Wypad

Hello!
W końcu wróciłam do domu! Jak miło sobie klapnąć na łóżeczku^^.
Ruch na drogach przed Wszystkimi Świętymi jest okropny. Musiałyśmy jechać jakaś nieciekawą drogą, trochę na około, ale warto było, bo lasy są teraz cudowne! Niestety nie miałam aparatu, ale telefon się przydał:

Po długim chodzeniu po sklepach (bo przecież znaleźć coś dla mojej siostry w przystępnej cenie graniczy z cudem!-.-) poszłam z mamą na sushi 🙂 Wybrałyśmy dwa rodzaje, których jeszcze nie miałyśmy okazji skosztować.

Niedługo napiszę, a teraz idę troszkę ogarnąć bałaganik^^

60 thoughts on “Wypad

  1. uwielbiam twój blog! byłabym bardzo wdzięczna jeślibyś do mnie zajrzała i dodała komentarz. Bardzo zależy mi na twojej opinii gdyż sama jestem jeszcze niedoświadczona w blogach
    paulina-fashion-design.bloog.pl

  2. ale to nie jest sushi to jest sashimi.Aniu bardzo cię prosze skoro lubisz Japonie i interesujesz się kultura, jedzeniem to nie myl takich rzeczy.

  3. Jej Ankyl tak cię podziwiam, że lubisz poznawać tajniki japońskiej kuchni! Ja bym chciała sprówać futomaki (czy jakoś tak) ale się boje że będzie niezjadliwe. Jadłaś?

  4. Już mam taką ochotę na sushi ♥
    Właśnie wczoraj zamówiłam sobie potrzebne produkty do zrobienia go i teraz czekam tylko aż przyjdą. 🙂 Ale pewnie z okazji świąt moje czekanie będzie przedłużone ..

  5. teeeż chce. jadłem te z krewetkami, w dodatku były przysmażane – przeeepyszne! Albo z serkiem Filadelfia też całkiem okej 😉

Odpowiedz na „pani alekszandraAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.