Jak i gdzie szukać tanich wakacji?

Powoli zaczyna się sezon wakacyjny.  Niektórzy już byli na wczasach, inni dopiero planują wyjazdy. Ja i mój facet mieliśmy nigdzie nie lecieć z racji możliwości podróży na inny kontynent, nie będę owijać w bawełnę, otóż planowaliśmy podróż do USA, do mojej rodziny na koniec października. Wyjazd byłby pewny, gdyby nie sprawa ubiegania się o wizę, którą się dostanie lub nie i która jednak nieco kosztuje. Niestety trafiło nam się kilka nieplanowanych wydatków i nasz budżet znacznie się zmniejszył. Dlatego wyjazd ten przesuwamy, a w tegoroczne lato planujemy wczasy w Europie, najlepiej w miejscu, gdzie morze będzie lazurowe 🙂

DSC_0370yy

Tak więc od momentu, gdy podjęliśmy decyzję, że spędzamy wczasy na naszym kontynencie niemal codziennie przeglądam ciekawe oferty i przede wszystkim takie, które są TANIE. Tak jak wspomniałam, mamy mniejszy budżet, dlatego staram się polować na okazję i nawet o mały włos, nie kupiłam wycieczki na Cypr za 295zł. Powstrzymał mnie tylko zbyt bliski termin (znalazłam ją dwa dni przed wylotem). Mój Dawid nie dostałby urlopu, a ja nie zrobię nagłej przerwy w interesie. Ale za sprawą tej oferty postanowiłam stworzyć ten wpis! Bo na pewno każdy kto teraz go czyta chciałby spędzić fajne i tanie wakacje w innym kraju. Z góry zaznaczam, że przedstawię Wam moje osobiste sprawdzone sposoby na wyszukiwanie tanich wakacji. No to zaczynamy!

Jak i gdzie szukać tanich wakacji?

Odpowiedź przedstawię w dwóch podpunktach. Możemy tanio kupić wczasy i możemy tanio stworzyć je sami. W pierwszym przykładzie pokażę jak i gdzie je tanio kupić, a w drugim co pomoże nam tanio je zorganizować.

1.Wyszukiwarki ofert last minute. Oczywiście nie dajcie się zmylić, bo czasem te najtańsze oferty dotyczą bardzo odległych terminów, ale są takie wyszukiwarki, gdzie znajdziemy wyjazd dosłownie na drugi dzień lub kilka dni później i jest on w mega atrakcyjnej cenie. Moim najnowszym odkryciem jest strona travelplanet.pl. Obserwuję ją od dwóch tygodni i już mogę powiedzieć, że jestem zaskoczona ilością przedstawianych ofert i cenami. Tygodniowe wczasy, z uwzględnieniem przelotów, noclegu i często też wyżywienia zaczynają się od 400zł! Ceny rosną w zależności od tego jak odległy może być termin lub jaki standard ma hotel i jaki rodzaj wyżywienia jest w ofercie. Widziałam tam oferty na wczasy w Grecji już od 600zł za tydzień. Swoją drogą Grecja jest fajnym kierunkiem, zwłaszcza wyspy Zakynthos, Korfu czy Rodos. Trzeba na bieżąco śledzić oferty i je porównywać. Najlepiej od razu zaznaczać skąd chcemy lecieć oraz czy chcemy mieć wyżywienie np. śniadania czy HB (dwa posiłki) lub all inclusive, w przypadku tych ostatnich cena może być sporo wyższa, ale wtedy nie musimy wydawać na mieście. Jestem zdania, że sumując całkowity koszt wyjazdu po powrocie wyszłoby na jedno, więc już wolałabym zapłacić więcej od razu, bo i tak wydałabym to na posiłki/napoje na miejscu. Pamiętajcie, że do ofert trzeba doliczyć ubezpieczenie i że ceny zmieniają się każdego dnia! Te przykłady, które zaraz przedstawie jutro mogą mieć znacznie niższe ceny, a może ich nie być już wcale!

grec
Grecja za 586zł

bulhBułgaria za 748zł

 2. Portale o tanim podróżowaniu, najlepszym i najczęściej przeze mnie odwiedzanym jest www.fly4free.pl. Jeśli wolimy sami zaplanować swoje wakacje, warto jest znać tę stronę. Możemy tam znaleźć informacje dotyczące promocji lotów, propozycje tanich wczasów i generalnie wszystko co związane z podróżami w różne zakątki świata jak najmniejszym kosztem.  Zazwyczaj przedstawiane są oferty tanich lotów, ale często można natknąć się na hity cenowe z różnych biur podróży. Jednak w przypadku takich stron, gdzie mamy podane właściwie tylko informacje  o promocjach i nie można od razu kupić gotowca to musimy sami trochę podziałać. Jest to bardziej czasochłonne, aczkolwiek może okazać się jeszcze tańszą opcją niż kupno gotowej z oferty last minute. Zaglądamy na stronę linii lotniczych, bukujemy nocleg, ogarniamy przejazdy do hotelu, fakt jest z tym więcej zachodu, ale jeśli lubimy podróżowanie i nie boimy się brać wszystkiego w swoje ręce to i w ten sposób można stworzyć sobie tanie wczasy!

ctpWczasy na Cyprze za 295zł

lotyLoty na Wyspy Kanaryjskie za 349zł

Podsumowując, sami widzicie, że wczasy za granicą nie muszą być drogie! Jeśli macie możliwość i chęć gdzieś lecieć, to warto odłożyć sobie pieniądze, polować na takie oferty i po prostu siedzieć na walizkach, kiedy wiecie już jaki termin Wam pasuje! Mam nadzieję, że jakoś Wam pomogłam, zainspirowałam do planowania wakacji i oczywiście życzę powodzenia w szukaniu wymarzonych wczasow 🙂

Wspomnienia z podróży: Londyn 2010

Witam!
W ostatnim czasie wzięło mnie na wspomnienia o podróżach. Z racji tego pomyślałam, że stworzę kolejny post, podobny do tego dotyczącego Norwegii (tutaj). Tym razem moje wspomnienia krążyły po Wielkiej Brytanii.

A dokładniej w Londynie, gdzie byłam przez 3 tygodnie w lecie 2010 roku. Mam tam ciocię, która jest mi bardzo bliska i to u niej spędziłam tamten czas. Tam było cudownie! Uwielbiałam chodzić pobliskimi ulicami, choć ciągle miałam wrażenie, że się zgubię, bo wszystkie kamienice wyglądały niemal tak samo, ale za to jak pięknie!

Dwa razy wybrałam się na wycieczkę po centrum Londynu. To mało jak na tyle czasu, ale niestety nie miałam możliwości bywać częściej. Miałam wtedy niespełna 16 lat, więc szczerze mówiąc bałam się sama zapędzać w to wielkie miasto. Jednak te dwa wyjścia były naprawdę intensywne, bo udało mi się zobaczyć sporo znanych obiektów. Od Big Ben’a, London Eye, Tower Bridge po Piccadilly Circus czy Trafalgar Square.

Spacerowałam po pięknych, ogromnych parkach. Jako, że uwielbiam obcować z naturą to nie mogłam się nadziwić, że w tym mieście są tak wielkie parki, w któych kompletnie zapomina się, że otacza nas gigantyczne, zatłocznone miasto. W drodze do Buckingham Palace przechodziłam przez Hyde Park, a w kolejnym parku, St. James siedziałam na ławce przyglądając się różnym ptakom i zwierzętom, które w ogóle nie bały się ludzi.

 

 

Udało mi się też zwiedzić trzy muzea, Natural History, Science, Victoria & Albert. Często muzea kojarzą się z czymś nudnym, ale od momentu jak odwiedziłam londyńskie muzea zmieniłam zdanie i polubiłam odwiedzać takie miejsca! W tych muzeach zobaczyłam mnóstwo ciekawych wystaw i eksponatów.

 

Tak naprawdę będąc tam przez 3 tygodnie nie udało mi się zobaczyć wszystkich atrakcji, nie tylko z racji tego, że nie miałam możliwości, ale także dlatego, że zostawiłam to na kolejną wizytę. Nie wykluczam, że odwiedzę jeszcze Londyn, bo bardzo mi się spodobało w tym mieście!

 Byliście w Londynie? Podobało Wam się w tym mieście? 

Niestety mój dysk przenośny na którym mam wszystkie zdjęcia nadal jest
nieżywy i nie wiem czy uda się coś przywrócić, na szczęście te zdjęcia z wyjazdu miałam na starym laptopie, jeśli dokopę się do reszty to na pewno je wstawię jeszcze do tego posta 🙂

podróżnicze pragnienie

Witam.

Niemal każdego dnia, zwłaszcza o tej porze roku, kiedy w naszym kraju jest już tak ponuro, rozmyślam o podróżach do cieplejszych miejsc, chociażby na południe Europy. Trzy lata temu odwiedziłam Włochy, a w ubiegłym roku Francję. Chłodne, ale słoneczne poranki, sprawiały, że od razu uśmiech malował mi się na twarzy! A myśl o zwiedzaniu nowych miejsc dawała mi masę energii! Naprawdę mi tego brakuje i za tym tęsknię..

Paryż, Listopad 2014r.

To co się działo niedawno w różnych częściach naszego kontynentu (głównie we Francji) i świata jest przerażające i sprawiło, że nie podjęłabym spontanicznej decyzji o zakupie tanich biletów z bliskim terminem, tak jak już mi się zdarzało to robić. Póki co pozostaje mi cierpliwe czekanie i obserwowanie sytuacji na świecie. Mam nadzieję, że wreszcie wszystko się ustabilizuje i łatwiej będzie mi się przełamać i gdzieś wyjechać. W końcu mam do zrealizowania pewien plan, a właściwie marzenie.. Chciałabym odwiedzić większość europejskich państw i inny kontynent do 25 roku życia. Ahh, typowa ja, z głową w chmurach, ale kto wie? Może się uda!

Kończę to bujanie w obłokach i biorę się do pracy 🙂

Croatia Trip

Cześć!
Tak słonecznie jest na zewnątrz, ale zarazem tak zimno, że postanowiłam nieco ogrzać atmosferę chociaż na blogu i wstawić tutaj video z moich wczasów w Chorwacji! Zapraszam do oglądania 🙂

A teraz trochę o video. Starałam się składać filmiki w miarę chronologicznie, jak widać to były typowe, wypoczynkowe wczasy. Jednak chorwackie widoki, aż prosiły się o to, aby upamiętnić je również na filmikach!

Do montażu filmiku użyłam programu Sony Vegas.

wieczór i kolacja w Trogirze

Hej, hej!
Z racji tego, że byliśmy na wyspie Ciovo, która znajduje się tuż przy Trogirze to obowiązkowo musieliśmy odwiedzić do miasto. Udało nam się tam wyskoczyć w dniu urodzin mojej mamy 🙂 Do Trogiru postanowiliśmy się wybrać wieczorem, kiedy nieco się ochłodziło. Z miasteczka Okrug Gornij do Trogiru niemal co godzinę kursuje taka ”taxi-łódź”, która płynie około 15 minut. Widoki podczas tego krótkiego rejsu są niesamowite, a szczególnie, kiedy jest zachód słońca!

Kiedy dopłynęliśmy na miejsce przespacerowaliśmy się głównym deptakiem, wzdłuż którego porozurzace są przeróżne restauracje i sklepiki, a przy brzegu zacumowane są łodzie i ogromne jachty. Jednak szybko zeszliśmy w boczne, bardzo wąskie uliczki, gdzie był znacznie mniejszy tłok. Uwielbiam te zakamarki Trogiru! Każda z tych uliczek ma swój klimat, zarówno w dzień jak i w nocy-tym razem po raz pierwszy chodziłam nimi nocą. A w Trogirze byłam już trzeci raz i nadal jestem zachwycona tym miastem!

Po tym jak już naprawdę się ściemniło weszliśmy do jednej z restauracji w centrum starego miasta. Tak jak wspomniałam moja mama obchodziła tego dnia swoje urodziny, więc zjedliśmy wielką urodzinową kolację składającą się z owoców morza. Było przepysznie! Świeże krewetki i kalmary były tak dobre!

zdjecie z instagrama
w Chorwacji zawsze warto spróbować świeżych owoców morza! 

To był bardzo krótki, ale naprawdę fajny i pyszny wypad! 🙂

na wybrzeżu wyspy Ciovo

Hej!
Jako, że czwartego dnia naszego pobytu mieliśmy dość leżenia w słońcu to postanowiliśmy przejść się dróżką, która rozciągała się właśnie wzdłuż wybrzeża i akurat znajdowała się w cieniu. Zwykle odwiedzaliśmy lądowe miasta, a tym razem wybraliśmy wyspę Ciovo w pobliżu Trogiru, o czym wspominałam jakiś czas temu. Mieszkaliśmy w miejscowości Okrug Gornij. To bardzo malownicze, ale i stromo położone miasteczko z naprawdę pięknym wybrzeżem! A teraz zapraszam Was na spacerek!
wąskie uliczki to tutaj standard! 

Ten region Chorwacji jest niezwykle zazieleniony, zwałaszcza przy wybrzeżu. Palmy, drzewa iglaste i owocowe, ale również wszędzie, dosłownie wszędzie można spotkać inną śródziemnomorską roślinność, szczególnie cudowne, kolorowe kwiaty, które rosną na krzakach, drzewach, pnączach czy po prostu są w doniczkach♥

zastanawiam się co to mogą być za owoce? ktoś wie? 🙂

Spacerując wzdłuż wybrzeża możemy zobaczyć zarówno bardzo zatłoczone plaże (choć trudno nazwać kilkudziesięco metrowej długości zatoczkę plażą), albo skaliste ”tarasy” na których opalają się pojedyncze osoby i z których można skakać do wody-bo zwykle tuż przy nich jest dość głęboko!

zabawne drzewo, które przypomina mi pędzelki (takie pierwsze skojarzenie!)
 
Później wstąpiliśmy na szybką kolację do jednej restauracji, a w drodze powrotnej postanowiliśmy pójść jeszcze w przeciwnym kierunku i zobaczyć co znajduje się z drugiej strony wybrzeża. Doszliśmy do zatoczki, w której znajdował się mały port łódek do wynajęcia. Mieliśmy nawet ochotę, aby taką wynająć na jeden dzień, ale niestety za późno się o tym dowiedzieliśmy. Może następnym razem!

Ahh, to miejsce jest dla mnie jak raj! Bez dwóch zdań! 🙂

pod wodą!

Tak jak wcześmiej wspomniałam lubię plażowanie, a szczególnie tutaj w Chorwacji. Głównie ze względu na piękne krajobrazy, ale.. jeszcze bardziej uwielbiam pływanie w tym krystalicznie czystym morzu! Zakładam maskę i rurkę, biorę kamerę i wskakuję do wody! Kocham to! Nagrałam mnóstwo filmików i nie mogę się doczekać aż i Was zabiorę w ten podwodny świat! Na zachętę zostawiam kilka zdjęć 🙂
Marzy mi się nurkowanie na rafach, ale póki co to bardzo odległe marzenia, więc wystarcza mi Chorwacja 🙂

okoliczne uliczki

Cześć!
Czas w Chorwacji płynie mi znacznie wolniej. Nie wiem jaki mamy dzień, nie patrzę na zegarek. Po prostu staram się nacieszyć pobytem w tym cudownym miejscu. Piękne malownicze uliczki w parze z ciszą i spokojem. Uwielbiam nimi spacerować. Mieszkamy w naprawdę urokliwej okolicy. Po kilka razy dziennie przechadzam się tymi wąskimi uliczkami i nie mogę się napatrzeć. Domki, płotki, roślinność. Wszystko ma swój niepowtarzalny klimat!

na miejscu

Hej, hej!

Po tych 19 godzinach podróży, jak tylko dojechaliśmy do miejscowości, w której znajdował się nasz nocleg doznaliśmy niemałego szoku. Ulice, a właściwie uliczki były tak wąskie i strome, że nasz samochód ledwo się mieścił i w dodatku nie mogliśmy znaleźć adresu apartamentu. Byliśmy zmęczeni i zdenerwowani, ale w końcu się udało. Dotarliśmy na miejsce!

Od razu nam się spodobało! Mamy wielki taras z widokiem na morze. Ahh. Wieczór spędziliśmy właśnie tam 🙂

Szkoda, że nie działa nam wifi, ale w sumie dzięki temu trochę odpocznę od internetu i nacieszę się chorwackimi widokami

gdzieś na pustkowiu

W poprzednim poście wspominałam o innej, bocznej drodze przy granicy słoweńsko chorwackiej, którą wybraliśmy i nią pojechaliśmy. Niemal równo ze wschodzącym słońcem wjechaliśmy w pasmo górskich dróżek. Powiem Wam, że to był świetny wybór, pomimo tego, że nasze auto ledwo mieściło się w tych ostrych zakrętach idących pod górę i w dół! Te wioski, łąki, lasy i zamglone góry tworzyły tak cudowne krajobrazy o świcie, że nie mogliśmy oderwać wzroku. Żałuję, że nie miałam czasu na zrobienie lepszych zdjęć, ale wtedy ważniejsze było to, że te widoki naprawdę poprawiły nam nastroje  🙂