgadzam się w 100% sama nie lubie wchodzic na blogi, w których wszystko jest wyidealizowane, szczególnie, gdy wstawia się zdjęcia z internetu i dodaje teksty typu "kiedyś zrozumiesz, co mogłeś mieć, a co straciles" masakra po prostu ;<

  13. Przyznaję się bez bicia nie potrafię robić zdjęć, nie mam super wypasionego aparatu , ale i tak go nie wymienię bo ma dla mnie bezcenną, sentymentalną wartość;-)
    Więc zgadzam się z Tobą 100% :)!

    Pozdrawiam serdecznie:)

  14. Na moim blogu też staram się dodawać zdjęcia nie koniecznie 'piękne' estetycznie, a takie by pokazały czym zajmuje się na co dzień, że nie jest łatwo, ale są też lepsze chwile 🙂 Moim zdaniem Twój blog też takie rzeczy pokazuje. Ja na przykład nigdy nie myślałam że jesteś idealna. Chyba nigdy nie pomyślałam tak o żadnym blogerze.

    charmingcharworld.blogspot.com

  15. Miło nam że jesteś zainteresowana:). My jesteśmy z Łodzi, czy to dla Ciebie jakiś problem dostać się tutaj? Bo z Twoich wcześniejszych wpisów wnioskujemy że czasem odwiedzasz Łódź:).

  16. Bardzo madry post, właśnie dlatego tak bardzo lubie Ciebie i Twój blog .
    Zdjęcia reportażowe bardzo mi się podobają, chyba, że autorka chce wcisnąć wszystkim, że waśnie tworzy arcydzieło .
    Pozdrowienia z dawnej krainy 🙂

  17. Zdjęcia ukazujące codzienność mają lepszy przekaz, co nie zmienia faktu, że zdjęcia idealnie wykadrowanie, przerobione i wymuskane też są fajne i takie przemieszanie jest mile odbierane 😉
    Czytam regularnie twojego bloga od września i pomimo, że lubię 'swoje życie', fajnie czasami poczytać o 'cudzym życiu'. Niektóre posty są naprawdę motywujące, a niektóre są miłym pocieszeniem po ciężkim dniu 😀

  18. 1) Ludzie interpretują, że – jeśli nie mówisz o swoich problemach – to ich nie masz = idealne życie. Ludzie są prostolinijni. Dla nich jesteś doskonałą uczennicą z jeszcze doskonalszego domu, która może sobie wyjechać do Włoch za spore (dla większości Polaków) pieniądze w środku roku szkolnego. Ideałem z wyglądu i osobowości, człowiekiem bez wad, aniołem. Nie mówisz o przykrościach, pokazujesz się z jak najlepszej strony – niestety, tak Cię odbierają, w rzeczywistości nic o Tobie nie wiedząc. Niestety, tacy są zwykli ludzie, szczególnie młodzież… Po tym, co ja wysłuchuję od ludzi, nie wierzę, że nikt nie ma problemów.
    2) Zdjęcia z aparatu są lepsze niż te, które dzisiaj dodałaś. Przypominają mi nieco grafikę z wehearit.com. Albo przejaskrawione, albo "zamglone", dlatego mnie kojarzą się nie z czymś zwyczajnym, przeciętnym, ale z czymś przygotowanym, starannie dobranym, nie do końca prawdziwie. Z dzisiejszej notki podoba mi się (jeśli chodzi o ujęcie) pierwsze od lewej, w dolnym rzędzie. Nie ma perfect ułożenia, butelka nie jest ukazana w całości. Pozoru tylko dodaje "ujęcie z ukosu". Ale jest najbardziej naturalne, najwięcej w nim prawdy i to mi się podoba! Cieszy mnie też to, że nie robisz żadnych poz i czarno białych zdjęć, jak ludzie w moim otoczeniu. Wiesz, wpychanie sobie kart do rozdziawionych ust w środku parku, czarno-białe zdjęcie i takie głupoty pseudoprofesjonalistów, którzy się naoglądali głupot bezskutecznie udających sztukę. Twoje są prawdziwe, NORMALNE, realistyczne, jeśli chodzi o Twój wyraz twarzy, postawę. Chwała Ci za to, że nie przybierasz najdziwniejszych poz z magazynów modowych. Tylko ta jak najpiękniejsza strona obrazu… Nie chce mi się wierzyć, że wszystko jest takie cudowne, potrzeba mi więcej realizmu. Z drugiej strony, czy istnieje zdjęcie, które nie jest za piękne ani za brzydkie i oddaje w pełni realizm sytuacji?

  19. Świetny post! ;D
    Moim zdaniem, każdy ma normalne życie tak jak i ty. Nie da się żyć, bez żadnych kłótni. Jestem pewna, że ty też się czasami kłócisz z rodzicami zresztą tak jak każdy, a jak o tym nie napiszesz (bo oczywiście nie musisz i pewnie nie chcesz, żeby się każdy dowiadywał o twoich kłótniach czy sprzeczkach) to już inni myślą, że masz takie super idealne życie..

  20. Masz całkowitą racje :D. A ludzie którzy na podstawie blooga, na podstawie tego, że nie piszesz o swoich problemach uważają, że masz takiee cuuudowne życie, że nie masz problemów, że zawsze jest wszystko ok i że nie masz żadnych chwil słabości, moim zdaniem są dość dziwni i na prawde nie doceniają tego, co mają od życia. Żyją na podstawie czyjegoś "bezproblemowego i beztroskiego" życia. Ja na początku uważałam, że mam straszne życie, wątpiłam w siebie, ale po poważnym wypadku, w którym udział brałam ja, moja hmm przyjaciółka i dwa konie, po tym jak straciłam tą przyjaciółkę, zrozumiałam, że trzeba nauczyć się doceniać życie i nie sądzić tak jak np. jeżeli nie piszesz na bloogu o swoich problemach, to wcale ich nie masz.
    Pozdrawiam ;*** :D.

  21. ja bardzo lubię jak dodajesz zdjęcia z teleofnu. Twojego instagram przeglądam coodzienie:)

  22. W użytkowaniu mam telefon, którym robię zdjęcia, bo teraz nie mam aparatu. Lubię takie z tel, ale nie powiem, że te wykadrowane zdjęcia z twoim udziałem są świetne ^^

  23. wow, w końcu ktoś napisał prawdę! jestem na drugim roku nauki w szkole o profilu fotograficznym i po zrobieniu masy zdjęć, późniejszej przeróbce jestem w stanie stwierdzić, że zdjęcia z telefonu oddają bardziej rzeczywiste chwile. fakt, jakoś jest lepsza, ale to przecież nie wszystko. a, zapomniałam dodać, że niezwykle irytujący dla mnie jest tekst "twój aparat robi świetne zdjęcia" – ludzie zapominają, że człowiek też ma w tym jakiś udział m.in. w kwesti np. balansu bieli. łatwo jest zrobić zdjęcie na automacie i się nim zachwycać, ale tak naprawdę prawdziwą pracę wkładamy poprzez własne ostawienia i stworzymy taką fotografię jaką sobie wyobrazimy.

    pozdrawiam ; )

  24. Ja uwielbiam takie zdjęcia typu mobile blog. 😉
    Nie wiem jak inni odbierają takie notki, ale ja uważam, że to fajna sprawa, że chcesz dzielić się z nami swoją codziennością.
    Nigdy nie zauważyłam komentarza u Ciebie, że nie umiesz robić zdjęć i po co Ci lustrzanka. I dobrze, bo zrobiłoby mi się aż gorąco na sam widok!
    Jesteś jedną z niewielu osób, u której fotografie mają niesamowity klimat! Cóż osiągnięcie takich zdjęć nie należy do łatwych, widać że się tym interesujesz. Widać ile wkładasz w fotografie miłości i pasji! 😉
    Osobiście jestem fanką Twoich fotografii ;3 ;*

    Pozdrawiam ;*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.