napięcie rośnie!

Z godziny na godzinę mój wyjazd coraz bardziej zaprząta mi głowę, a w żołądku tworzy się takie smyranie, spowodowane podekscytowaniem. Ahh, nie mogę się na niczym skupić, bo myślami stąpam już po ziemi Włoskiej. Nie mogę uwierzyć, że do wyjazdu zostało zaledwie kilka dni! Napięcie rośnie!

Zaczyna się wielkie odliczanie! … 4 dni, 9 godzin…

myślami jestem już w Mediolanie.. 
Mediolański kanał Naviglio
W przyszły weekend takich zdjęć jak to powyżej pojawi się tutaj cała masa! Oczywiście nie zrezygnuję na ten czas z blogowania! Chcę Was tam zabrać ze sobą, tylko, że w wirtualny sposób♥. Już niedługo nawet powinna pojawić się nowa kategoria dotycząca tej podróży! Italy – November 2012! 🙂
Hmm.. z takimi myślami zasypianie będzie o wiele łatwiejsze^^
Słodkich snów!

76 thoughts on “napięcie rośnie!

  1. Ale ci fajnie, ja chciałam jechać do Włoszech, i jak nadarzyła się okazja to okazało się że… nie mogę mieć paszportu

    Życzę ci miłej podróży…

  2. Chwalisz się tym strasznie.. a mnie jest przykro bo mnie na taką wycieczkę nie stać. O to Ci chodzi? Takie komentarze jak "zazdroszczę Ci" dają Ci radość?

    1. Przypominam, że to blog o moim życiu, więc takie słowo jak chwalenie nie figuruje w tej dziedzinie:) Radość daje mi to o czym pisze, a nie to czym Ty próbujesz mnie zgorszyć:)

    2. Hahahaha, rozwaliłeś mnie anonimie. Mnie też nie stać na taką wycieczkę, nigdy nie byłam za granicą, a mimo to kiedy jestem na tym blogu czuję się jakbym to ja miała tam jechać. 🙂 Trzeba umieć cieszyć się czyimś szczęściem , a nie tylko zazdrościć. Pozdrawiam. 🙂

  3. Życzę Ci bardzo miłej podróży, bez niepotrzebnych stresów czy jakichkolwiek problemów. Włochy to piękny kraj, byłam tam dwa razy z czego ostatni raz na prawie 3 tygodnie i zakochałam się, krajobrazem, tym wszystkim.. To zdecydowanie mój ulubiony kraj w całej Europie, do tego mają pyszne jedzenie. A w Wenecji nie płynąć gondolą, zgrzeszyłam i mam nadzieje, że niedługo tam wrócę i to zrobię:( Rób dużo zdjęć, Aniu!

  4. kręć codziennie filmiki <3
    bardzo dawno nie zaglądam na Twojego bloga i przepraszam za to . teraz to odnawiam ; * ; )) / junzo

  5. Gdybym to ja miała wyjeżdżać ze swoim chłopakiem to odpuscilabym sobie blog na ten czas, blog i internet.

    1. ale to ja wyjeżdżam, a tak samo jak fotografia-blogowanie to moja pasja:) więc, równoznacznie musiałabym zrezygnować z robienia zdjęć:)

    2. nie mówię o tym, żebyś zrezygnowała ze zdjęć.ale ja też bym sobie odpuściła,ten czas poświęciła chłopakowi i wspólnemu wyjazdowi,a nie tylko Internet. to może poczekać przecież.

    3. A ja chce żeby Ania zabrała nas w te podroż, dlatego nie mogę się już doczekać postów z Włoch!<3

    1. o, to nie dużo 😉 W sumie jak na weekend to się opłaca. Ale wiadomo, że lepiej byłoby na bajeczny tydzień, ale szkoła -_-.

  6. Milano byłam juz 3 razy w tym roku we Włoszech a ciągle mi mało^^ może uda sie na jaakis weekend wyskoczyc niedługo

  7. jesteś niesamowita:)jejku, że ci się chce nawet blogować w krótkiej podróży do Włoch !
    Dzięki takiemu poświęceniu, masz tylu oddanych czytelników:D
    podziwiam.

  8. Uważasz że rok 2012 był dla Ciebie szczęśliwy? Zazdroszczę szczegołnie tych dwoch zagranicznych wyjazdów: Bułgaria, Włochy;)

  9. fajnie, że masz możliwość zwiedzenia Włoch, u mnie na razie jest to mało realne, ale cieszę się, że chociaż tobie się uda!:)

  10. Cudowne miasto! Nie wiem jak można mówić, że Mediolan nie jest miastem turystycznym. Byłem w zeszłym roku służbowo dwa dni i tęsknię po nocach za pysznym espresso na Piazza Il Duomo. Czy w bagażu starczy jeszcze miejsca na jedną osobę do cargo? =)

  11. W Mediolanie także już byłam jest to piękne miejsce i warto do niego wybrać się na małą romantyczną wycieczkę 😉 Faktycznie zdjęcia piękne i blog bardzo ciekawy 😉 chętnie i miło się go czyta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.