z Weroniką

Hello,
Ogólnie to po szkole buszowałam po mieście z Weroniką. Od razu mój humor zmienił się o 180 stopni! Oczywiście na plus. Policzki od śmiechu, bolą mnie do tej pory 🙂
Weszłyśmy do sklepu z różnymi pierdołami, a tam… bransoletka jaka jest jeszcze w moim sklepiku na szafie! Jej cena była taka jak u mnie już z przesyłką^^.
Jutro lub w czwartek znów czeka mnie wyprawa do centrum, bo muszę załatwić kilka rzeczy. Między innymi skoczyć do fotografa, bo ciągle zapominam..

jakieś fotki z dziś: 
Weronika! -Jeszcze raz wszystkiego najlepszego;)! 

Wieczór z książkami i bolącą głową nie należy do przyjemnych..
Jutro polegnę, to jest pewne! Szczególnie na chemii. 

52 thoughts on “z Weroniką

  1. powodzenia ci życzę z chemią.
    Ja polegnę z rozszerzenia ;/
    Masz tak długi ten szal że cię zakrywa, ale przynajmniej masz cieplutko ;]

  2. Uch, mimo że jeszcze chemii w mojej szkółce nie mam (dopiero za rok) to i tak wiem, że to czyste zło…
    Tak na marginesie – Lolek, popieram. ♥

  3. przez ten szalik prawie nie widać Ciebie 😀 ale powiem szczerze, że uwielbiam takie dłuuugaśne szaliki (bo to jest ten sam z paru notek wstecz, nie?)

    P.S. dzięki za umieszczenie tamtego komentarza (o prezencie) już paru chętnych się zgłosiło! Raz jeszcze wielkie dzięki!

  4. Chemia nie jest najgorsza! : )
    Trzeba się tylko skupić.. co dopiero matma czy polski, blee..
    tak czy inaczej miłej nauki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.