letnia stylizacja z zamszową spódniczką

Można śmiało napisać ”lato w pełni”, choć jesień za pasem! Pogoda jeszcze pozwala na ubieranie letnich ubrań, więc korzystam póki mogę. Tym samym chciałam pokazać na blogu jedną z moich letnich stylizacji, z zamszową spódniczką w roli głównej. A swoją drogą na nowo zakochałam się w miejscu, w którym robiliśmy zdjęcia!

Spódniczkę pokazywałam już jakiś czas temu, ale w jesienno-zimowej stylizacji. Teraz czas na letnią wersję, w połączeniu z jasnym topem z wiązaniem przy dekolcie i plecioną, beżową torbą.

Z torbą nie mogłam się rozstać! Stała się jedną z moich ulubionych na lato! To był udany lumpeksowy zakup 🙂


spódniczka-Romwe | top-New Yorker | torba-Secondhand | okulary-Sinsay

outfit / floral dress

Witajcie!
Niedawno wspominałam, że na moim laptopie zalegają dziesiątki zdjęć, które były zrobione jeszcze wczesną wiosną. W końcu się zabrałam za ich segregację i edycję! Chyba nie zaszkodzi dodać je po czasie, zwłaszcza, gdy stylizacja jest jak najbardziej odpowiednia na obecną porę roku 🙂

W dzisiejszym wpisie poniekąd wracam do starego, charakterystycznego dla mnie stylu ubierania się. Kurtka jeansowa, sukienka w kwiaty, kapelusz. Kiedyś niemal codziennie właśnie tak wyglądałam! Na pewno są tutaj osoby, które pamiętają tamte stroje. Szczerze mówiąc bardzo lubiłam i nadal lubię ten dziewczęcy styl. Idealnie pasuje na lato!

Zaraz po założeniu bloga zaczęłam swoją przygodę z ubraniami z dalekiej Azji. Shein to jeden z niewielu sklepów online, z których do tej pory zamawiam rzeczy i o dziwo w większości przypadków mnie nie zawiódł. W tej stylizacji mam na sobie jasną kurtkę jeansową, która jest w mojej szafie od kilku lat i sukienkę z delikatnego, zwiewnego materiału o pięknym wzorze. Te rzeczy nie są złej jakości, wręcz przeciwnie. To ta sama jakość co w zwykłych sklepach w naszych galeriach. Zresztą, teraz niemal wszystkie ubrania z sieciówek pochodzą z dalekiego wschodu, z tym, że różnią się cenami.


sukienka, kurtka-Shein | kapelusz-H&M | torebka-Forever21 | buty-Bonprix

Ktoś z Was posiada w swojej szafie ubrania kupione w azjatyckich sklepach?
Jak się Wam sprawują? 🙂

stylizacja z białą marynarką

Witam!
W poprzednim poście pokazywałam tutaj moją nową torebkę z haftami, a w dzisiejszym chciałabym pokazać stylizację do której dobrałam właśnie tę torebkę!

Postawiłam na jasne, wiosenne barwy. Miałam na sobie różową sukienkę i białą, dłuższą marynarkę. Bardzo polubiłam noszenie marynarek, zwłaszcza takich dłuższych, które idealnie pasują do sukienek! Zazwyczaj wybierałam kurtki jeansowe, ale gdy chcę, aby moja stylizacja wyglądała bardziej kobieco sięgam po marynarkę.



Zdjęcia zrobiliśmy w Piotrkowie już jakiś czas temu, a stylizację mogliście częściowo zobaczyć już w tym wpisie!


marynarka-Reserved | sukienka-Shein | torebka-CCC | buty-czasnabuty.pl

Jak Wam się podoba takie połączenie? Lubicie nosić marynarki? 🙂

daily look

Hej, hej!
Dziś wpadam z krótkim wpisem dotyczącym jednego z moich kwietniowych strojów na co dzień. Oczywiście w roli głównej beżowy płaszczyk, który już ostatnio tutaj pokazywałam, a do tego pudrowa bluzka i jasne jeansy. Zostawiam kilka szybkich zdjęć zrobionych z pomocą statywu, mam nadzieję, że i takie Wam się spodobają 🙂



O ile dobrze pamiętam naszyjnik i okulary znalazłam w Pepco w ubiegłym roku. Zegarek to marka Daniel Wellington. Muszę przyznać, że towarzyszy mi prawie codziennie w moich wiosennych stylizacjach!

spodnie-KappAhl | bluzka-Inspired | torebka-Dresslily

A tak swoją drogą lubicie tego typu płaszcze? Ja totalnie je uwielbiam!

Do zobaczenia ponownie!

kwietniowa stylizacja

Kwiecień zaskakuje nas niesamowitą pogodą. Choć poranki bywają chłodne, to w południe temperatura przypomina tą letnią, a nie wiosenną. Ahh wreszcie czuję, że żyję! Jest cudownie! Korzystam z tego i robię dużo zdjęć stylizacji i nie tylko, aby w końcu móc i tutaj wprowadzić wiosnę 🙂

Właśnie dziś chciałam pokazać tu zdjęcia jednego z moich kwietniowych strojów. Połączenie, które jest wpisane w mój styl od dawna i które wybieram na co dzień, do pracy, na zakupy, na spacer.



 

W kwietniu dość często nosiłam trencze, a zwłaszcza ten jasny, który towarzyszy mi od zeszłego roku. Wstyd się przyznać, ale kupiłam go w dziecięcym sklepie! No cóż, kiedy wybierałyśmy z mamą rzeczy dla mojej młodszej siostry, ten przeceniony na 50zł płaszczyk z rozmiarem 164cm na metce tak mi się spodobał, że nie mogłam bez niego wyjść!

 

 

 

 

 

W dniu w którym robione były zdjęcia pogoda była piękna, było słonecznie, ciepło, ale i nieco wietrznie. Choć raz trzeba było ściągać płaszcz, a raz zakładać, to i tak było niemal idealnie! Takie lato w kwietniu! 🙂


Pod płaszczem miałam białą bluzkę z koronkową wstawką. Ją też znalazłam na promocji, ale w Pepco!


bluzka-Pepco | spodnie-Hollister (secondhand) | torebka-secondhand | buty-H&M | chustka-Inspired

Miałam naprawdę dużo zdjęć z tamtego dnia, które mi się podobały, ciężko było mi wybrać, więc pomyślałam, że zrobię wpis w nieco innej oprawie niż zwykle. Jak Wam się podoba? 🙂

stylizacja / czerń i biel

Wpadam tutaj z prawdopodobnie już ostatnią stylizacją w zimowej scenerii! Choć biała zima bywa urokliwa, to mam nadzieję, że definitywnie już odejdzie, a po śniegu nie będzie żadnego śladu. Zostanie jednie na zdjęciach!

Tamtego dnia miałam na sobie wełniany płaszcz i szalik, biały sweter z wiązaniami na rękawach i tregginsy w ciemnoszarym odcieniu. To zestawienie kolorów zdecydowanie górowało u mnie podczas tegorocznej zimy!


Kiedyś nie byłam zwolenniczką czarnych ubrań, dodatki owszem, ale ciuchów w tym kolorze miałam naprawdę niewiele. Od pewnego czasu w mojej szafie gości ten czarny płaszcz, który widzicie na zdjęciach i od tamtego momentu zmieniłam podejście do koloru czarnego. Ale zima się kończy, więc i z czarnym kolorem również chciałam się na trochę pożegnać 🙂

płaszcz, szalik-Secondhand | sweter-Romwe | tregginsy-H&M 

A u Was zima już się skończyła? 🙂

strój na mroźny dzień / sztuczne futro

Witajcie!
Zdecydowanie zima w tym roku daje nam popalić. Temperatura potrafi z dnia na dzień spaść kilkanaście kresek poniżej zera, a silny mróz aż szczypie w policzki. Jak wiecie wolę bardziej łagodną wersję zimy, chociażby ze względu na to, że można ubrać się w mniejszą ilość rzeczy bez obawy, że się mocno zmarznie. Ale kiedy mrozy nie odpuszczały, a ja miałam już dość wkładania na siebie kilkunastu ubrań w końcu przekonałam się do… futer. Mam tu na myśli oczywiście futrzane kurtki i płaszcze wyłącznie ze sztucznego, ale gęstego, mocniej zbitego futerka. I właśnie w tym wpisie pokażę mój strój z takim futrzanym płaszczem w roli głównej 🙂

Przekonałam się do takich futerek za sprawą wizyty w secondhandzie, w którym trafiłam na to, które widzicie na zdjęciach. Dłuższe, beżowe o fasonie jaki lubię. Zastanawiałam się nad jego kupnem, bo nigdy wcześniej takiego nie miałam i nie bardzo wiedziałam czy będę wiedziała jak je nosić. Jednak myśl o zimowych mrozach, które wtedy zapowiadano szybko wpłynęła na moją decyzję. I tak o to mam swoje futerko na mroźne dni, które pomimo tego, że jest sztuczne jest bardzo ciepłe!

futro, szalik, spodnie-Secondhand | buty-Ugg | torebka-Shein

Przyznam, że czuję się w tym futerku jak niedźwiedź, ale to był dobry zakup, bo naprawdę mnie grzeje! Myślę, że jedno takie futro warto mieć w swojej garderobie, jeśli się jest takim zmarzluchem jak ja, a chce się czasem wychodzić na zimowe, leśne spacery 🙂

A Wy lubicie futerka? Macie jakieś w swoich szafach?

ootd / beżowy płaszcz

Czas na wpis ze stylizacją! W lutym w końcu udało mi się zrobić trochę zdjęć moich zimowych stylizacji, bo również w tym miesiącu było więcej słonecznych dni, dzięki czemu przyjemniej było wyjść na zewnątrz i przy okazji wziąć ze sobą aparat 🙂

W tym wpisie pokażę jedną z moich stylizacji na co dzień, w moim beżowym płaszczu numer jeden! Mimo iż nie jest aż tak ciepły jak inne moje płaszcze to uwielbiam go nosić ze względu na klasyczny fason i kolor. Ale zapewne nie raz już o tym pisałam. Z racji tego, że jest cieńszy, wybrałam do niego wełniany sweterek i szalik. Postawiłam na czarne dodatki, czyli torebkę i buty, w dodatku bez obcasów. Dawno w takich nie chodziłam!




płaszcz-Shein | szalik, torebka, sweterek, spodnie-Secondhand | buty-H&M

Lubicie nosić płaszcze zimą? Czy wolicie kurtki? 🙂

vintage casual / pogodny dzień nad wodą

Witam!
Tegoroczna zima zdecydowanie nie potrafi się zdecydować czy bardziej jest zimą, jesienią czy też wiosną. Wszystkiego po trochu. Akurat dziś mieliśmy dość słoneczną pogodę! Chciałam pokazać stylizację, której zdjęcia zostały zrobione nad wodą. Ahh, to było takie odprężające móc posiedzieć w promieniach słońca przy rzece, mogłabym nawet napisać, że poczułam się jak wczesną wiosną, do której niestety jeszcze daleko.


Butelkowy płaszcz, który miałam na sobie, tej zimy jest moim ulubionym! Oversizowy fason pozwala mi pod spód włożyć więcej warstw ubrań (tak już o tym pisałam, wiecznie mi zimno!), w dodatku jego kolor jest piękny, a i najważniejsze-jest wełniany. Szalik, który wybrałam do tego stroju również jest z wełny i mimo jego małego rozmiaru mocno grzeje w szyję 🙂


Moją stylizacją wbiłam się nieco w styl vintage, który również lubię i czasem praktykuję. Choć nie zawsze siebie w nim widzę, to jednak w przypadku zimowych stylizacji najbardziej do mnie przemawia 🙂


I na koniec dodam, że wszystko oprócz butów pochodzi z secondhandów! Dokładnie tak! Myślę, że ten strój, czyli: płaszcz, torebka (której nie widać), bluzka, szalik, spodnie i pasek nie przekroczyłby kwoty 50zł!

 

na zimowy spacer

Cześć!
W końcu doczekałam się śniegu i można powiedzieć namiastki prawdziwej zimy.  To do mnie nie podobne, że tak cieszyłam się na te zimowe widoki za oknem, bo generalnie nie znoszę tego chłodu jaki niestety towarzyszy zimie. I jeszcze to zakładanie na siebie wielu warstw ubrań, a i tak cała się trzęsę na myśl o tym jak muszę wyjść z domu. Mimo wszystko zrobiło mi się przyjemniej, kiedy zobaczyłam śnieg.

Szarobura sceneria stała się taka jasna i przyjemna dla oka, że aż nie mogłam nie wyjść na krótki spacer do lasu. Oczywiście ubierając się tak jak na zimowy spacer po lesie przystało. Czyli nic szczególnego, ale cieplejszego!


Zima to dla mnie czas, kiedy totalnie nie potrafię się jakoś ciekawiej ubrać. Jestem zmarzluchem do potęgi i zawsze ciężko mi się wyszykować. Moja wyobraźnia co do strojów staje się taka ograniczona, że stojąc przed szafą widzę tylko gruby sweter i spodnie, pod które wkładam jeszcze inne warstwy ubrań, z założeniem, że im grubiej tym mniej zmarznę. Jestem tym taka zirytowana, ale myślę, że nie tylko ja 🙂


Na zdjęciach w tym wpisie miałam na sobie kurtkę z Zary (trochę przypominającą płaszczyk) z wełną w składzie, z znalazłam ją w secondhandzie. Pod spodem mam sweter z golfem i warkoczami na przodzie. Tak jak wspominałam uwielbiam zakładać takie swetry zimą! Do tego wybrałam jeansy z Shein, a także buty Emu, które już mocno zniszczyłam, ale na leśne spacery są idealne.

U Was też tak zimowo za oknem? 🙂