wizyta

Dzień dobry!

Ja już na nogach.. Jadę do Łodzi do szpitala. Dzisiejsza wizyta jest prawdopodobnie tą najważniejszą, która zadecyduje o wszystkim. Mam nadzieję, że wypadnie pomyślnie i skończy się jeżdżenie po szpitalach, bo szczerze chciałabym już o tym nie myśleć, i mieć to za sobą.
Słuchawki na uszy, i w drogę.. 
 Trzymajcie kciuki! Odezwę się jak już będzie wiadomo co i jak! 

Miłego dnia.

28 thoughts on “wizyta

  1. powodzenia! a tak właściwie to co Ci się dokładnie stało i jak to się stało? Bo czytałam, że masz coś z kręgosłupem, tak? To co, pewnego dnia rano wstałaś i Cię bardzo bolało, gdzieś się wywróciłaś, czy jak? Jeżeli nie chcesz odpowiadać, to nie musisz tego robić ;). Też mam indywidualne nauczanie :P. Ale ja mam problemy z nogą od urodzenia :p.

  2. Obserwuję Twojego bloga już od dłuższego czasu, dopiero dzisiaj natchnęło mnie coś, abym skomentowała.
    Widzę, że Ty też chorowita jesteś. Ja do szpitala się stawiam, ale na 1 kwietnia. Znam ból jeżdżenia do nich, siedzenia, czekania.
    Trzymam kciuki, aby wszystko było dobrze 🙂
    Poza tym, bardzo ładny blog. Jak wyżej napisałam, wchodzę codziennie dwa razy poczytać stare i nowe posty, ciekawie piszesz, nie za długo nie za krótko. Trafia to do mnie. No i Japonia <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.