Deser Pod Żubrem

Po przyjeździe do Spały najpierw poszliśmy na deser do restauracji ”Pod Żubrem”:)
Ahhh, ostatni raz byłam tam na swojej, a potem kuzynki komunii.. prawie 10 lat temu! Nic się tam nie zmieniło. Nadal podoba mi się to miejsce, a szczególnie altanki^^

hah, misiowe desery:
jednego misia zjadła moja siostra^^ 
Podczas, gdy jedliśmy te desery moja mama poruszyła pewien temat. Mianowicie temat przyszłości. I nawet dzięki temu wpadłam na pewien pomysł, właściwie mama mi go podsunęła. Mimo, że zostały mi jeszcze dwa lata nauki w technikum, chyba zacznę myśleć nad jakimś biznesem^^ 

74 thoughts on “Deser Pod Żubrem

  1. o Jakim Biznesie ?
    Nie chce być ciekawska ale tak pytam ;**
    Boska SUkinka♥ wog, jesteś ładna; *

  2. hey Aniu, kiedy sie w końcu widzimy, moze spotkamy sie na jakos kawe i blogowe zdjecia?

    ty mi zrobisz i ja tobei 🙂 blogowa wspolpraca hhee

  3. śliczna sukienka Aniu! 🙂
    desery rzeczywiście wyglądają smakowicie a tak ozdobione że szkoda je jeść, hihi 😉
    a co do biznesu… hmm, to bardzo dobry pomysł, bo wiadomo jak jest z pracą u nas w Polsce… koszmarnie, a własny biznes uwalnia od bezrobocia 😉

  4. Cześć:) Pamiętam, że kiedyś, daaawno temu pokazywałaś obudowę na telefon, z tego co kojarzę to jakaś dziewczyna Ci ją robiła:) mogłabyś podać adres bloga albo cokolwiek do tej dziewczyny?:)

  5. komentarz 'też chcę taki deser' mnie rozbawił 😀 żal Ci pieniędzy, zamiast kupować batony kup sobie kilka owoców, obierz i zrób taki+gałka śmietankowych lodów i gotowe;o ja co dwa dni robię sobie koktajl na deser z owoców + dolewam soku i gałkę lodów(przepyszny, najlepsze są takie domowe a nie w sklepie bo nie wiadomo co do nich dorzucają) i tyle, ewentualnie jak nie mam wszystkich składników jak kupić to jogurcik i deser pyszny a nie jakieś batony i czipsy BLEEE -.-'

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.