zaginiony aparat-niezwykła historia

Ostatnio na onecie czytałam o pewnym niezwykłym wydarzeniu. Jako że sama interesuję się fotografią, to tym bardziej mnie to zaciekawiło i zszokowało.

Pewna Amerykanka-Lindsay Scallan podczas swoich wakacji na Hawajach fotografowała rafę koralową, niestety zaginął jej aparat. Znaleźć aparat pod wodą i w dodatku na rafie to nie lada wyzwanie…

Po 6 latach fale wyrzuciły na brzeg zaginiony aparat! Jednak nie na Hawajach, a na Tajwanie! Aparat marki Canon przewędrował prawie 10.000km! Aparat odnalazł Douglas Cheng (pracownik China Airways).
Jak się okazało karta pamięci nadal działała! Cheng rozpoznał na zdjęciach Hawaje i skontaktował się z biurem na Hawajach, aby odnaleźć właścicielkę zaginionego aparatu. Wystarczył miesiąc i odnaleziono Lindsay! Właścicielka była naprawdę zaskoczona!

81 thoughts on “zaginiony aparat-niezwykła historia

    1. Ania no wiesz! fotografia to pozowanie w ruinach starej fabryki w białej sukience… no coś Ty! Żaden pejzaż i krajobraz, architektura, rośliny to już nie fotografia… Jej co ja patrzę…
      Ja tam uwielbiam Ani zdjęcia, szczególnie te z podróży. Jak Ci się nie podobają to po co tu wchodzisz? Jaki tego sens?:O To wnioskuję po tym komentarzu 🙂

  1. Hej 🙂
    Mam do ciebie dwa pytania.
    Pierwsze :jak założyć obserwatorów na blogu?
    A drugie :jak zrobić nagłówek ze zdjęć na blogu.
    Bardzo Cię proszę odpowiedz krok po kroku.
    Będę bardzo wdzięczna *_*

  2. widziałam gdzieś wcześniej tę historię, dziwne że karta nadal działała 😮
    zupełnie pomijam fakt, że gdybym to ja zgubiła aparat to nie zdążyli by mi go dostarczyć- wcześniej zeszła bym na zawał 😀

  3. Niesamowita historia… Czy też myślisz, że wszystko gdzieś jest zapisane i nic nie dzieje się bez powodu? Takie historie udowadniają, że życie to wielka zagadka, a wszystkie zdarzenia mają jakąś przyczynę.
    Swoją drogą wspaniały blog, wiem, ze takie komentarze są bardzo banalne ale obserwuję go od ponad roku 🙂 Jak będziesz miała chwilkę to proszę zajrzyj, mam nadzieję, że Ci się spodoba : http://tasteofcranberry.blogspot.com/ Daleko mi jeszcze do osiągnięcia takiej świetności jak Ty, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku, pozdrawiam 🙂

  4. Czytając tego posta miałam ochotę napisać "Wooow", ale widzę, że dużo osób mnie uprzedziło 😀 Naprawdę niesamowita historia!

  5. Właścicielka aparatu miała szczęście, że taki aparat się odnalazł. Przynajmniej na pamiątkę. 😉

    Zapraszam do mnie :
    roxyamazinglife.blogspot.com

  6. masakra z tą prowizją no nie? Joj, niby to tylko 10%, ale przy którejś tam sprzedaży to już jest mniej fajne ; / wiele osób się zbuntowało, w sumie się nie dziwię, no ale co zrobisz? zysk nadal jest 🙂 ale teraz to jak allegro w sumie ;d

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.