skylines

Hello.
Miałam napisać znacznie wcześniej, ale internet nie chciał się połączyć, a poza tym zauważyłam, że dziś was jest tutaj nieco mniej, więc postanowiłam się trochę wstrzymać:)

Ale teraz szybko pokażę to co najbardziej zaskoczyło mnie w Mediolanie. Czyli wysokości i ilości tutejszych biurowców, które w centrum są co kilkaset metrów lub zaczynają dopiero wyrastać z ziemi^^. Uwielbiam takie widoki, dlatego byłam naprawdę miło zaskoczona, bo nie spodziewałam się, że w kraju z taką bogatą historią, a szczególnie tą starożytną natknę się na tyle nowoczesnych budynków!

Nie wiem dlaczego, ale ten oddalony budynek przypomina mi dubajskiego Burj Khalifę!
Jak widać powyżej, kierowaliśmy się w stronę wielkich wieżowców, które skupiały się głownie w okolicach Piazza San Gioachimo. Byłam lekko zdziwiona widząc po dotarciu na miejsce, że kilka zabytkowych budynków stoi dosłownie naprzeciw tych wielkich, nowoczesnych drapaczy!

Plac san Gioachimo 
Rano postaram się dodać kolejne zdjęcia z opisami naszej trasy zwiedzania! 

45 thoughts on “skylines

  1. patrzac na te zdjęcia nie widzę jakiejś wielkiej różnicy między Polska a Włochami . Patrząc to mnie niczym nie zachwycają .

    1. Zgodzę się z Tobą w 100%. Wystarczyło pojechać do Wrocławia bądź Warszawy i byś zobaczyła podobne widoki.

    2. oczywiście:)… szczególnie te zabytkowe kościoły, katedrę, łuki triumfalne wyrastające pomiędzy tymi wieżowcami i niesamowite wąskie uliczki z pięknymi kamienicami i tramwajami z drewnianymi drzwiami:) W Wawie, nic prócz tych wieżowców się nie spotka, żeby przypominało Mediolan 🙂 mam porównanie bo byłam i Wawie i we Wrocławiu 🙂

    3. no wiesz jakby Ci ktos bardziej przyblizyl historie Wroclawia to nie wiem czy nie znalazloby sie wiecej zabytkow niz w Mediolanie 😉
      Juz sam uniwerek powala swoim wystrojem i bogatymi zdobieniami

  2. Mnie się bardzo podoba. 🙂
    Chciałabym się tam kiedyś przejechać
    Kto wie? Może też namówię swojego chłopaka na taki wyjazd za rok 😉

  3. zdjęcia- świetne:) Jak patrzę to zazdroszczę !!! Że my męczymy się w domach -lekcje,szkoła, obowiązki- a ty świetnie się bawisz

  4. Łał ! chciałabym być w Mediolanie 🙂

    Mam do Ciebie kilka pytań 🙂
    W styczniu będę leciała pierwszy raz samolotem (do Paryża :)).
    Straszne się boję 🙁 Co jest gorsze startowanie czy lądowanie ?
    Co ty wolisz ? I czy mam się czego bać ?
    Bardzo zależy mi na odpowiedzi 🙂
    Pozdrawiam Cię i Dawida 🙂
    Miłego wypoczynku 😉
    PS. Mam lęk wysokości 🙁

    Tosia 🙂

    1. Ja nie odczuwam różnicy, ale chyba start robi większe wrażenie ^^ ja lubię i to i to. Jedyne czego zawsze się obawiam to turbulencje, ale do Włoch nie mieliśmy wcale, może przez kilka minut, ale bardzo delikatne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.