lunch

Konnichiwa !
Trafiłyśmy na punkt z sushi! Z początku myślałam, że pokazują tam tylko jak się je robi, ale okazało się, że można je kupić ! To była miła niespodzianka 🙂

Za cały taki zestawik zapłaciłyśmy 25 zł! To tanio jak na sushi 🙂
Byłyśmy zmuszone rozłożyć się na podłodze, usiąść po turecku i zajadać!
Od dłuższego czasu miałam ochotę na sushi, 
dlatego też, jestem jeszcze bardziej zadowolona z tego wyjazdu !

Niedługo spacer po Poznaniu 🙂

83 thoughts on “lunch

  1. umiesz jeść pałeczkami? xdd.

    nigdy nie jadłam, ale słyszałam że trudno jest się nauczyć

  2. ślicznota ;* nie ma to jak na targach siedzieć na podłodze po turecku 😀 czy tam po japońsku jak to wy mówiłyscie 😀

  3. Super blog 😉 Ale sushi obrzydliwe jadłam i o mało się nie porzygałam xD Robiłam sushi sama w domu no i dobrze bo bym musiała chyba to wypluć w restauracji na talerz XDDD

  4. Sushi… wiele osób z mojego otoczenia jego nie lubi, ale mi przypadły do gustu. Są pyszne! 🙂
    Zapraszam do siebie i do obserwacji [jeśli nie masz nic przeciwko] : fleyless.blogspot.com 🙂

  5. mam kilka pytań z myślą że odpowiesz 😛
    – trudno jeść pałeczkami ?
    – interesujesz się właśnie takimi państwami jak Chiny Japonia i pochodne ?

    proszę o odpowiedź 😛

  6. zazdroszczę! chętnie bym spróbowała sushi, niestety u mnie w mieście jest tylko jedna restauracja tego typu no i ceny kosmiczne ;d

  7. czy ja wiem czy trudno ;p no wystarczy przeczytać po lewo na blogu albo w o mnie, że się interesuje 🙂

    nie każdemu musi 😉

  8. Mam zamiar zrobić niedługo sushi i spróbować jak wyjdzie. Nigdy nie jadłam sushi a jestem ciekawa smaku. Nigdy nie miałam jakoś okazji zjeść.

  9. z dalekiego wschodu podoba mi się jeszcze Korea, Tajlandia i Chiny to tylko jeśli chodzi o krajobrazy/miasta kultura jakoś mnie nie kręci ;P

  10. mniam <3
    ja póki co jem sushi tylko z wędzoną rybą albo wegetariańskie – sama robię w domu, więc boję się, że kupna ryba będzie troche… nieświeża 😉
    raz jadłam sushi z surowym łososiem i krewetką i tak szczerze… odrzuciło mnie wtedy.
    jednak gdy coraz częściej jem sushi w wersji ''light'' że to tak ujmę, mam coraz większą ochotę znowu spróbować sushi z surową rybką 🙂
    ale wtedy wybiorę się do baru sushi bo mam do nich większe zaufanie niż do ryb z hipermarketu itd 😀 haha 😀

  11. sushi niekoniecznie musi być z surową rybą. Paluszki krabowe, wędzony/grilowany łosoś. A tak na marginesie świeża surowa ryba nie ma zapachu, więc jak może odrzucać ;o 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.