Weekend w Kielcach

Ubiegły weekend spędziliśmy w Kielcach. Ten wypad zdecydowanie należał do jednych z najfajniejszych, mimo iż za dużo nie zwiedziliśmy to jednak pogoda nam tak dopisała, że poczuliśmy się jak w lato! Zapraszam Was do oglądania fotorelacji i vloga z tego wyjazdu 🙂

Do Kielc dotarliśmy w piątek wieczorem (31.03). Właściwie niemal od razu wyskoczyliśmy do centrum na kolację. Jak tylko się najedliśmy wybraliśmy się na kielecki Rynek. Jak miło było tam znów wrócić po prawie pięciu latach. Brakowało tylko fontann, które widzieliśmy ostatnim razem!

DSC_6816kk

e

DSC_6817e
W sobotę znów pojechaliśmy do Kielc, aby trochę pospacerować po centrum. Idąc ulicą Sienkiewicza wchodziliśmy do różnych sklepików, butików itd. Chwila odpoczynku pod hotelem Bristol i poszliśmy dalej.

DSC_6849e

DSC_6837e

DSC_6854e

kielce2

DSC_6856e

DSC_6873xx

DSC_6880e
I kolejne miejsce, które dobrze zapamiętałam. Poszliśmy do Parku im. Stanisława Staszica, który już pierwszym razem mi się spodobał. Szkoda, że drzewa były jeszcze takie ”gołe”, ale i tak było pięknie!

DSC_6890e

DSC_6942f

DSC_6919e

DSC_6945e

DSC_6968e
Sobota w Kielcach niemal w całości minęła nam na spacerowaniu… Aż po ostatnie promienie słońca 🙂

DSC_7024p

DSC_7028p

DSC_7033p  DSC_7009pp
W niedzielę, odrobinę niewyspana szybko zwlekłam się z łóżka i zaczęłam przygotowania do zdjęć stylizacji, które sobie zaplanowałam na dzień przed wyjazdem! Niedługo pojawią się na blogu 🙂

DSC_7062p
I na koniec zostawiam video jakie udało mi się zmontować! Mam nadzieję, że Wam się spodoba 🙂

Także, weekend w Kielcach był jak najbardziej udany. Swoją drogą tak, to był nasz drugi raz w tym mieście i tym razem spodobało nam się jeszcze bardziej!

Byliście w Kielcach? Jak Wam się podoba to miasto? 🙂

z widokiem na Warszawę

Weekend spędziłam w Warszawie, a właściwie tylko 24 godziny. To był krótki (zdecydowanie za krótki) wypad związany ze szkołą mojego faceta, ale częściowo również z walentynkami, które postanowiliśmy zrobić sobie wcześniej. Jak ciężko było mi dziś wrócić do codziennych obowiązków. A wszystko za sprawą bujania w obłokach. Niemal dosłownie! Ponieważ tym razem mieliśmy nocleg z widokiem na Warszawę.

Nie mam okazji aż tak często podróżować, więc wtedy, gdy już się trafi jakiś wyjazd to staram się wybrać jakiś fajny nocleg. Ostatnim razem we Wrocławiu wybrałam hotel Ibis Style o fajnym wystroju, co być może widzieliście w tutaj, a teraz Dawid znalazł promocję na pokój w hotelu Marriott, który mieści się w wielkim wieżowcu położonym w samym centrum Warszawy. To mu się udało mnie zaskoczyć. Jak weszłam do naszego pokoju, który znajdował się na 31 piętrze po prostu odjęło mi mowę. Co za widok!

warsaw4
Tego dnia co przyjechaliśmy było tak okropnie zimno, że aż cieszyłam się z tego, że bez wyrzutów sumienia mogę spędzić resztę dnia w pokoju hotelowym. Choć szczerze mówiąc byliśmy jeszcze w restauracji sushi i to na najlepszym sushi jakie do tej pory jadłam, zajrzeliśmy też do Złotych Tarasów i trochę pospacerowaliśmy po centrum, co skończyło się zamarzniętymi palcami u rąk. Nawet nie mogłam zebrać się do robienia zdjęć, bo cała się trzęsłam. Wyjątkowo nie byłam w stanie wytrzymać na mrozie nawet pół godziny. Dlatego w niedzielę totalnie zrezygnowaliśmy ze spacerów po Warszawie i wybraliśmy hotelowy basen.

warsaw3
Kompletnie nie żałuję tego czasu spędzonego na leniuchowaniu w hotelu. Jednak tego najbardziej było mi potrzeba. Więcej snu i leżenia w kołdrze. Taki odpoczynek od rutyny. A do tego jeszcze te widoki z okna. Ahh. Nie mogłam przestać ich podziwiać, w końcu na co dzień takich nie mam. Siedziałam na parapecie chyba 20 razy w ciągu doby. Obserwowałam miasto, które bez przerwy tętni życiem, w którym miałam okazję pomieszkać i które naprawdę lubię. Szkoda tylko, że w niedzielny poranek zrobiło się tak ponuro i mgliście, ale poniekąd to pasowało do moich myśli o tym, że czas wrócić do rzeczywistości.

warsaw

warsaw2

Jakby takich poranków i wieczorów z takimi widokami mogło być więcej.. ahh marzenie 🙂

W każdym razie, jeśli chcecie oderwać się od codzienności, lubicie małe podróże i fajne hotele, jak najbardziej polecam łapanie promocji na pokój z jakimś świetnym widokiem, czy to na miasto czy to na góry lub morze. Zwłaszcza na prezent. Możecie zaskoczyć swoją drugą połówkę, a w dodatku oboje skorzystacie! 🙂

krótki wypad do Wrocławia

W ubiegły weekend miałam okazję odwiedzić Wrocław. Spędziłam w tym mieście sylwestra i nowy rok. A co! To była dość spontaniczna decyzja, ale stwierdziliśmy, że pożegnamy stary rok na wyjeździe 🙂

Pierwszy raz podczas wyjazdu oprócz robienia zdjęć zdecydowałam się na kręcenie vloga. I ten wpis zacznę właśnie nim! Oczywiście pod video znajdziecie jeszcze fotorelację i opis naszego wyjazdu. Także zapraszam Was na krótki wypad do Wrocławia!

Jak to w sylwestra i nowy rok bywa większość miejsc, do których chcieliśmy zajrzeć było zamkniętych, ale aż tak nam to nie przeszkadzało, bo najbardziej lubimy po prostu spacerować bez celu, a w przypadku Wrocławia nawet takie spacerowanie ma sens, ponieważ co chwilę trafia się na pocieszne krasnale. To był mój drugi raz w tym mieście i odrobinę żałuję, że byliśmy tam tylko 24 godziny, bo tak naprawdę za wiele nie zobaczyliśmy.

dsc_2781p

wroclaw7
Gdy dotarliśmy na Stare Miasto i trochę się pokręciliśmy po uliczkach trafiliśmy na Bazylikę z wieżą, na której znajdował się punkt widokowy. Cena zachęcająca, czemu nie, wejdziemy, będzie fajny widok.. Nigdy więcej. Już wiem czemu ludzie schodzący w dół życzyli nam powodzenia. W każdym razie, wieża zdobyta.

wroclaw7p
O tak, zdecydowanie widok wynagrodził tortury jakimi okazało się wejście po krętych schodach w ciasnym korytarzu wieży. Jak ktoś ma dobrą kondycję to da radę, ja prawie padłam po przejściu 1/3 drogi!

wroclaw4
A swoją drogą mówiłam już jak bardzo lubię podziwiać miasta z góry?

wroclaw5
Pomimo tego, że nogi zaczęły nas na maksa boleć nie zrezygnowaliśmy z dalszego spaceru po Wrocławiu. Wybraliśmy się w stronę Uniwersytetu Wrocławskiego. Już się ściemniało, przez co budynki prezentowały się naprawdę świetnie.

wroclaw1
Później znów kierowaliśmy się w stronę Rynku na Starym Mieście, ale zobaczyliśmy tylko jak przygotowują sceny na sylwestra, chwilę postaliśmy przy pięknej choince, a po tym wrócilśmy do hotelu.

wroclaw3

wroclaw6

Następnego dnia, czyli w nowy rok powtórzyliśmy nasz spacer. Początkowo mieliśmy odwiedzić wrocławskie zoo, ale nie znaleźliśmy nigdzie informacji czy jest otwarte. Spakowaliśmy się i poszliśmy na Wrocławski Rynek. Ahh te kamienice. Są piękne, a moimi faworytami są te dwie na poniższym zdjęciu:

0p

dsc_2528pb

Dla mnie niemal każdy wyjazd to też wejście do sklepu z pamiątkami.  Tym razem kupiłam tylko pocztówki.

dsc_2792ee

dsc_2752p

Podobało mi się to, że na Wrocławskim Rynku jest tak kolorowo. Pogoda nam dopisywała, więc kolory kamienic wydawały się tak żywe! Spacer pomiędzy nimi napawał optymizmem 😉

dsc_2801p

dsc_2787p

Jak już obeszliśmy Rynek w koło to usiedliśmy tuż przy Ratuszu miasta. Trochę zmęczeni tym chodzeniem, ale zadowoleni z tej krótkiej, słonecznej wycieczki!
00p

dsc_2777p
A jeszcze na koniec dodam, że od jakiegoś czasu patrząc na kamienice największą uwagę zwracam na ich wejścia! Niektóre robią niesamowite wrażenie. Aż nie mogę się powstrzymać, żeby im nie zrobić zdjęcia. Przy tych poniższych drzwiach możecie znaleźć też krasnale 🙂

dsc_2743p

Byliście we Wrocławiu? Co polecacie odwiedzić następnym razem? 🙂

Dajcie znać jak podobało Wam się video!?

PS. Przepraszam, że ten post pojawia się z lekkim opóźnieniem! Ale dopiero teraz moje programy w laptopie zaczęły działać! Oby na dłużej.

zachód słońca w Jastrzębiej Górze

W zeszły piątek niemal o tej samej porze, będąc nad morzem podziwialiśmy zachód słońca w Jastrzębiej Górze. Drugim celem naszej wycieczki oprócz wizyty w Gdańsku była właśnie Jastrzębia Góra 🙂

Dojechaliśmy tam późnym popołudniem i dopiero wieczorem poszliśmy nad Bałtyk, ale w pierwszej kolejności wybraliśmy się do mojego ulubionego punktu widokowego. Niestety ten jak zwykle był oblegany przez tłumy, więc poszliśmy w drugą stronę, gdzie przechadzały się pojedyncze osoby. Wybierając inną ścieżkę szliśmy przez lasek, który na myśl przynosił dżungę, a promienie słońca dodatkowo tworzyły tam niesamowity klimat.

DSC_4035b

DSC_3970b

DSC_3967b

 

Po przejściu dosłownie kilkanastu metrów dalej odkryliśmy miejscie, równie wysoko położone, gdzie nie było ludzi, gdzie nie było siatek i zakazów, gdzie można było stać i patrzeć na spokojne morze, plażę i piękne niebo.

DSC_3980b

DSC_3991b

DSC_4067b

Kolory na niebie i w odbiciu wody zmieniały się co minutę, nie mogłam się nadziwić jak świetnie to wszystko widać z góry! Coś pięknego!

DSC_4085b

DPHDR v.6,

DPHDR v.6,

DSC_4082b

DSC_4088b

Po dłuższej chwili postanowiliśmy jednak zejść na plażę, żeby jeszcze trochę posiedzieć.. na piachu 🙂

DSC_4104b

DSC_4112b

Wszystkie nadmorskie zachody słońca są piękne, ale dla mnie zawsze najpiękniejsze będą te w Jastrzębiej Górze, w której spędzałam niemal wszystkie wakacje swojego dzieciństwa. Do tego miejsca i tych widoków mam największy sentyment i uwielbiam tutaj wracać, nawet na jeden dzień!

DSC_4097b

Byliście kiedyś w Jastrzębiej Górze? 🙂

nad gdańską Motławą

Czas na kolejną część fotorelacji z Gdańska! Tym razem Główne Miasto, od drugiej strony. Spacerując Długim Targiem i kierując się cały czas przed siebie doszliśmy do rzeki Motławy. Widoki i budynki są równie piękne jak na ulicy Długiej, choć już delikatnie w innym klimacie. Oczywiście najpierw zatrzymaliśmy się na moście, żeby trochę się rozejrzeć po okolicy i zdecydować gdzie dalej iść.

DSC_3869bb

DSC_3861bb

DSC_3882bb

Nad gdańską Motławą byliśmy dwa razy, przed południem i wczesnym wieczorem. I właśnie za drugim razem postanowiliśmy iść na wielki młyn, który wcześniej zobaczyliśmy! Przyznaję, że z początku się bałam, szczególnie gdy spoglądałam w dół, gdy byliśmy na samej górze, ale.. widoki były niesamowite!

DSC_3601bd  DSC_3611bb

DSC_3607bb

DSC_3635bb  DSC_3641bb

DSC_3643bb

DSC_3675bb

Po obu stronach rzeki jest przepięknie i klimatycznie. Jest mnóstwo sklepików i knajpek, można tam spacerować bez przerwy!

DSC_3663bb

DSC_3571bb

DSC_3665bb

DSC_3670bb

DSC_3672bb

DSC_3686bb

Pewnie zastanawiacie się dlaczego tak mało zwiedziliśmy w Gdańsku. Otóż odpowiedź jest prosta, to miasto tak nam się spodobało, że na pewno jeszcze nie raz je odwiedzimy!

piękna część Gdańska

Jeśli śledzicie mojego instagrama to na pewno wiecie, że miałam okazję wybrać się do Gdańska. Dziś chciałam tutaj zostawić fotorelację z tej krótkiej wycieczki!

Zarówno zaraz po przyjeździe do Gdańska jak i następnego dnia rano wybraliśmy się do centrum, a dokładniej do Głównego Miasta, często mylonego ze Starym Miastem. Nie nastawialiśmy się na typowe zwiedzanie, raczej chcieliśmy pospacerować, a przy tym podziwiać przepiękną architekturę. Główne Miasto to część reprezentacyjna Gdańska, którą na pewno większość z Was dobrze kojarzy. W tym miejscu kamienice są tak piękne, że nie sposób oderwać od nich wzroku i to właśnie na nich się skupiliśmy spacerując po Gdańsku.

W pierwszej kolejności minęliśmy Złotą Bramę, która prowadzi do Głównego Miasta, na ulicę Długą i Długi Targ.

DSC_3759_ShiftNws

DSC_3771s

DSC_3772_ShiftNj

DSC_3793p

DSC_3766ww

Następnie kierowaliśmy się w stronę kolejnego, ciekawego budynku. To Ratusz Głównego Miasta. Ten wysoki i jakby to ująć.. wąski budynek prezentuje się świetnie!

DSC_3776e

DSC_3763e

DSC_3796g

DSC_3899e

DSC_3811bb

Na poniższych zdjęciach znajduje się moja ulubiona, jasna kamienica, tzw. Dwór Artusa. Jak dla mnie jest ona najładniejszym budynkiem ze wszystkich jakie widziałam!

DSC_3816_ShiftNp

DSC_3896_ShiftNd

DSC_3833j

Słynna fontanna Neptuna

DSC_3822v

DSC_3845d

1

DSC_3547bs

Wieczorem spacerowaliśmy ulicą Chlebnicką i Mariacką. Zakochałam się w klimacie jaki tam panuje! Te masywne schodki, witryny, urocze rośliny. Tam jest niesamowicie!

DPHDR v.6,

DSC_3692bd

DSC_3695be

DSC_3721bd

DSC_3723bs

DSC_3726bd

DSC_3732bd

DSC_3715e

A w kolejnym wpisie znów dodam sporą porcję zdjęć z Gdańska! Niech ostatnie zdjęcie będzie małą zapowiedzią.

DSC_3704be

Podsumowując, ta piękna część Gdańska zdecydowanie jest moim ulubionym miejscem! Swoją drogą to moja kolejna wizyta w tym mieście i wiem, że nie ostatnia 🙂

A Wy byliście kiedyś w Gdańsku? Jak Wam się podobało?

rzut okiem na Piotrkowską

Cześć!
Dziś zrobiłam sobie kolejną wycieczkę, choć poniekąd był to wypad trochę z konieczności. Odwiedziłam niedaleko leżącą Łódź. Wielokrotnie wspominałam, że nie przepadam za tym miastem, lubię przebywać chyba tylko w jednej jego części, na ulicy Piotrkowskiej, w jej najatrakcyjniejszym odcinku. Ilekroć tam jestem, zapomniam o tym, że Łódź kojarzy mi się jako ponure i brzydkie miasto. I właśnie dziś miałam okazję przez dwie godziny tam pospacerować 🙂

Najbardziej na tej ulicy podoba mi się oczywiście architektura. Piękne, klimatyczne, różnorode kamienice, których detale są po prostu przepiękne! W każdym polskim mieście, w którym taka odrestaurowana zabudowa występuje dostrzegam plusy. Szkoda, że większość łódzkich kamienic nie wygląda jak te na Piotrkowskiej, ale nie o tym teraz. Chciałam pokazać Wam kilka zdjęć z dzisiejszego wypadu, a przede wszystkim detale jakie dostrzegłam na kamienicach.

 

 

 

 

Przyznam, że pogoda w miarę dopisywała. Kiedy wychodziło słońce połączenia kolorów na niektórych kamienicach świetnie się prezentowały mimo, że w życiu ich bym tak nie zestawiła!

 

To popołudnie na Piotrkowskiej było naprawdę przyjemne. Cieszę się, że mogłam dziś się nią przespacerować, może w najbliższym czasie znów się tam wybiorę, bo coś czuję, że przeoczyłam wiele ładych kamienic!

A tak z ciekawości spytam, kto z Was jest z Łodzi? 🙂

krótki wypad do Piotrkowa

Hej!
Środę spędziłam w Piotrkowie Trybunalskim. Znów pojawiło się słońce, także żal byłoby tego nie wykorzystać! Wybrałam się razem z Kasią. Początkowo głównym powodem wypadu były małe zakupy, ale szybko się to zmieniło na spacerowanie po Piotrkowie bez większego celu 🙂

W sumie to żałuję, że długo nie mogłam się zebrać na wyciągniecie aparatu, ale w końcu udało mi się pstryknąć kilka zdjęć. Piotrków na moim blogu pojawiał się już sporo razy i pewnie będzie jeszcze częściej, o ile tylko czas pozwoli na częstsze odwiedzanie piotrkowskiej Starówki, która ponownie mnie urzekła!

 

Może za dwa tygodnie znów się tam wybierzemy i wtedy na pewno zrobię więcej zdjęć :)!

pałac i park w Nieborowie

Witam!

W sobotę postanowiliśmy odwiedzić miejscowość Nieborów, w której znajduje się ciekawe i piękne miejsce. Dowiedziałam się o nim dosłownie kilka dni temu, gdy szukałam atrakcji województwa łódzkiego. Mianowicie Pałac Radziwiłłów z ogrodem barokowym oraz parkiem. Ostatni dzień października okazał się idealnym dniem na odwiedziny tego miejsca! Jesienna sceneria i słoneczna pogoda tworzyły cudowną atmosferę.

Według wielu informacji turystycznych zespół pałacowo-ogrodowy w Nieborowie należy do jednych z najpiękniejszych w Polsce. I potwierdzam, również uważam, że jest tam przepięknie!

 

 

Pałac Radziwiłłów powstał ok. 1700 r. W środku pałacu znajduje się muzeum. 
Zanim weszliśmy do muzeum wybraliśmy się jeszcze pospacerować po ogrodzie i parku, który roztacza się z drugiej strony pałacu. Najpierw udaliśmy się nad staw, gdzie przez chwilę posiedzieliśmy, a następnie przeszliśmy się szeroką aleją lipową z wielkim pasem trawy pośrodku.
Pierwszy platan posadzony w Polsce. To drzewo jest ogromne! 

 

 

Długa Aleja Lipowa

 

edit: zostawiam krótkie video z Nieborowa!
Czy ktoś z Was był w Nieborowie? Jak Wam się podobało?

Jestem oczarowana tym miejscem i napewno wybiorę się w tam ponownie, a także do pobliskiej Arkadii Heleny Radziwiłłowej, na którą nie starczyło nam czasu, a która na pewno wiosną lub wczesnym latem będzie prezentować równie pięknie jak jesienią!

niedziela na Starym Mieście

Cześć!
Ale nam się udało z dzisiejszą pogodą! Akurat jak planowaliśmy wybrać się na Stare Miasto na zewnątrz zrobiło się ciepło i słonecznie! Trafiliśmy idealnie, przez co spacer po Starym Mieście był znacznie przyjemniejszy. Niemal wszyscy znajomi, którzy nas odwiedzają lub planują odwiedzić, chcą zobaczyć warszawską Starówkę, co mi bardzo odpowiada, bo uwielbiam tam zaglądać :)Na początku razem z Dawidem i naszymi gośćmi wybraliśmy się na Plac Zamkowy. To właściwie punkt obowiązkowy wypadu na Stare Miasto. Za każdym razem, gdy jestem w tym miejscu nie mogę się napatrzeć na te piękne i kolorowe budynki jakie się tam znajdują i moi goście również!

Następnie przeszliśmy się ulicą Świętojańską w stronę Rynku, a ulicą Piwną wróciliśmy. Dlaczego o tym piszę? A dlatego, że uwielbiam te wszystkie ciekawie wyglądające sklepy czy knajpki! Mają genialny klimat!

 

Sklepiki czy stragany z pamiątkami nadal mnie do siebie przyciągają. To świetne rozwiązanie dla osoby (np. dla mnie!), która ma zagranicznych znajomych i wysyła im różne upominki z miasta w jakim mieszka, w tym przypadku z Warszawy. Swoją drogą magnesy kamieniczek skradły moje serce i chcę jeden z nich mieć w swojej kolekcji! Wszędzie czuję się turystyką, chyba już taka moja natura 🙂

Oczywiście wybraliśmy się też na Rynek Starego Miasta, po którym chodziliśmy najkrócej. Mieliśmy wstąpić na deser do jednej z kawiarnii, ale nie przyjmowali tam karty płatniczej, co mnie bardzo zaskoczyło! W każdym razie część kamienic na Rynku była zakryta, ale pozostałe to zrekompensowały!

 

Zdecydowanie spacery po Starówkach danych miast należą do moich ulubionych!

Mam znacznie więcej zdjęć, które pokażę w kolejnych postach 🙂