chodniki..

Hej Hej!
Nie miałam czasu wcześniej napisać, bo byłam z mamą na mieście pozałatwiać kilka spraw. Założyłam sobie koturny i tak jak pisałam są mega stabilne, jednak w centrum miasta chodniki pozostawiają wieeele do życzenia, mało brakowało i bym nogę skręciła właśnie przez to, że betonowa płyta sobie wystawała. No cóż, cieszę się, że coraz więcej kostki kładą nam w mieście, ale żeby w samym centrum jej nie było? ..

i taki demot do tematu..
Kiedyś nawet w zwykłych trampkach prawie orła wywinęłam na naszych chodnikach! 
Mam nadzieję, że szybko się za nie wezmą. 

50 thoughts on “chodniki..

  1. kiedyś jak szłam jakoś na jesieni, to nie mogłam napisać sms, bo musiałam się pod nogi patrzeć, żeby się nie potknąć;//

  2. Szybko się wezmą za naprawę chodników? No co ty nawet o tym nie marzę to Polska a tu wszystko robi się powoli albo wcale 😉

  3. no i oni się czasem czepiają ciebie, że ''jakbyś miała buty na obcasie, outfit wyglądałby lepiej'' jak Ty jeszcze z tym kręgosłupem to już wg powinnaś po płytkach tylko śmigać 😀

  4. U mnie w mieście wzięli się za drogi a nie za chodniki ;/

    A co do bloga.Przez Mozilla Fiefox,nie mogę wejść na twojego bloga ;((
    Muszę wchodzić przez inną przeglądarkę która strasznie się zawiesza.;/

  5. jak byłam w Austrii to aż nie wierzyłam, że mogę normalnie iść w butach na obcasie nie myśląc o tym czy się zaraz nie przewrócę ;O

  6. U mnie w mieście przeważa kostka ale na głównym placu jest bardzo niewygodny deptak. Chociaż osobiście rzadko chodzę tamtędy na obcasach, nawet w balerinach jest bardzo niewygodnie.
    Masz świetnego bloga, przeczytałam wszystkie posty i żałuję że nie ma więcej. jestem twoją rówieśniczką i bardzo się cieszę, ze znalazłam twojego bloga;) Można powiedzieć że nawet mnie zainspirowałaś i sama postanowiłam założyć sobie blogspota.
    Pozdrawiam
    P.S. Dodaję do obserwowanych

  7. Masz dużą ilość komentarzy. A wiesz dlaczego ?
    bo większość to twoje i Ci cali anonimowi !!
    Jak bys im nie odpowiadała to bys ich nie prowokowała proste..

  8. U mnie to samo!
    Jeszcze po tych wszystkich ulewach to takie dziury są w chodznikach! eh….!
    pozdrowienia *:

  9. tragedia ja wczoraj 3 razy prawie skrecilam noge a bylam w drewnianych klapeczkach na minimalnym obcasie . miałam ochote je zdjąć i chodzić boso . jak kretynka wyggladałam omało nie przewracajac sie na praktycznie plaskiej podeszwie .

  10. u mnie na szczęście z głównej ulicy zrobili deptak także nie mam już takich chodników za dużo no chyba, że na jakiś starych osiedlach są, ale w czerwcu to sobie palca rozwaliłam tak, że nie miałam na palcu wcale skóry bo zahaczyłam o takich chodnik a miałam sandałki ;x

  11. Haha 😀 Niezły demot ;p Wiesz powiem ci tak szczerze, że czasem żałuję, że tak mało piszesz i nawet zastanawiam się czy nie lepiej bylo by ci pisać mniej notek, a za to takich w których zawarłabyś więcej przeżyć, o tym co robisz danego, żeby można by było tego wszystkiego czytać i czytać :D:D wiem że to wcale nie jest łatwe bo w sumie trudno czasem jest podsumować swój dzień i próbować przy tym nieraz omijać niektóre wątki którymi raczej nie chcemy się dzielic z innymi ;D W każdym razie podziwiam Cię i tak za to, że masz tyle cierpliwości i chęci żeby wejść tu każdego dnia i jeszcze odpisywać innym na ich komentarze 🙂

  12. te nasze chodniki są tragiczne, w drodze do szkoły mam taki chodnik, że są dziury na kilka centymetrów. a najlepsze jest to, że postawili sobie słypy z taką taśmą, żeby nie chodzić po tym i trzeba było w niektórych miejscach iść po trawie -.- po deszczu to była jakaś masakra. -.-

  13. A mi taam to nie przeszkadza , zawsze idę w szpilkach i radze sobie . Może dlatego , że nawet od takich dróg uczyłam się w tym chodzic ?
    Ale fakt, faktem , że można sobie coś zrobić , naprawdę . Ale to już Nasz kraj , nigdy tu nie będzie dobrze .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.