gradowy dyngus

Hello!
Dzisiejszy dyngus był wyjątkowo niepogodny. Najpierw gigantyczna ulewa, grzmoty, błyski, a potem grad. Akurat kiedy byłam na spacerze. Na szczęście jestem chodzącą pogodynką, i od razu w kręgosłupie poczułam, że będzie nieciekawie. Ledwo zdążyliśmy się schować pod daszek i momentalnie zaczęło padać. Zrobiło się chłodno, więc do tej pory cała dygocze.

Krótki filmik, który udało mi się nakręcić telefonem;

Szkoda, że jakoś ucierpiała, bo fajnie wyglądały lodowe kuleczki ^^

Wracając do samego dyngusa. Pamiętam jak jeszcze mieszkałam w blokach, i jak starałam się unikać kolegów i ogólnie osób posiadających butelki bądź pistolety na wodę, ale na nic się to zdawało, bo i tak wracałam do domu cała mokra. Pomyślałam sobie dzisiaj, że fajnie byłoby to kiedyś powtórzyć, tylko inaczej na to spojrzeć. Z uśmiechem na twarzy:)

Wczorajsza fotka kuzyna<3

Pa!

47 thoughts on “gradowy dyngus

  1. u mnie wczoraj pogoda zaczęła się psuć, padało, ale tak to bez większych przesad 🙂 mnie akurat nie bawi dzisiejsze święto, nie ruszyłam się nawet z domu. xoxo

  2. Ja gdy mieszkałam w blokach to zawsze planowaliśmy z kolegami całą strategię jak oblać dzieciaki z "konkurencyjnego" podwórka. Mieliśmy o tyle przewagę, że u nas koło bloku była pompa i nie musieliśmy biegać po wodę do domu.
    Potem wszyscy byli chorzy, ale i tak są to świetne wspomnienia 😉

    Pozdrawiam
    Monika
    z http://www.movsmo.net

  3. Ale przynajmniej poniedziałek naprawdę był lany 😉 chociaż mimo wszystko wolę słoneczną pogodę. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny 🙂 będę tutaj zaglądać 😉

  4. Mam do ciebie pytanko 🙂 Wiem, że w tamtym roku miałaś bal absolwenta, ale z tego co patrzyłam dodałaś jedno zdjęcie gdzie malo cię widać. Ja jestem w 3 gim. i poszukuje sukienki, chciałam zapytać jakiej długości była twoja i czy zakładałaś do niej butki na obcasie czy baleriny? Bardzo proszę o odpowiedź:*

  5. -Z bloku wyprowadziłam się w 2006 😛

    -Mój kuzyn ma 13 lat i ma na imie Maciek

    -Moja sukienka kończyła się równo z kolanami, miałam buty na obcasie, ale nie dawałam rady wytańczyć w nich ;P

  6. Pogodę nieciekawą miałaś . U nas było słoneczko . Udało mi się przed chłopakami uciec i wróciłam do domu suchutka . Jaką ulgę miałam ufff ; D

  7. Ja musiałam się dwa razy przebierać bo mnie tak lali wiadrami, pistoletami, butelkami. Wode miałam praktycznie wszędzie, było słońce i dość ciepło, ale bluzę cienką powinno się mieć. A wieczorem grzmoty i mocne lanie deszczu 🙂 A ten piesek to twój, co go w ta,tej notce pokazywałaś ?

  8. Ojej, współczuję, u mnie była świetna pogoda. W ogóle nie padało, cały dzień słońce świeciło;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.