dzisiejszy dzień

Cześć!
Dziś zostałam w domu. Moja mama jest w delegacji, a dom jest w sumie pusty. Musiałam zrobić tutaj kilka rzeczy, a przy okazji się trochę pouczyłam na zbliżające się sprawdziany. Nic szczególnego mnie nie ominęło w szkole, bo dziś nie mieliśmy lekcji. Było wyjście na dni otwarte tomaszowskiej uczelni, a ja nie poszłam, bo i tak nie wiążę z nią żadnych planów. Także wolałam uporać się z zaległymi obowiązkami 🙂 Za chwilę może wyjdę na jakiś spacer, bo za oknem nadal jest cudowna pogoda!

sprzed chwili

A jak Wam minął dzisiejszy dzień? 

56 thoughts on “dzisiejszy dzień

  1. Właściwie to jeszcze nie minął.. O 18ej mam jeszcze wykład 😉 No i muszę zrobić małe zakupy jak chleb, owoce… życie studentki 😀 Rano byłam na ćwiczeniach z matmy, a później w banku musiałam coś załatwić. A pomiędzy tym.. Błogie lenistwo, czytanie książki, rozmowa na skype i przeglądanie blogów 😀
    W Anglii również śliczna pogoda! 🙂
    Udanego spacerku 🙂

    Pozdrawiam
    http://www.pomrugaj.blogspot.com

  2. Ja dzisiaj miałam trochę lekcji, a potem byliśmy na targach edukacyjnych odnośnie wyboru licuem 🙂
    Ślicznotka ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

  3. do mnie przyszły zamówione meble do "nowego" pokoju <3

    my-world-by-sophie.blogspot.com
    my-world-by-sophie.blogspot.com
    my-world-by-sophie.blogspot.com

  4. Mi dobrze ale lekcje ciągły się w w nieskończoność 🙂 ale dotrwałam byłam na ogródku zaczerpnąć świeżego powietrza zasadzić warzywa itd. Ja też teraz będę się uczyła na sprawdzian 🙂 miłego popołudnia i wieczoru ;*

    1. Pisałam wiele razy, że trudno to sprecyzować. Nie wiem czy mówi Ci coś takiego jak normy ISO, kontrola jakości w fabrykach samochodowych itd 🙂

  5. Zauważyłam, że czasem Ci ktoś wypomina niechodzenie do szkoły. Jako studentka drugiego roku mogę napisać, że nie żałuję ANI JEDNEGO dnia wagarów, czy zostania w łóżku w ramach wyspania się :D. Całe szczęście też mam lajtową mamę i mogłam nie iść jak była jakaś wycieczka (czyt. ci co nie chcą iść mają mieć zajęcia z inną klasą -_-), luźniejsze lekcje itp. Właściwie to odwrotnie, żałuję wszystkich godzin, które spędzałam w klasie tylko po to żeby popatrzeć jak nauczyciel przez 30 minut sprawdza kartkówki, a przez kolejne 10 czyta oceny, tjaaa. To jest zdecydowany plus studiów – nieobowiązkowe wykłady. Chodzisz jeśli wykładowca naprawdę 'siedzi w temacie', ma dryg do opowiadania, podaje fajne przykłady i potrafi usystematyzować wiedzę studentów.

  6. U mnie też piękna pogoda, więc staram się ciągle gdzieś wychodzić, najczęściej na jakieś długie spacery. Niestety w środku tygodnia rzadko znajduję na to czas, dlatego czekam na weekend! 😀

    Zapraszam do głosowania w ankiecie na moim blogu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.