dzień online

Hej, hej!
Co tam u Was? Ja dzisiaj do południa nie mogłam się ogarnąć, ponieważ kompletnie się nie wyspałam. Ale jak tylko przez moje okno wpadły promyki słońca to trochę się rozbudziłam. Ogólnie dziś zajęłam się nadrabianiem zaległości w sieci. Musiałam posprawdzać e-maile, odpisać na część z nich, dokopałam się nawet do wiadomości, które dostałam kilka miesięcy temu i na te które trafiły do spamu. Poodpisywałam Wam też na komentarze, czego dawno nie robiłam. Niestety nie mogłam zbytnio skorzystać z pięknej pogody, na szczęście tych pogodnych dni będzie coraz więcej, więc nic straconego!

Swoją drogą znów zastanawiam się nad tym czy wprowadzić na blogu jakieś zmiany. Nad lekko odświeżonym wyglądem już pracujemy, ale wciąż pozostaje kwestia tego czy pisać więcej krótkich postów o życiu i (z większą częstotliwością) czy więcej tematycznych. Szkoda, że nie mogę jakoś wizualnie podzielić bloga, żeby te wszystkie posty ze sobą dobrze współgrały. Choć może coś uda mi się wymyślić. W każdym razie nie chcę rezygnować z pisania o codzienności 🙂

I na dziś to tyle, przechodzę w tryb offline! Do zobaczenia ponownie!

PS. Spodnie i sweter ze zdjęć pochodzą z secondhandu 🙂

26 thoughts on “dzień online

  1. Aniu, pisz jak Ci wygodnie, ja osobiście przeczytam wszystko co napiszesz, czy krotkie czy długie obojętnie 🙂
    Jestem z Tobą już 4 lata i mam zamiar być jeszcze raz tyle albo jeszcze dłużej 🙂

  2. Co kilka wpisów mówisz o zmianach na blogu, a wcale ich nie widać. Nic znaczącego się tutaj nie zmieniło.

    1. To pokaż te wpisy 🙂 Bo ostatnio pisałam dość tematycznie i nie opisywałam zbyt szczegółowo swojego dnia np. Ja widzę zmiany w postach i zdjęciach. Zresztą kto mówi o drastycznych zmianach? Nie chcę zmieniać stylu bloga byś zauważyła jakąś zmianę, kto zna bloga od początku wie, że stopniowo się zmienia. Każdy z blogów ma swój charakter ja nie potrzebuję usuwać bloga, robić coś od nowa, żeby ktoś odczuł zmianę. Wystarczy mi lekko zmienić kolory tła czy dodać np więcej zdjęć. Uważam, że to też należy do zmian.

    1. Mi też się zdarza, a nie muszę wstawać. Akurat właśnie od kilku dni budzę się codziennie o 5-6 rano i nie mogę zasnąć, a kładę się spać po 12 😀

  3. Ja jedyne co bym zmieniła – żebyś zlała w końcu te durne anonimowe komentarze! Nie masz obowiązku się tłumaczyć z tego co robisz, a tym bardziej żeby się tym 'przejmować'. Szkoda na to czasu, ja już dawno zablokowałam i mam z głowy. Nie denerwuję się i nie czytam tych durnot 🙂

  4. Ja u Ciebie uwielbiam właśnie opisywanie rzeczywistości i zdjęcia ukazujące Twój styl 🙂 Wyróżnia się on taka rzeskoscia i energia oraz pięknem ubrań i dodatków 🙂

  5. Sweter ma śliczny kolor <3
    Bardzo nie lubię spędzać całego dnia przed kompem, strasznie mnie to męczy i mam poczucie zmarnowanego dnia :/ ale jak trzeba to trzeba 😉 /Paula

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.