trochę ponuro, ale bordowo

Hej, hej.
Ta ponura, deszczowa, wręcz listopadowa pogoda, jaka przeważa w ostatnich dniach, nieco uniemożliwiała mi zrobienie plenerowych zdjęć. Ale dziś wreszcie spadło odrobinę śniegu, ciekawe na jak długo? Zresztą w takiej scenerii bez śniegu zdjęcia wydają się niezwykle jesienne, szczególnie w połączeniu z moim bordowym płaszczem. Płaszcz, w którym chodzę i jesienią i zimą, kiedy nie ma dużych mrozów należy do jednych z moich ulubionych i najczęściej go wybieram. Właśnie w takie ponure dni najbardziej lubię w nim chodzić. Nie jest za jasny, nie jest za ciemny, jest akurat 🙂

A jeśli chodzi o płaszcz ze zdjęć to pochodzi z Top Secret i z już nie raz pokazywałam się w nim na blogu.
Dobranoc! Do zobaczenia jutro 🙂

34 thoughts on “trochę ponuro, ale bordowo

  1. Piękny płaszczyk ❤
    Czy mogłabyś podać przepis na naleśniki z pieczarkami, które robiłaś w ostatnim filmiku? Wyglądały przepysznie 🙂

    1. Zwykle naleśniki, a do tego na patelni usmażone pieczarki + starta marchew, a na koniec, kiedy wszystko już jest prawie gotowe wlałam sos słodko-kwaśny 🙂

  2. Ale u Ciebie intensywne kolorki!
    Uwielbiam ten płaszcz, śliczne zdjęcia! 🙂 Nie wiem jak Ty robisz tak piękne zdjęcia, z takimi intensywnymi kolorkami, jak np. kawa niżej <3
    pozdrawiam 🙂

  3. Piękny kolor, uwielbiam bordo 🙂
    Też kupiłam sobie kurtkę o jaskrawym kolorze i byłam z niej bardzo zadowolona. Bo wszyscy tacy szarzy i ponurzy, a ja czułam się kolorowa i radosna. Mimo, że zazwyczaj noszę stonowane ubrania 😉
    CROWDED DREAMS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.