gdzieś przed siebie

Hej!
Po południu przyjechał do mnie Dawid i musieliśmy pomóc mojej mamie w porządkowaniu garażu. Co prawda ja miałam najmniej do zrobienia, bo jeszcze odkurzałam auto, więc jak tylko skończyłam to wzięłam się za inne obowiązki. Jak skończyliśmy to pierwsze co chcieliśmy zrobić to zjeść. Ale stwierdziliśmy, że pojedziemy na miasto kupić coś do zjedzenia, bo nic nam się nie chciało^^
A później pojechaliśmy gdzieś przed siebie. Żeby trochę posiedzieć na zewnątrz i odpocząć 🙂 

38 thoughts on “gdzieś przed siebie

  1. ja osobiście uwielbiam jeździć bez celu, lub kiedy cel jest bardzo daleko-nie wiem dlaczego ♥ chyba podoba mi się odjeżdżanie od rzeczywistości i nie myślenie o codziennych problemach.

  2. Hah miło spędziłaś dzień 🙂 Ja jestem zadowolona z dzisiejszego dnia 🙂 W fajnym gronie znajomych go spędziłam 🙂 A na zdjęciu ładnie wyszłaś 🙂
    milena-world.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.