po raz pierwszy

Witam.
Jak już wiecie, brak czasu był spowodowany egzaminem na prawo jazdy, który miałam właśnie dziś. Zacznę od tego, że nie byłam aż tak zestresowana, dopiero później jakoś ten stres się nasilił.

Najpierw musiałam przystąpić do egzaminu teoretycznego. Myśl o tym wywoływała u mnie o wiele większe zdenerwowanie, niż na myśl o jeździe! Kiedy weszłam na salę i zaznaczałam odpowiedzi w głowie miałam zarys, że co drugą odpowiedź mam źle. Ale jak się okazało miałam.. 0 błędów:o!

Po wyjściu z sali przeszłam do poczekalni, w której panowała niezwykle nerwowa atmosfera. Po jakiś 20 minutach wyczytano moje nazwisko i podano numer auta. Wszystkie czynności na placu manewrowym wykonałam bezbłędnie, co równało się z wyjazdem na miasto. Na mieście nagle pojawiły się nerwy i to nie z powodu ruchu, czy ze strachu przed oblaniem. No i niestety to też wpłynęło na wynik negatywny.

Cóż.. za pierwszym razem mi się nie udało, ale nie jestem tym faktem załamana, bo w końcu do trzech razy sztuka!^^ Nie będę tutaj narzekać, ale powiem tyle, że jazda na egzaminie nie tylko zależy od umiejętności, a także od egzaminatora, który wywołuje, albo negatywne, albo pozytywne spojrzenie na zdawany przez nas egzamin, czyli np. mniejszy stres i niepotrzebne nerwy.

Teraz czeka mnie drugie podejście, ale dopiero pod koniec miesiąca! 

163 thoughts on “po raz pierwszy

  1. Kochana do 3 razy? mnie to zajęło 6 razy 🙂 i nie ma sie czym przejmować. Po prostu tak musi być :p
    Ostatnio moja kuzynka zdała prawko po 14 latach od rozpoczęcia kursu, oczywiście miała wieloletnią przerwę, ale odważyła się i wróciła. I jeździ. Praktyke i tak złapiesz dopiero na drodze 🙂

  2. Trzymam kciuki za następny raz 😉 Fajnie że opowiedziałaś o tym czytelnikom bo niektórzy najpierw mówią o egzaminie a potem nie przyznają sie do oblania…więc kocham Cie i tak ale jeszcze bardziej plusujesz u mnie 😀 łiii

  3. nie martw się 🙂
    Masz dopiero 18 lat
    Moja mama w wieku 37 zdała za 2 razem a jej koleżanki co robiły tak jak one jedna za 8 za inna za 22 .
    Ale nie poddawaj się , najlepiej jak najszybciej podejdź do nastepnej jazdy i cały czas ćwicz . Bo szkoda pieniędzy i twoich nerwów ^^

  4. ' Wszystkie czynności na placu manewrowym wykonałam bezbłędnie, co równało się z wyjazdem na miasto. Na mieście nagle pojawiły się nerwy i to nie z powodu ruchu, czy ze strachu przed oblaniem. No i niestety to też wpłynęło na wynik negatywny. '
    Co oznacza to ' to też ' ? Przepraszam, ale trochę nie rozumiem. Najpierw napisałaś, że egzamin teoretyczny napisałaś bezbłędnie, potem wszystko też, ale dopiero na mieście zawaliłaś… No chyba, że coś przegapiłam..?

    1. czytaj między wierszami. Nie powiedziała, że na mieście zrobiła wszystko idealnie i bezbłędnie 😛
      Nie przejmuj się Anykl! Zdasz na pewno, jak nie teraz to następnym razem. Zonacz ile ludzi trzyma kciuki :*

  5. moj brat dzisiaj własnie zdał za 4 razem ;pp a tez sie wydawało ze dobrze jedzi xd ale dokladnie zalezy od egzaminatora i ofc od umiejetnosci 🙂

  6. pamiętaj,że najlepsi zdają za drugim razem 🙂 i zgodzę się,że od egzaminatora wiele zależy, podczas pierwszego egz, miałam tak nieprzyjemnego pana,że z każdą chwilą coraz bardziej się bałam 🙁
    trzymam kciuki na następny raz 😉

  7. Przeważnie egzaminatorzy są niemili, nietety…:( Teraz rzadko kto zdaje za pierwszy razem. Na pewno wkrótce już będziesz miała prawko w portfelu!:)

  8. nie ma się czym przejmować. Ja oblałam na razie 2razy, czekam na 3 podejście. Oczywiście chciałabym już zdać, ale to nie jest takie proste jak się wydaje, tym bardziej jak się jest tak nerwowym jak ja:/ no i masz rację, to jaki jest egzaminator ma duże znaczenie, niestety.

  9. Aniu nie przejmuj się tym. Ja zdałam za trzecim razem. Oblewałam właśnie na mieście. Dla mnie każdy egzamin (nie tylko na prawo jazdy) to wielkie nerwy.
    Pierwszy raz egzaminator był chamski i strasznie mnie zestresował, za drugim denerwowałam się bo był duży ruch i popełniłam głupie błędy. Za trzecim egzaminator był bardzo spokojny, miły i sam mnie uspokajał bo widział, że jestem roztrzęsiona 😉 No i udało się.
    Weź sobie dodatkowe jazdy i dasz radę. Jak się nie uda za następnym to próbuj do bólu bo nie warto rezygnować.

  10. Za następnym podejściem na pewno zdasz 🙂
    + obserwuję Twojego bloga już od paru dni i muszę powiedziec, że Twoje posty dobrze i miło się czyta – oby tak dalej ; PP
    Zapraszam na mojego bloga 😀

  11. To czym były spowodowane nerwy? Przynajmniej teorię masz zaliczoną. Ja na wewnętrznym miałam 1 błąd ale na prawdziwym zamierzam miec tyleco ty 😉

  12. Bardzo dobrzy kierowcy zdawali egzamin po kilka razy. Uważam, że nie sztuka i nie aż tak wielki suksces zdać za pierwszym razem.

  13. Z doświadczenia wiem, że ludzie którzy dość dobrze radzą sobie za kółkiem oblewają za pierwszym razem, a ci którym idzie raczej średnio zdają od razu 😉

  14. Dokładnie, wszystko zależy od egzaminatora! Mój był tak chamski, że nie mogłam się powstrzymać i wygarnęłam mu co nieco ;o Dobrze, że kolejnym razem na niego nie trafiłam 😀 haha
    I nie martw się ;)) Zdasz na pewno 😉

  15. Dasz radę:)Mi się udało zadać za pierwszym razem jakimś cudem:)Też z teorii miałam 0 błędów a na jeździe miałam strasznego egzaminatora,był taki naburmuszony,nic nie mówił i sprawiał wrażenie groźnego ale jakoś się udało.Najgorsze było jak jechałam i z nerwów noga na sprzęgle mi strasznie drgała,stres był niesamowity ale wmawiałam sobie że to nie egzamin tylko że jeszcze zwykła nauka i jakoś poszło:)

  16. Moj znajomy zdał za 1 razem chociaż popełnił błędy a mój brat miał jeden błąd bo za pożno zachamował czy cos no i oblał i masz racje ze to zalezy od egzaminatora 😉 pozdrawiam

  17. A z jakim panem miałaś egzamin? Możesz podać tylko inicjały.
    W Piotrkowie ogólnie bardzo ciężko zdać, mimo że to nie jest wielkie miasto. Za drugim razem na pewno Ci się uda.:) Podobno za pierwszym zdają tylko szczęściarze.:D

  18. to miejsce gdzie chcesz jechać/lecieć jest w Europie? 😉
    + powodzeniaaa na 2 podejsciu 🙂

  19. Hej. Ja również dziś miałam egzamin hmm no i negatywny.:| Z tym ze ja juz drugie podejście miałam. Cóż myślę ze następnym razem nam się uda:) pozdrawiam

  20. wow, 0 błędów? gratuluję. i na placu też ci dobrze poszło, wszystko przez stres -.- ale to dobrze, że się nie przejmujesz, będziemy mocniej trzymać kciuki przy drugim podejściu

  21. Powiesz na czym poległaś? 🙂 Ja też mam pierwszy egzamin w przyszłym tygodniu, ale się nie boję. Powodzenia!

  22. Szczerze powiedziawszy to zdanie zalezy od egzaminatora. Niektórzy specjalnie oblewają by był kolejny egzamin (i kolejna wpłata na konto). Powody są żalosne – za daleko od krawężnika się zatrzymało, nierówno (parkowanie)_ czy inne. Nagrywane są egzaminy, ale powód jest. U nas był jeden egzaminator, który nie puścił nikogo za pierwszym razem…kłamało sie więc, że to 2-3 egzamin. Wtedy przepuszczał.

  23. ojj . oblałaś , ale mi przykroo ;( nie martw się zdasz za drugim razem (rozumiem Cię wczoraj też oblałam egzamin ) :DD
    Anitka ;*

    1. Jak już to miałaś, zawsze jest inny, chyba ze ktos 30 razy zdaje, o moze trafi 2 raz na tego samego^^

  24. trzymam kciuki, na pewno za 2, 3, 4, a jak nie to 5 razem się uda:) Trzeba próbować, nie poddawać się;)

  25. Moja mama zdawała prawo jazdy niedawno, i np ją potrafił oblać, za to, że nie wcisnęła migacza w lewo, a nie było możliwości, żeby pojechać inaczej … no ale, jak chce oblać to obleje … trzymamy kciuki :*

  26. o kurczę, mnie to czeka za rok na nowych przepisach, aż strach się bać.! ale właśnie zgodzę się z tb. że wszystko zależy od egzaminatora, bo jak człowiek zobaczy, że ten facet jest spoko, to inaczej czujesz się już od samego początku. I tak fajnie, że masz teorię z głowy, za 2 razem pewnie zdasz!

  27. Oni po prostu muszą oblać pewną ilość osób, żeby mieć kasę. Bo jak by każdy tak zdawał, to nic by nie mieli z tego. Nie przejmuj się, ja nie zdałam dwa razy. Mam nadzieję, że za trzecim już zdam. 😉

  28. nie prawda.. kolega nie zdał za 3 razem.. i co. ? załamał się.. i powiedział że nie pójdzie.. dalej.. w końcu jego dzw. go namówiła.. i się udało. nieważne ile razy po prustu nie trać wiary! powodzenia! ;*

  29. Zdałaś teoretyczny jak widzę bezbłędnie, tak więc teraz będziesz podchodzić aż do skutku, a z tego, co napisałaś wynika, że pomimo oblania egzaminu nie szło Ci jakoś tragicznie. Powinnaś niedługo cieszyć się z prawa jazdy. Grunt to wcześnie się za to zabrać, czyli od razu po osiągnięciu pełnoletności. 🙂

    życzę powodzenia !

  30. mój kuzyn zdawał egazamin 6 razy, bo ciągle niby brakowało mu, albo przejechał linie… Ciągle trafiał na tego samego egzaminatora, więc w sumie nie ma co się załamywać. Próbuj dalej i się nie poddawaj ;D

  31. Ja tez dzis oblalam z samego rana nie martw sie:) moze nawet sie przypadkiem spodkalysmy:))

  32. W dzisiejszych czasach, żeby zdać prawko za pierwszym razem trzeba mieć naprawdę ogromne szczęście. Dobrze, że teorię masz już z głowy. Powodzenia Aniu następnym razem, dasz radę, trzymamy kciuki ! 🙂

  33. ja niedługo mam czwarty egzamin praktyczny na prawo jazdy i choć już chcę mieć to za sobą to nie tracę nadziei, że w końcu kiedyś się uda 😉

  34. Bardzo dużo zależy od egzaminatora, ja trafiłam na świetnego i bardzo sympatycznego, dlatego już po chwili stres ze mnie zszedł, gdybym trafił mi się jakiś mało przyjemny to może bym sobie nie poradziła.
    Ja do tego podeszłam też na luzie, stwierdziłam, że jak nie zdam to świat się nie zawali, a moja przyszłość od tego nie zależy.
    Głowa do góry, będzie dobrze 🙂

  35. zgadzam się w 100%, że wynik zależy również od egzaminatora 🙂 fakt faktem, ze ja zdałam dopiero za 6 razem (4 razy oblałam łuk), ale raz trafiłam na takiego podłego egzaminatora, który zaczął się na mnie drzeć już praktycznie przy przeglądaniu mojego dowodu o.O

    następnym razem na pewno będzie lepiej! 😀

    pozdrawiam 😀

  36. ja oblałam dwa razy – trzeci egzamin (mimo wrednego egzaminatora, który gadał, że baba za kierownicą to katastrofa) zdałam 🙂

    więc i Tobie na pewno uda się osiągnąć wymarzony plastik 😉

    uszy do góry Ankyls !

  37. A nie przejmuj się 🙂 tez nie zdałam za pierwszym razem. Teraz czekam na kolejny egzamin który jest już 30 listopada 😀 powodzenia następnym razem 🙂

  38. Dokładnie! Od egzaminatora zależy najwięcej! Niektórzy zrobią jakiś błąd ale egzaminator i tak im zaliczy a innym z tego samego powodu nie zaliczy! Nie ma sprawiedliwości na tym świecie…

  39. Szkoda, że bd musiała zdawać znowu. Kolejna kasa pójdzie w błoto.. : A na taki egzamin, trzeba być naprawdę pewnym siebie. Egzaminatorzy `lubią` gdy ktoś nie zdaje.. Wtedy kolejną kasę trzeba w niech włożyć za te parę obowiązkowych lekcji. Yhh.

  40. z kim jachałaś, jaki numer samochodu, nowa czy stara toyotka ?:)
    A egzaminator miły? 🙂 Ja sie wiele o nich nasłuchałam i mam mega stresa, bo egzamin juz niebawem 🙂
    Nie martw się, najlepsi zdają za 2! 🙂

    1. 4, nowa:) egzaminator? no właśnie nie bardzo.. chyba jeden z gorszych na jakich mogłam trafić (z tego co wiem od znajomych)

    2. oj to jest własnie najgorsze, bo tak jak napisałaś oni powodują ogromny stres a jeśli sa niemili albo po prostu wredni to myślisz tylko o tym, żeby jak najszybciej wysiaść z auta:) Ale nastepnym raze mtrafi ci się miły, tak zazwyczaj jest:) Trzymam kciuki!

  41. nie można się poddawać! 🙂 ja zdałam teorię za pierwszym razem, a praktykę dopiero za 5.. za każdym razem łapały mnie nerwy i oblewałam na głupich rzeczach. ale nie zrezygnowałam, za piątym podejściem podeszłam na luzie i zdałam :). TRZYMAM KCIUKI!

  42. Nie martw się 🙂 Mój brat zdał za pierwszym razem praktyczne ale teoretyczne chyba za drugim 🙂 Ale wiesz… ja czuję, że w przyszłości chyba nie zdam w ogóle ;P Tyle jeszcze przede mną a ja już widzę najgorsze ^^

    Pozdrawiam, Aleksandra ♥

  43. Ja też niedawno miałam swój pierwszy egzamin (tak jak Ty i teorię i praktykę tego samego dnia) i niestety też praktyki nie udało mi się dać 🙁

  44. no tak,są egzaminatorzy,ze dosłownie robią wszystko,zeby ludziue nie zdawali,bo word ma z tego zyski ;/ ale brawo za teoretyczny ! Nie martw się,za drugim razem się uda,wierzymy w Ciebie ;]

  45. do trzech razy sztuka;)ja mam nadzieję, że za trzecim razem zdam;) a to już niedługo… 🙂 pozdrawiam;) i głowa do góry!

  46. mój egzamin wyglądał identycznie, zawaliłam na mieście, wcześniej szło idealnie. także był to mój pierwszy, a drugi mam za dwa tygodnie 🙂 trzymam kciuki za Ciebie 🙂

  47. Ojej :c. Ale nie masz co się martwić, ludzie bardzo często z powodu zdenerwowania czegoś nie zdają, np w szkole : c . Masz jeszcze dużo szans. ; ) Powodzenia!

  48. No wlasnie do trzech razy sztuka.Licze ze nastepnym razem Ci sie uda.! 😉
    PS.Mam prosbe jezeli bys miala chwilke czasu to czy bys mogla zaglosowac na mnie w pojedynku nr 2 i polecac swoim znajomym.? :)http://www.photoblog.pl/mylifeissad/136879022/pojedynek.html Z gory dzieki.;)

  49. nie przejmuj się 😀 mój brat cioteczny jest w Twoim wieku i zaczął zdawać jakoś w sierpniu i dopiero za 4 razem zdał może to było ze 2 czy 3 tygodnie temu, a siostra też cioteczna zdała za 2 razem tylko, że 2 lata temu 😀 😀 będzie dobrze, życzę poooowodzenia 😀

  50. zgadzam się :> moja siostra zdała niby za pierwszym razem a ja boje się z nią jeżdzić – trafił jej sie miły egzaminator :p Życzę ci powodzenia następnym razem na jezdzie 🙂 Trzymam kciuki.

  51. ja zdałam za 3 razem w nr 7 😀 powodzenia na dalszych egzaminach. Btw jaki numerek miałaś? Mam jedynie nadzieję , że nie dostałaś pana Imieli ;D

  52. zdanie o egzaminatorze to prawda. Ja osobiście zdałam za 3 razem tylko dlatego, że przy drugim podejściu wchodząc do samochodu pan egzaminator zwrócił się do mnie słowami "nie ciesz się tak, bo nie bęzdzie tak dobrze"…

    spokojnie, do trzech razy sztuka! :))

  53. ja dzisiaj miałam Imielę, to był mój pierwszy egzamin i oblałam 🙁 też mam pod koniec miesiąca następny egzamin

  54. jaka szkoda:(
    Podziwiam Cię, bo ja to bym się wkurzyła ; ) !
    Tyle pieniędzy straconych i jazd wykupionych, ajajajajaj ;-(
    No i oczywiście twojego cennego czasu na naukę.

  55. Jestem egzaminatorem i powiem tylko tyle, że nie każdy może zdać za pierwszym razem 🙂 Kierowcą, jest osoba, która w sposób opanowany i orientacyjny prowadzi auto. Mnie najbardziej denerwuje właśnie, kiedy osoby zdające trzęsą się, jakbym miał ich udusić. Ze swojej 1,5 rocznej kariery, ani razu nie przepuściłem "galarety" 🙂

    Zapraszam na egzamin do Piły 🙂

  56. Ja też zdawałam w Piotrkowie, na początku sierpnia, udało mi się za pierwszym, pomimo, że byłam przekonana, że oblałam ( sądziłam, że egzaminator wyczuwa mój ogromny stres i czytając w myślach wie o każdym zawahaniu nad wykonywaniem manewru, całe szczęście tak nie było. 🙂 )jechałam z 12. jazda nieprzyjemna, bardzo. Ogólnie znajomi bardzo narzekają na 10 i 18, a za to życzę trafienia na 7, ponoć egzaminator przemiły człowiek i nie panuje taka stresowa atmosfera. 🙂 Powodzenia! 🙂

    kiksii.blogspot.com

  57. Moja mama w lipcu zdawała i nie zadała, bo to był jej 1 raz. Ale za 2 razem w sierpniu już się udało. I tego samego tobie życzę ! Powodzenia !

    Komentujesz ? Obserwujesz ? Robię to samo !
    myraspberrysmile.blogspot.com

  58. Nie ma się co przejmować. Mnie za dwa tygodnie czeka trzecie podejście. ;o
    Ale tak naprawdę wiele zależy od szczęścia. Nerwy oczywiście robią swoje…
    Jednak życzę powodzenia ;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.