ulubiony temat: lumpeksy!

Minęło już pięć dni od mojego ostatniego wpisu, była to odrobinę konieczna przerwa z powodu obowiązków, ale i przemyśleń związanych z dalszym prowadzeniem bloga. Ten wpis częściowo idzie w parze z poprzednim. Z tym, że dziś chciałam poruszyć prawdopodobnie Wasz ulubiony temat: lumpeksy! 🙂

dsc_3058p
Otóż, głównym wątkiem mojego bloga są lumpeksowe zakupy i stylizacje. To te wpisy mają największe statystyki, a filmiki z tej serii, które zapoczątkowałam w 2013 roku są najczęściej oglądanymi i powiedziałabym, że liczby ich wyświetleń totalnie przerosły moje oczekiwania! Ogromnie mnie to cieszy, ponieważ od początku istnienia bloga chciałam tu przede wszystkim prezentować moje lumpeksowe zakupy, aby pokazać jak tanio i fajnie można się ubrać właśnie w lumpeksach. Nie spodziewałam się, że spotkam się z tak pozytywnym odzewem i że zainspiruje wiele osób do odwiedzania tych sklepów. A już najbardziej nie spodziewałam się tego, że te osoby-Czytelnicy, zainspirują mnie samą do stworzenia własnego secondhandu. To była dobra decyzja, bo moja praca to dla mnie przyjemność! W każdym razie, muszę przyznać, że nadal uwielbiam robić zakupy w różnych lumpeksach i połowa, jak nie więcej, rzeczy z mojej szafy pochodzi z takich sklepów. I wiecie co? Sprawia mi to radość i daje swego rodzaju satysfakcję! W dodatku mogę i Wam pomóc w takich zakupach!

dsc_3246ppo

W kolejnym roku blogowania chcę jeszcze bardziej skupić się na lumpeksowym wątku. Skoro go lubicie tak samo jak ja! Mam kilka pomysłów na posty związane z tym tematem, ale czekam również na Wasze propozycje! Dajcie znać, bo może i Wy macie jakiś ciekawy pomysł? 🙂

Jutro czeka mnie dużo pracy w sklepie, już niedługo nadejdą małe zmiany! A na koniec zostawiam Wam kod rabatowy -10% na lumpeksowe zakupy w sklepie Inspired! Hasło to: ankyls, ważne do 05.02.17r.

7 urodziny bloga!

Witam!
Dziś wypadają 7 urodziny mojego bloga! Wow, kiedy to zleciało? Coraz ciężej mi sobie przypomnieć jakie były początki mojego blogowania, ale na pewno jakbym zajrzała teraz w archwium to z miejsca padłabym ze śmiechu i z zażenowania, jednak mimo wszystko przeważy miłe uczucie, bo świetnie jest odświeżyć sobie pamięć i poczytać o tym co się lubiło, kupiło lub co robiło te kilka lat wstecz 🙂

Ciągle nie mogę uwierzyć, że tyle czasu już tutaj urzęduję. I choć przez ostatni rok miałam mniej czasu na blogowanie to nadal to robię i nie rezygnuję. Cieszę się, że podjęłam decyzję związaną z założeniem bloga. Pierwszą sprawą jest to, że przechowuję tu swoje wspomnienia, mogę nawet powiedzieć, że w formie pamiętnikowej, a drugą, że mogę dzielić się swoimi zdjęciami, pomysłami, zainteresowaniami, spojrzeniem na świat. Od początku chciałam, żeby ten blog mógł być również dla kogoś obcego inspiracją i fajnie było oglądać przez te wszystkie lata zaangażowanie Czytelników, czyli Was. Ogromna ilość czasu jaką poświęcałam na bloga przez te 7 lat nie poszła na marne-tak myślę. Dziękuję, że wciąż jesteście ze mną!

dsc_4003eb

Swoją drogą, podobno siódemka jest szczęśliwą liczbą. W takim razie, mam nadzieję, że ten 7 rok mojego bloga będzie dla niego naprawdę pomyślny i pozytywny! Zresztą patrząc jak mnie nagle złapało natchnienie na pisanie dzień po dniu jestem dobrej myśli!

Dajcie znać od jak dawna tu jesteście!

zimowa stylizacja

Dzisiejszy wpis będzie małą kontynuacją poprzedniego, z tym, że dziś przygotowałam kilka zdjęć mojego stroju. Przyznaję, że zimą nie potrafię się ubrać po mojemu, tak jakbym tego chciała. Nie mogę schludnie dobrać ubrań, jeśli tak to mogę określić? Mam wrażenie, że w tych wszystkich ”pietnastu” rzeczach, które zwykle mam na sobie wyglądam jak pingwin, bałwan itd. Moje zwyczajne codzienne stroje w zimowej odsłonie w większości nie nadają się do opublikowania na blogu. Od sasa do lasa, byleby było ciepło. Kiedy już zdecyduje się na zdjęcia i wypadałoby pokazać coś odrobinę bardziej przemyślanego, to nadal pozostaje problem bycia zmarźluchem. Ah, ponarzekałam sobie, ale nie zrozumcie mnie źle-nadal uwielbiam zimę, tylko ubieranie się przy temperaturach poniżej zera to dla mnie wyzwanie, haha.

W każdym razie, moja zimowa stylizacja, którą teraz pokażę, składa się z czarnej kurtki i brązowych kozaków, a żeby nie było zbyt ponuro, dobrałam do tego jasne dodatki i założyłam białą koszulę pod brązowy sweter 🙂

zimowastylizacja2

zimowastylizacja1zimowastylizacja3

zimowastylizacja4kurtka-Stradivarius, czapka-Pepco, buty-Allegro, szalik, torebka, sweter-secondhand

 

godzina w parku w mroźny dzień

Nawiązując do tego o czym pisałam ostatnio, właśnie dziś przygotowałam zaległy wpis przedstawiający niespełna jedną godzinę wyjętą z mojego dnia. Bardzo przyjemną, spędzoną w ładnym miejscu, z aparatem w ręku i w fajnym towarzystwie. To nie zdarza się za często w tej codziennej rutynie.

_dsc4080eb1e

Otóż w ubiegłym tygodniu, razem z moją znajomą Olą wybrałyśmy się na spacer do parku, który znajduje się w pobliżu mojego sklepu. Właściwie jest to jedyny taki duży park w moim mieście, a ja bywam tam naprawdę rzadko, właściwie to nawet nie pamiętam, kiedy byłam tam ostatni raz zimą! Pięć lat? Może więcej. W każdym razie, byłam oczarowana widokami. Wszędzie było tak dużo śniegu, biel aż biła po oczach! Nie sposób nie robić zdjęć w tak pięknej scenerii. Chodziłyśmy w tą i z powrotem, aż zaczęło się ściemniać. Godzina w parku w mroźny dzień to zdecydowanie niezły zastrzyk energii. Powinnam częściej tak wychodzić!

_dsc4070eb

dsc_3667e

_dsc4075e

_dsc4078e
Swoją drogą niedawno wstawiałam na bloga zdjęcia, które robiłam razem z Olą (tutaj), te w tym poście również robiłyśmy wspólnie i to nie koniec, bo mam jeszcze trochę fotek jakie chcę opublikować. Można powiedzieć, że udało nam się stworzyć zgrany duet, niestety nie na długo, ponieważ Ola wyjechała.. Ale i tak ogromnie się cieszę z tych zdjęć, które razem pstrykałyśmy i chciałam za nie kolejny raz podziękować! 🙂

dsc_3671eee

zola

dsc_3696e

Mniej więcej tak wyglądała jedna godzina mojego zwykłego, zimowego dnia. Z pozoru nic ciekawego, ale jeśli chodzi o mnie to nawet i taka forma spędzania czasu bardzo mi się podoba 🙂