pogoda odzwierciedla mój nastrój…

Siedziałam z rodzinką na dole i o dziwo bardzo wczułam się w oglądanie meczu. Może dlatego, że grali reprezentanci dwóch moich ukochanych krajów^^. Cóż, mam nadzieję, że uda mi się kolejny raz, któryś z nich odwiedzić. Im jest się starszym, tym inaczej się do takich podróży podchodzi.
Pogoda nadal bez zmian. W sumie od wczoraj odzwierciedla mój nastrój. 
Mama mi powiedziała, że nasz pies-Daisy, którą niedawno tu pokazywałam jest chora. Żadne zwichnięcie łapy, żadne zwyrodnienie.. okazało się, że ma raka kości 🙁 To takie przygnębiające, w końcu po 10 latach można powiedzieć, że to członek rodziny. Mamy nadzieję, że po lekach, które dostaje uda jej się jeszcze z nami spędzić trochę czasu. Dziś co trochę do niej schodziłam, przez co nie miałam wcześniej czasu, a nawet chęci pisać na blogu. 
wczorajsze:

82 thoughts on “pogoda odzwierciedla mój nastrój…

    1. o lol a co to psy? kosmity? każde zwierze nawet szczur! eh Anula współczuje tez mam 10 letniego psa na razie b. dobrze sie trzyma mam nadzieje że nic mu takiego nie bedzie a twojemu pieskowi dużo zdrówka

      PS cholerny rak zawsze atakuje najbardziej bezbronne osoby i zwierzeta

      kasia

  1. Wiem coś na ten temat, mój pies miał 12 lat i dostał paraliżu ;c i w końcu musieliśmy go uśpić żeby już się nie męczył nie zazdroszczę Ci

  2. Biedny pieso♥
    Nie powiem ci, że 'będzie dobrze' bo to straszne kłamstwo, ale powiem ci, że jesteś wystarczająco silna, że sobie z tym poradzisz♥
    pozdrawiam, zdrowia dla pieskaa.. ;( ♥

  3. Aniu przepraszam,że pytam… Jeśli nie chcesz nie odpowiadaj;) Nie jest to wścibskie pytanie,aczkolwiek po raz kolejny próbuje wywnioskować po zdjęciach typu "z okna" jaka to jest dzielnica Tomaszowa ;D I nie mam pojęcia… Jeżeli możesz to napisz w jakiej dzielnicy mieszkasz:) Nie chodzi mi o ulice,nr domu czy coś tylko chce taką małą podpowiedź jaka to dzielnica…

    Mam nadzieje że nie weźmiesz tego pytania za wścibskie:) Pozdrawiam!

  4. przygnębiające wiadomości. w takich chwilach trudno myśli się o tym, że za jakiś czas psiak może odejść. 🙁 tak jak napisałaś, po tylu latach to praktycznie jak członek rodziny. zdrówka dla niej. :*

  5. Strasznie Ci współczuje! Niestety wiem jak to jest. To jest Ci już nie zwierzę tylko przyjaciel. przykro mnie że coś takiego spotka twojego pupila. trzymaj się, no spędzaj mile z nią czas

  6. Jest silna! Wyzdrowieje! Mój ostatnio nie mógł się ruszyć przez dwa dni i leżał jak zwłoki, a jest 6 lat od niej starszy :< aż nad nim płakałam 🙁

  7. i mój pies miał raka. tyle, że macicy. przeszła operację wycięcia. na szczęście wszystko potoczyło się dobrze i teraz tylko musimy pilnować, żeby zrzuciła trochę kilogramów ; )

  8. jejku współczuję tej Daisy … musi ją bardzo bloeć 🙁 mówię to z wilką przykrością ale musicie rozwarzyć uśpienie jej … Nienawidzę kiedy na Animal Planet mówią o usypianiu ale z biegiem czasu rozumiem że to w niektórych przypadkach konieczne 🙁 jeśli Daisy ma zaawansowanego już raka to musicie pozwolić jej się nie męczyć …. :'( Na prawdę bardzo przykro mi z jej powodu jak i dlatego że sama proponuję uśpienie … Mam nadzieję że się o to nie pogniewasz …
    Trzymam kciuki za powrót Daisy do zdrowia i serdecznie Was pozdrawiam!

  9. Wspułczuje z powodu pieska….
    Masz ciekawego bloga i napewnobd tuwpadać, a tym razem zapraszam do mnie kini16.blogspot.com

  10. współczucia. Ja również wychowałam się z psem, którego moi rodzice znaleźli nad rzeką w worku. Ludzi za takie coś powinno zamykać do więzienia! My daliśmy mu życie. Miałam go od zawsze kiedy pamiętam do 16 roku życia. Ale ludzie są na tyle podli, że mi ją otruli. ;( Wiem, co musisz przeżywać, a raczej staram się.

  11. Bądź dobrej myśli. Mój pies pudel miniaturka też był chora na raka. Nazywała się bajka, tylko że miała raka macicy przed śmiercią była taka słaba że nic nie mogła jeść ani pić. Próbowaliśmy ją ratować jeździliśmy do weterynarzy ale niestety nie udało się jej uratować. Trzymam kciuki żeby wyzdrowiała.

  12. nie wiem czemu ale u cb na blogu nie moge znaleźć jednej piosenki pamiętam o czym był post ale nie moge go znaleźć :/

    to było jak przechodziłaś koło jakiejś restauracji i usłyszałaś piosnkę którą znasz a potem ją dodałaś na bloga 🙂
    czekam na odp. przpraszam że tak chaotycznie

    Zapraszam na frescomania.blogspot.com ^^

  13. Miałam pieska miał 12 lat i 2 lata temu kopnął w kalendarz.Może uśpij żeby sie nie męczył.Tak cierpi;(

  14. jeju…:( szkoda pieska, naprawdę szkoda! bo chociaż dużo psów "umiera" przez jakieś wypadki czy coś, to jednak jakaś choroba, tak jak ta to jest naprawdę zwyrodnienie! jeszcze ten piesek musi się tyle nacierpieć z tą chorobą…:( mam nadzieję, że wyzdrowieje!:]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.