cute gloves

Hello,
Wieczorem wybrałam się na chwilę na dwór i szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będzie aż tak zimno! Brrr, a pomyśleć, że do południa było ciepło.. Nawet przez chwile szukałam jakiś rękawiczek, ale żadnych nie znalazłam. Muszę się za jakimiś rozejrzeć, bo przecież jestem takim zmarźluchem, że moje palce wieczorami po prostu będą odpadać ^^

Znalezione rękawiczki:
takie bym sobie przygarnęła<3

haha, jakie pocieszne :D!
Obowiązkowo idę po gorącą herbatę! 

79 thoughts on “cute gloves

  1. Fajne te rękawiczki 🙂 Ja ostatnio zaopatrzyłam się w takie podwójne,bo non stop mam lodowate ręce!

    I piję już dziś 3 czy nawet 4 kubek herbaty ^^

  2. Słodkie, ale i tak najważniejsze jest to by grzały :D, ja już od połowy września chodzę w czapce, a w październiku zaczęłam szalik i rękawiczki zabierać ze sobą.

  3. za dużo nauki w tym technikum to nie masz, sama przyznaj 😀 nie widać, żebyś się uczyła… w sumie zazdroszcze 🙂

  4. kiedyś pisałaś na nakładkach na klucze. Wczoraj byłam w Łodzi w manufakturze w empiku i tam są różne rodzaje 🙂 powodzenia w poszukiwaniach 🙂

  5. świetne! 🙂 miałam takie kiedyś, designerskie rękawiczki, dostalam od mikołaja… 😀 ale nie wiem gdzie się podzialy. 🙁
    obserwuję 🙂

  6. ja mam te pierwsze rękawiczki ;D są niezawodne ;D moje palce są w nich mega cieplusie ;D gorzej z kciukiem ;D ale to też się da załatwić ;D

  7. ja sobie ostatnio kupiłam w H&M takie śliczne długie z białą kokardką <3 uwielbiam je. A te które tu wstawiłaś są słodkie 🙂

    gold-cinnamon-dreams.blogspot.com

  8. Ja mam tylko, że bez palców -.- Muszę poszukać jakiś "pełnych" 😀 Hehe, pozdrawiam!

  9. Ojj , ja to też jestem mega zmarzluchem
    Tez muszę zaopatrzyć się w jakieś bardzo cieplutkie rękawiczki 😉
    Pozdrawiam 😉

  10. Ojj , ja to też jestem mega zmarzluchem
    Tez muszę zaopatrzyć się w jakieś bardzo cieplutkie rękawiczki 😉
    Pozdrawiam 😉

  11. Ale co konkretnie Ci nie pasuje?
    przepraszam, że tak się dopytuję, ale jeśli ma się opinię, to trzeba mieć argumenty. nie mówię tego złośliwie :*

    moim zdaniem aparaty Sony robią lepsze zdjęcia niż chociażby Nikona czy Canona.

  12. Nie ma co porównywać Sonego do Nikonów czy Canonów które stoją najwyżej na rynku co do jakości 😉 Więc się mylisz ale to Twoje zdanie, ja wiem po opiniach przeróżnych fotografów i różnych stron że Canon i Nikon nie ma sobie równych ^^ Zarówno amatorskie jak i profesjonalne lustrzanki. http://www.optyczne.pl Poczytaj 😉

    Swój aparat mam od czerwca. Nie wiem kiedy zmienię, ale myślę, że następnym będzie D700 🙂

  13. Prawda. Miałam doczynienia z Canonem, Nikonem jak i Sony przez dłuższy czas – z Sony ciężko dojść do ładu i składu, cieżko dobrać dobre ustawienia manualne. Nikony bez porównania lepsze, Canony również. Lepiej zainwestować trochę wiecej. Nie przepadam za aparatami Sony, szczególnie Sony alfa, strasznie denerwujące. Gdy robiłam zdjęcia w studio, chciałam użyć Sony, ale zrezygnowałam gdy zobaczyłam co wychodzi na zdjęciach (:.

  14. no chyba nie bardzo… Sony, Canon to dwie najpopularniejsze lustrzanki, i w sumie najlepiej się sprzedające. Ze względu na jakoś i łatwość w obsłudze. Nikon już leży nieco dalej. Sama zaczynałam na soniaku i wciąż mam sentyment. Jeden z lepszych aparatów jakie miałam. Poza tym mimo wszystko polecam jednak Canony, chociaż Canony są w sumie droższe, ale jeśli decyduje się człowiek na lustrzankę to myślę, że bierze jednak pod uwagę, że to nie lada wydatek.
    Co do nikona to fakt, że mają dobre aparaty, ale cyfrówki, lustrzanek się z reguły nie poleca (przynajmniej u mnie na studiach ze względu na dużą wadliwość profesorowie ich nie polecają). Nikon w sumie oparł się na tym, że ma dobrą cyfrówkę, zresztą wystarczy wziąć pierwszą lepszą gazetę czy książkę o fotografii, wtedy okaże się, że polecany jest głównie canon.
    co do linku, to w sumie strasznie tania ta lustrzanka jak na lustrzankę plus dwa obiektywy. O.O

  15. nie wiem widać zdania są podzielone, ja się sugeruję opinią fotografów którzy wypowiadają się na forach. A tak po za tym Nikon i Canon to firmy specjalizujące się w aparatach, a Sony to wszystko praktycznie..:) I nie spotkałam jeszcze fotografa który by robił zdjęcia Sonkom

  16. mój wykładowca, ale co kto lubi 😉 w sumie sprzęt to tylko 50 % procent sukcesu. Reszta to jakby nie patrzeć talent i po części program.

  17. uroczo Aniu, dziś trafilam na Twojego bloga i muszę Ci pogratulować 🙂 i zapraszam do siebie, ja dopiero zaczynam ale mam nadzieję, ze tez będę potarafiła stworzyć coś chociaż po część tak fajnego

  18. to chyba mało fotografów spotkałaś, bo ja spotkałam wielu, którzy robią zdjęcia aparatami Sony i są baardzo zadowoleni 🙂 (nie napisałam tego złośliwie) ;]

  19. Aniu 🙁 od jakiegoś czasu często wchodzę na Twojego bloga, czytam również komentarze, bo można z nich dowiedzieć się czegoś o Tobie. Dzisiaj wchodzę, a tu proszę. Wypowiadasz się bardzo krytycznie na temat aparatów Sony. Pare miesięcy temu kupiłam aparat tej firmy. Zbierałam pieniądze na niego naprawdę długi czas, i gdy w końcu go kupiłam to moje szczęście nie znało granic, bo nie mam tyle kasy. Naprawdę byłam szczęśliwa. Jak przeczytałam te komentarze to zrobiło mi się bardzo smutno 🙁 Kupiłam nareszcie wymarzony aparat,a tu BUUUUm. Jest mi w tej chwili bardzo przykro.., że mam aparat z bardzo słabej firmy Twoim zdaniem. Nie stać mnie, żeby ciągle kupować sobie nowy aparat..

  20. Ale dlaczego takie dziwne wnioski wyciągasz? Ja tylko piszę o tym co słyszałam od fotografów. Sama nie przepadam za sonkami, ale przecież ktoś może nimi robić zdjęcia. Źle odebrałaś ten komentarz, ale cóż.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.