krótka wizyta w Warszawie

Hej!
Już odzyskałam mojego laptopa, więc mogę nadrobić zaległości w blogowaniu! Naprawdę nie chciałam sobie ich znów robić, ale tym razem to było niezależne ode mnie. No dobra, wróćmy do minionego weekendu! 🙂

W niedzielę miałam okazję pojechać na kilka godzinek do stolicy. Mój facet musiał coś załatwić na swojej uczelni, a że miało to trwać chwilę, to postanowiliśmy, że pojedziemy razem i przy okazji zahaczymy też o jakąś fajną restaurację i gdzieś się przespacerujemy, no po prostu spędzimy czas inaczej niż w zwykły dzień.

Pojechaliśmy na ulicę Koszykową. Chcieliśmy zobaczyć Halę Koszyki, o której ostatnio dużo słyszałam. Trafiliśmy w idealnym momencie, ponieważ teraz panuje tam niesamowita, świąteczna atmosfera! Na zewnątrz hali znajduje się nawet mały jarmark bożonarodzeniowy 🙂


Później poszliśmy kawałek dalej, gdzie znajdowała się znaleziona przeze mnie na Instagramie urocza koreańska knajpka o nazwie ”Koreanka”. Jadłam przepyszne Bulgogi!


Ta krótka wizyta w Warszawie wprawiła mnie w świetny nastrój! Fajnie było zjeść koreańskie jedzenie i zobaczyć takie ciekawe miejsce jak Hala Koszyki. Chętnie bym się jeszcze tam wybrała! A na koniec zostawiam vlogmas z tamtego weekendu! Zapraszam do oglądania 🙂

 

 

vlogmas, czyli moja codzienność

Witam!
Co u Was słychać? Do mnie znów wkradła się rutyna, jednak nie na długo, bo zbliżają się święta! Akurat ostatnie dni mijały mi podobnie, ciągle praca, dom, czasem jakieś małe zakupy, ale powoli to się zmienia, ponieważ już zaczęłam się przygotowywać do świąt! To wszystko możecie zobaczyć w serii filmików ”vlogmas”, które staram się wstawiać co dwa dni na mój kanał na Youtube. Vlogmas, czyli moja codzienność, czasem ciekawsza, czasem nudniejsza, mimo wszystko próbuję mniej więcej pokazać jak mija mi każdy przedświąteczny dzień 🙂

Jeśli nie widzieliście ostatnich vlogów to zapraszam do oglądania! Koniecznie napiszcie mi czy lubicie takie filmiki i czy podobają Wam się te, które do tej pory wstawiłam!

mikołajkowe upominki

Hej!
Dziś mamy Mikołajki, a więc to idealna okazja, żeby na blogu pojawił się już nieco bardziej świąteczny wpis! Nie wiem jak u Was, ale u mnie i moich najbliższych Mikołajkowe prezenty są raczej symboliczne. Małe drobiazgi, które po prostu sprawią przyjemność i wywołają uśmiech na twarzy 🙂

W tym roku po prezenty wybrałam się do.. Kauflanda. Jako, że ten supermarket znajduje się tuż przy moim sklepie, a czasu miałam niewiele to weszłam właśnie tam. Oferta świątecznych rzeczy jest ogromna, nie wspomnę też o innych produktach. Ale przejdźmy do drobiazgów jakie kupiłam najbliższym 🙂

Dla mojej mamy wybrałam świąteczną świecę, czerwoną o zapachu Spicy Apple (pikantne jabłko). Niech Was nie zmyli nazwa tego zapachu, w rzeczywistości jest obłędny i świecę czuć z daleka! Kosztowała 12,99zł. Myślę, że jest idealna również na prezent świąteczny!

A to prezent dla moich mężczyzn, mianowicie dla mojego taty i narzeczonego. Jako, że obaj preferują whisky, która jak wiecie lub nie, w butelkowanej postaci bywa droga, pomyślałam, że fajnym pomysłem będzie sprawienie im whisky w zupełnie innej postaci! Otóż znalazłam ciekawie prezentującą się puszkę Jack’a Daniel’sa, której zawartością jest whisky z colą. Do obu prezentów dorzuciłam również coś słodkiego na przegryzkę 😉


Prezenty mikołajkowe okazały się trafione, wszystkim się podobały! Cieszę się, że sprawiłam bliskim radość 🙂

A Wy jakie prezenty podarowaliście bliskim na Mikołajki? 🙂

PS. Sama sobie też zrobiłam prezent.. niestety pechowy. Niechcący,  na koniec dnia zepsułam laptopa. Do tego stopnia, że matryca do niczego się nie nadaje. Także narobiłam sobie i kłopotu i wydatku. Moje tegoroczne Mikołajki minęły pozytywnie, lecz wieczorem mój wspaniały humor legł w gruzach. Mam nadzieję, że chociaż Wam cały dzień minął świetnie!

pierwszy śnieg i vlogmas!

Witajcie!
Można powiedzieć, że wraz z początkiem grudnia pojawił się u mnie pierwszy śnieg i pierwszy vlogmas! Niby śnieg (z deszczem) padał już jesienią, ale to się nie liczy, bo nie utrzymał się nawet dnia! A co do nowego vloga to jeśli jeszcze go nie widzieliście to zapraszam do oglądania 🙂

Jednak żeby nie spamować bloga samymi vlogami, pomyślałam, że będę je po prostu podpinać do postów z nimi związanymi, a jak będę mieć możliwość, to któregoś dnia spróbuję zrobić kategorię, w której będą wyświetlać się jedynie same filmiki z mojego kanału na YouTube, a teraz zostawiam kilka pierwszych, zimowych zdjęć!

Wracając do pierwszego śniegu to w piątkowy poranek mieliśmy naprawdę piękne widoki. Śnieg pokrył trawę, drzewa i wszystko stało się śnieżnobiałe. Co prawda ten śnieg przysporzył też problemów, przez co nie do końca nas cieszył. Niemal cały piątek nie mieliśmy prądu, nie tylko u mnie tak było, ale i u wielu mieszkańców mojego miasta i okolic. Na szczęście na drugi dzień wszystko wróciło do normy. Co do śniegu, to rzeczywiście całkiem sporo go napadało i mimo tych problemów, to cieszyłam się, że na zewnątrz zrobiło się tak biało. Aż zaczynam żałować, że miałam zbytnio czasu, aby zrobić więcej zdjęć, bo było tak ładnie!

A u Was spadł śnieg?
Dajcie znać jak podobał Wam się mój pierwszy vlogmas! 🙂

Listopad w zdjęciach

Dziś czas na podsumowanie listopada w zdjęciach z instagrama! Jak tak teraz patrzę to nie udało mi się zrobić ich zbyt wiele telefonem, ale co się dziwić jak w listopadzie aura przestała sprzyjać robieniu fotek. Niemniej jednak wybrałam kilka z nich, aby w skrócie przedstawić ostatni miesiąc!

Jak to zwykle bywa, pierwsza połowa miesiąca była dla mnie najbardziej pracowita. W tym czasie wystawiamy najwięcej produktów w sklepie i równoznacznie z tym jest najwięcej zamówień, które trzeba przygotować do wysyłki. W listopadzie w sklepie Inspired największą popularnością cieszyły się oczywiście.. swetry!


Znów zaczęłam nosić moje ulubione, wielkie szale w kratkę. Ten z poniższego zdjęcia pochodzi z Shein, mam go od dłuższego czasu i nadal go uwielbiam 🙂


Oprócz niezliczonej ilości kaw, które codziennie piję i często uwieczniam na zdjęciach, w listopadzie popijałam też pyszne herbaty z miodem, a także smoothie: z buraka, jabłuszka, marchewki i pomarańczy. Ale mi smakowało!


Ostatnio kiedy wracam do domu, moja Didi cieszy się na mój widok bardziej niż kiedykolwiek. Nie odstępuje mnie na krok i ciągle domaga się głaskania. Taka pocieszna psinka niezwykle poprawia humor w gorszy dzień 🙂

Jedna z moich stylizacji na co dzień, którą uwieczniłam telefonem. Paski zawsze najlepiej współgrają z jeansami!


Pod koniec listopada miałam dla siebie trochę więcej czasu. Co zresztą przełożyło się również na mojego bloga. W końcu zaczęłam częściej pisać! A także na spotkania ze znajomymi. Kawa w towarzystwie przyjaciółki – to jest to!

Listopad nie był taki zły, ale wyjątkowo drażnił mnie w jednej kwestii. Tak szybko się ściemniało, że zaczęło brakować mi dnia na ogarnięcie wszystkich rzeczy, które powinnam zrobić zanim zajdzie słońce. Przez to wszystko robiłam w pośpiechu, co chwila spoglądając na zegarek. I pomyśleć, że to początek..


Piszcie co u Was słychać! Jak Wam minął listopad?
I koniecznie zostawiajcie w komentarzach swoje loginy na Instagramie 🙂

Daily Vlog: Kawiarnia, Małe Zakupy, Gotowanie

Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z nowym video dotyczącym mojej codzienności. Postanowiłam, że częściowo wrócę do nagrywania tego typu filmików. Co Wy na to?

Daily vlog, który dziś zobaczycie nagrałam w ostatnie dwa dni listopada. Niestety nie mogłam, go wczoraj opublikować, ponieważ nie mieliśmy prądu przez cały dzień. Dopiero późnym wieczorem udało mi się wgrać video, a dziś wstawić tutaj. Jak zwykle coś musiało pokrzyżować moje plany, ale tak to już jest. Tak czy siak, wracam po dłuższej przerwie w nagrywaniu, mam nadzieję, że nie wyszło mi to bardzo źle i będzie Wam się dobrze oglądało tą moją codzienność 🙂

 
A Jak Wam minęły ostatnie dni listopada? Spadł u Was śnieg?

spotkanie w kawiarni

Hej!
Co u Was? Mi w końcu udaje się wygospodarować trochę więcej czasu dla siebie i znajomych. Właśnie wczoraj udało mi się spotkać z moją przyjaciółką, Martyną. Ostatnio kompletnie nie mogę się z nikim zgrać na jakiekolwiek wyjście na miasto. Jak fajnie było razem gdzieś wyskoczyć, pogadać i oderwać się od pracy!

Umówiłyśmy się na kawę w jednej z nowszych kawiarni w moim mieście, a zarazem w kawiarni, która zastąpiła moją ulubioną Euforię (jeśli obserwujecie mój blog od dawna to na pewno ją znacie). Niestety została zlikwidowana i jest mi z tego powodu nieco smutno, bo bardzo lubiłam jej klimat, ale dobrze, że w tym miejscu powstała inna. Nowa kawiarnia ”Sploty” również mi się spodobała, choć jej wystrój zdecydowanie różni się od poprzedniej, stonowane kolory, retro fotele. Podoba mi się 🙂

Ale najważniejsze, że mają dobrą kawę do której można zjeść jakieś dobre ciacho 🙂



To było miłe spotkanie, w dodatku w fajnym miejscu 🙂

jesienna stylizacja

Wpadam tutaj z kolejną stylizacją z cieplejszych, październikowych dni! Ahh, patrzę na zdjęcia i ciągle ubolewam nad tym, że jesień w naszym kraju nie może tak wyglądać przez cały jej czas trwania. Ale przejdźmy do stroju 🙂

To jedna z tych stylizacji, które od dawna pojawiały się na blogu. Mój gust co do takiego połączenia chyba nigdy się nie zmieni! Miałam na sobie jasną kurtkę jeansową, do tego kremową bluzkę boho i jeansy. Uwielbiam łączyć jeans z kremowym. Zdecydowanie!

Tak sobie myślę, że byłoby fajnie, gdyby jesienią było więcej takich dni ciepłych dni, w które nie trzeba nosić grubych swetrów i płaszczy, a jedynie bluzkę i kurtkę jeansową 🙂


kurtka, bluzka-Shein | spodnie-C&A | buty-Deichmann

Jak Wam się podoba ta jesienna stylizacja? 🙂

Black Friday by Inspired

W tym wpisie chciałam Wam pokazać jesienną stylizację częściowo stworzoną z ubrań dostępnych w secondhandzie Inspired. Często pokazuję się w rzeczach, które znalazłam w różnych lumpeksach, a rzadko w tych, które są w moim własnym. Może czas to zmienić? Co Wy na to? 🙂

Jeśli chodzi o mój strój to miałam na sobie czarny, wełniany golf, a do tego jeansowe spodnie (te akurat są moje) i beżowy kożuszek. Chętnie bym sobie go zostawiła, ale niestety jest na mnie odrobinę za mały. Kolor jak i fason bardzo mi się podoba, w sumie to lubię takie kurtki.

wełniany golf | beżowy kożuszek | jeansowe spodnie

Swoją drogą zauważyłam, że coraz więcej trendów przychodzi do nas z zachodu ze zdwojoną siłą. Jak w ubiegłym roku zaczęłam ledwo dostrzegać wyprzedaże z okazji Black Friday, tak teraz widzę je wszędzie! No właśnie, poprzednim razem zrobiłam na próbę taką małą promocję w moim sklepie, a teraz zdecydowałam się wprowadzić większy rabat na cały asortyment. Do tego kod rabatowy będzie działał jeszcze w niedzielę 🙂


Black Friday by Inspired.

A Wy ustrzeliliście jakieś okazje w Czarny Piątek? 🙂

przyjemne z pożytecznym, czyli jesienna równowaga

Witajcie!
W tym tygodniu mam nieco mniej pracy niż przewidywałam, co zdecydowanie mnie cieszy, bo mogę odetchnąć przed gorączką jaka zacznie się w grudniu i zająć się lżejszymi sprawami, które od tygodni przekładałam. Dziś wróciłam do domu o dwie godziny wcześniej niż zazwyczaj, więc mogłam usiąść z gazetą, laptopem i na spokojnie zacząć przeglądać strony ze zdjęciami i pomysłami, które posłużą mi jako inspiracje. To zawsze ułatwia mi pracę przy moim sklepie. Do tego popołudniowa kawa, trochę świec i jest idealnie!

W takich krótkich, małych chwilach, czuję, że łapię jesienną równowagę. Po części zajmuję się pracą, przeglądając ciekawe zdjęcia, w międzyczasie przerabiając swoje, do tego popijam kawę Inkę wzbogaconą o magnez, którego niedobór ostatnio mocno odczuwałam. O tak, przyjemne z pożytecznym, to ja lubię 🙂


Kawa to nieodłączny element mojego codziennego życia. Lubię jej smak i aromat, lubię próbować różnych kaw, tych z kofeiną jak i bez, to takie moje małe uzależnienie! Rano popijam mocną, zwykłą kawę, a popołudniem lekką Inkę Magne. Odkryłam też, że to jedyna kawa, którą bez wahania mogę pić w połączeniu z mlekiem. Ale mimo to pozostaję wierna czarnej barwie 🙂


Późne popołudnie spędziłam dość przyjemnie, a teraz wracam do domowych obowiązków, ale mam tyle energii, że bez problemu się z nimi dziś uporam! Dawno nie miałam takiego dobrego samopoczucia jesienią!

A Wy załapaliście jesienną równowagę? 🙂

#przyjemnezpozytecznym #kawainka