uwięziona

Witam.
Mój plan na dzisiejszy dzień nieco uległ zmianie. Chwila odpoczynku była zbyt krótka.. Nagle okazało się ile rzeczy mam do zrobienia. Włączając w to kilka prac do szkoły, obowiązków domowych i tych związanych ze sprzedażą w internecie.

Wieczorem, przed samym zamknięciem zdążyłam wbiec na pocztę i wysłać całą torbę paczek. Ufff, jak zwykle na styk! Ale tym razem zostałam zamknięta w środku! Haha, panie które sprzątały zamknęły już drzwi, aby ludzie nie wchodzili, przez co uwięziły mnie na poczcie. W każdym razie były na tyle miłe, że nie robiły problemu, gdy chciałam wyjść zaraz po zamknięciu ^^

Spotkała Was kiedyś jakaś zabawna sytuacja na poczcie? 🙂

39 thoughts on “uwięziona

  1. Nic śmiesznego raczej nie, ale wielokrotnie zdarzyło mi się, że jakaś natrętna kobieta wepchała się w kolejkę i robiła mi awantury 'że ona tu już długo stoi' -.-'

  2. zawsze się boję żeby mnie ktoś w supermarkecie nie zamknął, bo często wchodzę przed zamknięciem 😀
    noemisoul.blogspot.com

  3. Mnie i koleżankę kiedyś zamknięto w bibliotece.

    Na szczeście było to dosłownie kilka minut, bo bibliotekarka dopiero przekręcała klucz i zdazyłyśmy się zorientować przed jej wyjściem :p

  4. nie na poczcie :P. Ale ostatnio jechałam tramwajem, który wjechał w samochód :(. To nie było zabawne, bo samochód był zgnieciony do połowy, a gwałtowne hamowanie odrzuciło ludzi do tyłu. Ale na szczęście nikomu z ludzi nic się nie stało.

  5. Pani od matmy na całą przerwę zakmnęła mnie w klasie, bo nie zauważyła, że tam jestem XD

  6. A właśnie Aniu : ) Dopiero zaczęłam przygodę na postcrossing i 3-4, może 5 tygodnie temu wysłałam 3 pocztówki. Do tej pory zareejstrowano 2, a jeszcze żadnej nie dostałam. I teraz pytanie : )
    – czy za te 2 zareejstrowane kartki, powinny do mnie wkrótce przyjść 2 kartki od kogoś innego
    – czy muszę mieć zareejstrowane te 3 wysłane kartki, aby ktoś mnie wylosował
    – czy muszę mieć zareejstorwane 5 kartek, z czego wysłałam tylko 3, bo coś tam pisze.
    Z góry dzięki za pomoc : )

  7. mi się bardzo często zdarzało wychodzić z poczty już po jej zamknięciu, zwłaszcza kiedy wparowywałam w ostatniej chwili, 2 minuty przed zamknięciem:P a miny babek kiedy wykładałam im wówczas na ladę ok. 20 przesyłek do wysłania były bezcenne:P wzrok bardziej morderczy niż bazyliszka z Harry'ego Potter'a 😛

    1. No nie dziwię się. Zapewne wszystkie panie na okienkach kochają ludzi, którzy przychodzą tuż przed zamknięciem. Znam parę historii na ten temat, wiem też, że te panie nie wychodzą z pracy zaraz po zamknięciu poczty. Moja mama pracowała przez jakiś czas na okienku, bywało, że z drugiej zmiany wracała po 24, albo po 1 a pocztę zamyka się ok 19,20 albo 21 w zależności czy to fila czy poczta główna. Pewnie spoczywa na tobie już jakaś klątwa 😛 Także powodzenia życzę ;P

  8. haha ;D
    mnie kiedyś w klasie pani zamknęła i nie miałam jak wyjść. Czekałam całą długą przerwę, aż mnie wypuszczą, haha ;D

  9. Właściwie, to w ten wtorek miałam dość śmieszną sytuację na poczcie. Jak zwykle udałam się tam w celu wysłania kilku pocztówek do znajomych. Czekam, aż pani odliczy mi znaczki, w końcu idę je naklejać. Nagle obok mnie stoi policjant, patrzy na te moje pocztówki, na znaczki i tak zaczął konwersację o egzotycznych, azjatyckich państwach, co by mi czas umilić, haha. 🙂
    Jeszcze zamknięta nie byłam, ale nie zdziwię się jak mi się kiedyś to uda, bo również często w dosyć późnych porach chadzam do niej. 😉

    Pozdrawiam serdecznie ! 🙂
    normka.blogspot.com

  10. Mnie ostatnio pani w klasie zamknęła. Po prostu wyszła i zamknęła drzwi ;D musiałam dość mocno pukać i wtedy się zorientowała i wróciła 😉 ale wtedy skrępowana byłam… A TAK W OGÓLE TO SUPER BLOG !!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.