Koizora


Jakiś czas temu oglądałam japońską dramę pt. Koizora. Ma świetną fabułę, choć za dużo się dzieje w tych kilku odcinkach, przez co nie możemy skończyć na obejrzeniu jednego odcinka podczas jednego wieczoru^^. Jest to historia o pięknej, a zarazem tragicznej miłości jaka spotkała Taharę Mikę. Chłopak w którym była zakochana, zachorował.. Drama daje sporo do myślenia, ale dopiero po obejrzeniu całości. Jest godna polecenia, mimo, że początkowo gra aktorów jakoś mnie nie zachęcała.

Jest nakręcona na podstawie filmu o tym samym tytule. -Który jednak nieco bardziej mi się podobał. Niestety nie można go zobaczyć na love-drama.pl. Dlatego najpierw obejrzałam dramę, a dopiero zdecydowałam się na film (po angielsku). – również polecam!

A teraz idę uczyć się na jutro.. 

60 thoughts on “Koizora

  1. Zaciekawiłaś mnie może obejrzę.
    Jeszcze nigdy nie oglądałam takich filmów ale ty mnie do tego motywujesz!Ha ha!
    Uwielbiam Twój blog<3

  2. No tak co innego można robić w niedzielę jak nie uczyć się 🙂 też wracam do lekcji – ach ta moja biolodżi XD

  3. Płakałam zarówno na filmie jak i na mandze. 🙂 Dramy już nie dałam rady obejrzeć, ale bardziej ze względu na grę aktorów niż fabułę 😀

  4. masz świetnego bloga. Zazdroszczę ci tylu wejść i komentarzy. Ja sama uwielbiam czytać twojego bloga. Ja tego chyba nigdy nie osiągnę.

  5. Oglądałam kiedyś podobną dramę,tylko tam to dziewczyna zachorowała. Strasznie wzruszająca,ale ja takie lubię. Możliwe,że obejrzę i tą 😉

  6. Kiedyś o tym słyszałam, ale jakoś nie mam nigdy czasu, żeby się za to zabrać. Pewnie w efekcie nudy w szpitalu już za miesiąc zacznę sobie coś oglądać, więc w razie czego będę pamiętała! 😉 Świetne włosy ma ten chłopak na plakacie, nigdy chyba jeszcze takich nie widziałam! 😀 // http://www.messrose.blogspot.com

  7. Oglądałam dramę. Koleżanki mi dużo o niej mówiły (jedna to nawet mi zakończenie opowiedziała i nie miałam niespodzianki, ale to dobrze, bo bym jeszcze bardziej to przeżyła…) poza tym, ty mi to poleciłaś w komentarzu pod moim postem o Otomenie ^^ Daje do myślenia, życie jest takie kruche, poza tym szkoda mi było tej sytuacji z dzieckiem… Pozdrawiam 😉

  8. Koizora to mój ulubony japoński film. Jeśli chodzi o dramę, to obejrzałam chyba z 2 odcinki – nie była tak dobra jak film. Obejrzałam go chyba w drugiej klasie gimnazjum, połowę filmu przepłakałam 😛 No i ten Miura Haruma, ahh..

  9. jak myjesz co 2 dni włosy, to nie niszczą Ci się? bo ja myję codziennie i niestety się niszczą.

  10. Hej! Czytam Twojego bloga od jakichś dwóch tygodni i muszę Ci powiedzieć, że bardzo mnie zainspirowałaś, szczególnie akcją związaną z postcrossing.com (moja pierwsza kartka właśnie dotarła do Finlandii!). Nie przejmuj się anonimami, rób to, co kochasz!
    PS Uwielbiam Twoje zdjęcia i outfit'y. Pozdrawiam! margerylucy.blogspot.com.

  11. No więc to było koło przejścia kolejowego na Słowackiego ^^ Szłaś z rudym (chyba) chłopakiem i kimś jeszcze ! Ja szedłem w stronę focusa z koleżanką i jak Cie zobaczyłem to dostałem głupawki^^ I potem miałem nadzieję że tego nie widziałaś 😀 Pamiętam twoje różowe eskimoski 😀

  12. Hej. Nie wiem od czego zacząć, mój komentarz nie będzie dotyczył tego wpisu, tylko całego bloga. Nawet nie wiem czy go przeczytasz, ale może tak… Przyjaciółka pokazała mi ten blog jakieś 2 miesiące temu. Potem o Nim zapomniałam, ale jakieś dwa tygodnie temu sobie przypomniałam i od tamtego czasu zaczęłam zaglądać tu codziennie. Wcześniej uważałam, że jesteś trochę zarozumiała i nie warto, bo pewnie tylko będziesz się chwalić, ale myliłam się. Dzisiaj chyba jestem tu szósty raz. Jak tylko odpalam kompa to odrazu ANKYLS. Przejrzałam dużo postów, czytałam o Twoich problemach z kręgosłupem, o tych świetnych opaskach z drutem w środku. Widzę też, że interesujesz się fotografią, to tak jak ja. Tylko ja raczej do przeróbki niczego nie używam. Jak już to photoshop, chociaż photoscape'a też "ogarniam". Ale dosyć o mnie. Co do bloga to inspiruje mnie to co tu robisz.. Trzymaj tak dalej ♥ Pozdrawiam, Gosia.

  13. Chyba z rok temu tą dramę oglądałam. Fabuła bardzo fajna, ale koniec mi się średnio podobał. Za bardzo cukierkowy, niestety taka piękna i romantyczna śmierć w rzeczywistości nie istnieje.

  14. Hahahaha!Przy drugim filmiku padłam!

    Dodaj jakieś swoje zdjęcia ponieważ kocham Twoje zdjęcia bo masz je takiee śliczne<3;*

  15. ogladalam film kilka razy . zawsze placze . jak stracila dziecko i wg ten oltarzyk i jak do niego biegla ;x i na koniec jak chciala skoczyc z mostu .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.