Spalski Żubr!

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Spale. Głównie w celu zjedzenia gofrów:)

Niestety nie dałam rady zjeść całego. Resztę wetknęłam Dawidowi, haha♥

Oczywiście nie skończyło się tylko na gofrach. Przeszliśmy się do spalskiego żubra. Ci, którzy nie pochodzą z okolic Tomaszowa, może nie wiedzieli o tym pomniku stojącym w nieco zarośniętym parku(?).

Na poniższej tablicy jest krótko opisana, dość ciekawa historia tego pomnika. Ostatni raz widziałam go wiele, wiele lat temu! 10? Może więcej.

Kiedy byłam mała tata usadził mnie na tym pomniku i zrobił mi zdjęcie. Zresztą z tego co kojarzę to sporo ludzi ma takie zdjęcia na tym żubrze^^. Dzisiaj raczej wolałam się na niego zbytnio nie wdrapywać^^

spalski żubr w całej okazałości: 
trochę straszny^^? 

Hmm, a może niedługo wybiorę się do hodowli żubrów w Smardzewicach?
Dopiszę to do moich wakacyjnych planów!

77 thoughts on “Spalski Żubr!

    1. robi mi go chłopak.
      nie wiem, chciałam w zeszłym tygodniu, ale nie mam kilku rzeczy na blogu, które muszą być w tym kodzie

  1. nie jest ci wstyd chodzić razem z rodzicami i chłopakiem na spacery/wycieczki ?
    '
    chłopak nie ejst skrępowany, albo ty?

    1. czego mam się wstydzić? :O moich rodziców? Nigdy! Przecież tak czy siak mój chłopak ich poznał nie wczoraj 😛 Moi rodzice są na tyle lajtowi, że żadne z nas nie czuje się skrępowane :p

  2. ja to tam uwielbiam gofry… oczywiście raz na jakiś czas jest dobrze z jeść takiego z bitą śmietaną i syropem czekoladowym:d mniam 🙂

  3. no, groźnie wygląda^^ ale chciałabym go zobaczyć… hmm, szkoda, że nie mieszkam w okolicach Tomaszowa! wielka szkoda… bo w okolicach mojej miejscowości raczej nie ma takich ciekawych pomników. xdd

  4. Mam takie zdjęcie!! Byłam tam kiedyś na wycieczce klasowej i każdy obowiązkowo musiał strzelić sobie fotkę na żubrze :DD

  5. Tak, instagram, ale to dlatego że post był wstawiany z telefonu i tak prościej było "przyozdobić" zdjęcie 🙂

    1. O.O Boże ja tam chcę! kocham naszych siatkarzy <3 lubisz oglądać siatkówkę? kibicujesz naszym? 🙂
      Kasia

  6. Oo.Ale dawno takiej szukałam,także postanowiłam ją kupić.Świetnie pasuje do spódnic maxi.:D Ja kiedyś i tak zbankrutuję,a raczej moi rodzice przeze mnie:P

  7. byłam w Smardziewicach i na pewno będę 🙂 zanim się tam dotrze trzeba się dużo przespacerować.. ale warto bo pracujący tam ludzie dużo opowiadają o tych żubrach i o swoich przygodach z nimi^^ zrobiłam im dużo fajnych zdjęć, tylko szkoda że nie podchodziły bliżej :/ ale cudownie było patrzeć jak hasa sobie takie 700 kg 😀 pamiętam że wtedy żubrzyca była w ciąży, a we wrześniu miał przyjść na świat młody który miał być największą atrakcją dla turystów, więc może poszukaj w internecie numeru do tego rezerwatu i się spytaj o młode 😉 ale i tak milej by mi było patrzeć na nie w wolności ;( pozdrawiam 🙂 /just

  8. złapałaś żubra za jaja? podobno dotkniecie ich przynosi szczęście 🙂 serio, tak mówią. mi przyniosło, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.