dwie tęcze


Kiedy zeszłam na dół po coś słodkiego, nagle się rozpadało. Co było bardzo zaskakujące, bo nadal świeciło słońce. Wyjrzałam za okno, a tam… dwie gigantyczne tęcze! Pobiegłam na górę i szybko pstryknęłam kilka fotek. Niestety, żadne ze zdjęć nie oddaje ich rzeczywistego uroku.

Czasem mam wrażenie, że momentami niebo nad moim domem staje się jakieś magiczne.. zresztą pewnie zauważyliście to po ilości zdjęć jakie dodaję z moich okien:)

Te tęcze jakoś niezwykle poprawiły mi humor, bo dziś jestem naprawdę smutna. Mój pies zdechł.. Jest to bardzo przykre, bo tyle lat Daisy była z nami, ale z drugiej strony czuję ulgę, że już się nie męczy:(.

Myślę, że będę spać spokojnie. 

109 thoughts on “dwie tęcze

  1. haha ja wracałam z koleżankami z osiedla i własnie się tak rozpadało. dopiero w domu rodzice pokazali mi te tęcze, były cudowne 😀

  2. Niebo jak zwykle u Ciebie piękne 😉
    Ojej, szkoda pieska.. Smutno, jak umiera przyjaciel. Ale masz rację, przynajmniej już się nie męczy, a to chyba dobrze 🙂

  3. Przykro mi z powodu psa. Pamiętam, jaki ból sprawiło mi odejście psa mojej babci. Sama mam sznaucerka i wolę sobie nie wyobrażać, co przejdzie moja siostra, skoro pies jest w jej życiu od urodzenia… Trzymaj się, Ankyl!♥

  4. Szkoda Daisy :(.
    Mi już wiele razy pieski pozdychały albo coś się z nimi stało widocznie nie mam szczęścia do tych słodziaków :<.

  5. uwielbiam patrzeć w niebo 🙂 biedna mała Daisy 🙁 taka słodka psina z niej była… ale lepsze to niż miała się męczyć. Właśnie się dowiedziałam, że szczur mojej koleżanki z klasy został uśpiony bo był cięzko chory… miał kilka tygodni 🙁 jakiś smutny dzisiaj dzień 🙁

  6. współczuję:( ja nie wiem co bym zrobiła, gdyby mój 12-letni piesio zdechł:( na człowiecze lata ma już ich na karku 64,a trzyma się dość dobrze;) dasz radę, jesteś silną dziewczyną! pozdrawiam 🙁 :*

    ps. masz talent, zdjęcia śliczne!

  7. tęcze są cudowne, ale przykro mi w związku z pieskiem. Jak się już przywiąże do zwierzaka, to na prawdę jest potem smutno, jak on choruje albo odejdzie. Ale i tak bywa, niestety, trzeba się z tym pogodzić, bo nic innego się nie zrobi.

  8. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. A jeśli chodzi o Twego psa to bardzo dobrze, że nie cierpi już. Rozumiem ból, ale minie. Trzymaj się.

  9. szkoda ;/
    też mam pieska i nie wyobrażam obie gdyby coś mu się stało… tym bardziej że miałam kiedyś psinkę która nazywała się tak jak Twoja i też była chora ;/
    ładne zdjęcia ;D

  10. odeszła za tęczowy most… ale teraz jest z innymi i nie męczy się masz racje..to trudne kiedy ktoś kogo kochamy odchodzi na drugą stronę ,dasz radę !

  11. Mój pies też odszedł, wczoraj, ale mi ciężko się z tym pogodzić…
    Zauwazyłam, że strasznie dużo psów teraz umiera.

    1. haha ale glupoty piszesz zdrowy pies może żyć nawet 16,18 lat masakra jakby cie pies slyszal to by wysmial

    2. niestety masz Aniu racje. Mój bokser ma 9 lat i już powoli opada z sił, to przykre… Nie da sie tego wytłumaczyć że "kiedyś to musiało nastąpić". Czy to pies, czy to chomik do zwierząt przywiązujemy sie jak do ludzi. Jedynym pocieszeniem w takich sytuacjach jest myśl, że przy nas żyło im się świetnie 🙂

    3. wiesz Aniu nie koniecznie 🙂 co prawda mam teraz malego kundelka co ma 10 lat a trzyma sie idealnie a le mialam wiekszego ktory 16 lat zyl i pewnie żyl by dluzej ale tez tel cholerny rak: nienawidze go!

  12. Ojej… Współczuję… Jednak jesteś już duża a i tak czujesz tyle samo bólu… Ja pamiętam jak miałam takiego kundelka czarnego- Sarę. Miałam 6 LAT a widziałam na własne oczy jak wleciała pod samochód… no po prostu do dziś chce mi się płakać jak sobie to przypomnę… Trzymaj się i kup sobie nowego pieska! Jednak wiem, że nic nie zastąpi starych przyjaźni. Ale spróbuj 🙂 Na pewno uda Ci się z jakimś zaprzyjaźnić! Najlepsze i najbardziej oddane są te ze schroniska 🙂 Polecam również przyjaciółkę- labradorkę! Posiadam takową i jest niezwykle oddana! Nie rosną duże, trochę psocą gdy są szczeniakami ale wyrastają z tego. Ciągle chcą się przytulać i bawić! A Tobie na prawdę życzę, byś sprawiła sobie nowego przyjaciela 🙂 Pozdrawiam, Aleksandra! ;* ;*

  13. U mnie dwa lata temu były takie piękne tęcze.

    Współczuję Ci,Aniu.Ból minie, a Twój piesek już się nie męczy.

    Trzymaj się! ;P

  14. Współczuje z powodu straty psa. Wiem coś o tym, bo nie raz mnie to spotkało. Ale teraz na pewno jest mu lepiej i na pewno nie chce żebyś była smutna 😉
    a tęcze wyglądają cudownie 🙂

  15. Znalazłaś się pod magicznym kątem ok 42 stopni 🙂 A ta druga to tęcza wtóra (jak się nie mylę 53 stopnie), czyli dwukrotne odbicie światła w kropelce wody. Pierwsze zdjęcie fantastyczne 🙂

  16. eh, szkoda psa…. ale przynajmniej nie cierpi 🙁 sama mam psa-staruszka, który liczy sobie 14 lat i nie wiem co bym zrobiła, gdyby go nie było..

  17. Znam twój ból, jeden mój kotek umarł w październiku zeszłego roku, a drugi w marcu tego roku.. Miałam je od urodzenia (a nawet wcześniej), więc naprawdę zrobiło się pusto, ale na szczęście został jeszcze jeden i trzyma się dobrze… Więc współczuję ci, ale jestem pewna, że Daisy jest z tobą w sensie mentalnym..

  18. Daisy pewnie jest już dobrze w ''psim niebie'' 🙂
    Chociaż miałam kiedyś to samo… Mój Maksio…

  19. Przykro mi, ja też straciłam 2 psy.Zmarły w tym samym roku.Jeden miał 18 lat, zmarł z powodu raka prawdopodobnie, bo miał taką bulę, a drugi raz gdzieś poszedł i 2 dni go nie było, potem znowu poszedł i dotąd nie wrócił.Minął prawie rok.Ten, który sam wyszedł miał 2 lata.Jeszcze do tego mojej babci pies zmarł, ale to już o wcześniej.Wszystkie były wspaniałe, pies to najlepszy przyjaciel człowieka.Miałam też chomika, który żył 3 dni, ale zmarł z powodu zapalenia płuc, gdyż za długo biegał na kółku.Dzwoniłam do lekarza, czy nie da się nic zrobić, ale się nie dało.Ten stary pies był starszy ode mnie chyba o 3 lub 4 lata.<3.

  20. a i co do mojego wcześniejszego kom.(tego w którym opowiadam o swoich psach i chomiku.)to sądzę, że powinnaś kupić nowego psa.Do tego który poszedł i nie wrócił byłam niezwykle przywiązana, to był taki no mój pies.Ale ten którego teraz mam też jest kochany!Naprawdę to pomoże, jeśli sobie kupisz nowego psa.

  21. Ankyls nie przejmuj się. Daisy przynajmniej nie będzie się męczyła, jednak mimo tego musi Ci być strasznie smutno. Trzymaj się oraz nie martw się!

  22. Przykro mi z powodu pieska. Sama ok. 3 lat temu byłam w podobnej sytuacji, tylko, że jak to bywa na blokowisku, ludzie wyrzucali różne śmieci. Psy puszczone luzem na spacerze zjadały różne świństwa. I przez to w moim bloku trzech właścicieli straciło psy, w tym ja. Z dnia na dzień mój czworonóg zdechł. Pamiętam, że przez kilka dni nie wychodziłam z łóżka, bo było mi tak źle.
    Także… trzymaj się mocno!

  23. Zdjęcia tęczy są przepiękne ♥.
    Strasznie mi przykro z powodu Daisy ;(.Po 10 latach można sie mocno przywiązać do takiego psiaka.

  24. oj współczuje !. Nie martw się ! wiem co to znaczy ja miałam tak z kotkiem ale na tyle dobrze że się już nie męczy biedactwo

  25. też widziałam te tęcze <3 współczuję z powodu psiaka, mój Fluczek zdechł 3 miesiące temu, a był z nami ponad 12 lat 🙁 ale też mi lżej że już się nie męczy, bo niestety chorował :/

  26. Ja dopiero wczoraj płakałam na wycieczce, bo naszej ulubionej nauczycielce (była z nami) zdychał piesek, którego ma 2 tygodnie. Ja takich rzeczy wiedzieć nie mogę, bo zaraz ryczę 🙂 Mi potrącili psa prawie 3 lata temu. Śliczna tęcza 😉

  27. Ania..też mam rottweilera..przez to co napisałaś już się popłakałam ;( naprawdę bardzo ci współczuję.Mogę wiedziec ile miała lat?Mój ma 1,5 roku..Odpisz mi proszę na blogu nieciekawa.blogspot.com ;(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.