chinese lunch

Cześć.
Dziś odwiedził mnie Dawid, właściwie dość niespodziewanie, dlatego też nie miałam czasu tu wcześniej zajrzeć:) Jakiś czas temu zjedliśmy obiad-jedzonko chińskie z nowego azjatyckiego baru Mekong, jaki otworzyli niedawno w Tomaszowie. Pokazywałam go już kilka dni temu na instagramie^^

Bardzo smakuje mi jedzenie jakie tam można zjeść, co prawda dopiero spróbowałam dwa rodzaje kurczaka (w panierce i z sosem), ale jak na razie nie mogę powiedzieć złego na temat tych potraw:) Razem z Dawidem być może wybierzemy się tam w przyszłym tygodniu!

77 thoughts on “chinese lunch

  1. ja nie wiem dlaczego, ale żadne chińskie danie do mnie nie trafia, przyprawy i tak dalej to zupełnie nie w moim guście smakowym:>

  2. Chińskie jedzonko jest pyszne 🙂

    Swoją drogą zadziwia mnie kiedy piszesz, że nie masz czasu wejść/napisać/ czy coś 🙂 na blogu, ale jednak z 2x dziennie pojawiają się notki u Ciebie. Ale i tak na plus 🙂

  3. Ja kiedyś nałogowo jadłam chińszczyznę, nie było takiego tygodnia bym nie zajrzała do wooka. Teraz, chyba na szczęście, się tego oduczyłam, bądź co bądź, takie jedzenie nie jest zbyt zdrowe. Jednak nadal bardzo je lubię 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.