wypad nad zalew

Hej, hej!
Co u Was słychać? Pogoda dopisuje? U mnie jak najbardziej i aż chce się żyć! Szkoda tylko, że tak mało czasu mam na to, aby się nią nacieszyć. Od razu zaznaczam, że ten post nie zwiastuje powrotu do pisania
codziennych postów. To raczej szybkie nadrobienie zaległości i chęć
zadania Wam pytania odnośnie tego konkretnego rodzaju wpisu, ale także podzielenie się odrobiną pozytywnej energii, której ostatnio mało Wam przekazywałam :)W czwartkowe popołudnie po pracy wybraliśmy się nad zalew. Już od samego rana nie mogłam usiedzieć spokojnie na czterech literach i korciło
mnie, żeby gdzieś pojechać, bo piękna pogoda bardzo do tego zachęca. Jak dobrze, że nad zalew mamy tylko kilkanaście kilometrów!

 

 

 

Mój strój tego dnia składał się z moich ulubionych rzeczy w ostatnim czasie. Marynarki, dopasowanej spódniczki, tenisówek i pikowanej torebki. Może powinnam zrobić mu dokładniejsze fotki?

 

Zapraszam na instagram @ankyls

Życzę Wam jak najwięcej pogodnych dni! 🙂

A moje pytanie o którym wcześniej wspomniałam brzmi, czy lubicie takie posty jak ten, o życiu codziennym, niekoniecznie zoobrazowane zdjęciami z aparatu, z długim tekstem, tylko takie zwykłe, szybkie relacje nawet z telefonu? Ta informacja jest niezbędna dalszej pracy nad nowym projektem. Byłoby to dość pomocne, gdybyście odpowiedzieli!

66 thoughts on “wypad nad zalew

  1. U mnie też pogoda dopisuje, z tego powodu ze znajomymi organizujemy już trzeciego grilla w tym tygodniu 🙂

    A co do Twojego pytania.. osobiście uwielbiam takie szybkie posty, co robisz w danej chwili itp, tak jak pisałas kiedyś 🙂 nie wiem dlaczego, ale własnie to przyciągnęło mnie na Twojego bloga 🙂 wchodzenie na niego 263728 razy dziennie i za każdym razem widok nowego postu ^^ <3

  2. Przejrzyj swoje archiwum. Kiedy takich postow bylo mnostwo i to EXTRA! NIECH TO WROCI ! To jest takie naturalne 🙂

    1. Przeglądałam nie raz, ale to nie ma sensu, bo patrząc pod tamtymi postami na zaangażowanie czytelników, a patrząc pod takimi postami teraz to widać, że grupę odbiorców interesuje coś innego 🙂

    2. Nie ma co liczyć zaangażowania czytelników poprzez komentarze. Jestem pewna, że mnóstwo osób tu wchodzi. Ja jestem tutaj codziennie, ale nie zawsze mam czas coś skomentować. Dlatego pisz dla nas dalej proszę! 🙂 Miłego dnia!

    3. Moim zdaniem, to zaangażowanie czytelników wynika z tego, że blogów teraz zrobiły się tysiące. Ludzie komentują blogi tylko tych osób, które skomentują ich posty. Tam gdzie ludzie preferują "obs za obs/kom za kom" komentarzy mają naprawdę mnóstwo. Widzę to też na swoim blogu, jeśli skomentuję 76372 blogów, to mam więcej komentarzy pod postem. A jeśli nie, jest ich raptem 10. (kiedyś miewałam od 20 do nawet 70 komentarzy).

      I myślę, że warto nawet dla kilku osób wrócić do takiego stylu, bo to akurat wierni czytelnicy 🙂

    4. Aniu skoro sama widzisz co interesuje odbiorcow, ktore posty sa najchetniej czytane, to nie ma po co pytac czytelnikow i czekac na odpowiedz tylko zaczac dzialac. Poza tym to blog pamietnik – publikujesz to co chcesz, a nie to co ma dovre statystyki. 🙂

    5. Tez jestem tutaj codziennie, ale raczej nie mam czasu na pisanie komentarzy 🙂
      Jak najbardziej jestem za takimi postami 🙂

    6. To fakt, że komentarzy jest mniej ale sądzę, że jest grono czytelników, którzy zawsze są z tobą zawszę czytają twoje posty, ale nie zawsze zostawiają komentarz, więc pisz dalej dla Nas 🙂
      Ja osobiście wolę wpisy o codziennym życiu, ale wiele razy pojawiały się dłuższe posty, twoje przemyślenia i to chyba lubię najbardziej.

  3. Jesli chodzi o mnie to ja uwielbiam posty takie jak ten. Przyjemnie sie czyta, oglada zdjecia i nawet.. lezka w oku sie pojawila 🙂

    PS: piekna stylizacja

  4. Śliczne miejsce i przepiękna stylizacja 🙂 Ja osobiście uwielbiam tego rodzaju wpisy, bo można odkryć piękna miejsca niedaleko miejsca, w którym się mieszka 🙂
    Gattta

  5. Jeśli chodzi o pogodę, to jest wspaniała! Słońce, +22 stopnie i lekki wiaterek. Można cieszyć się wiosną w pełni 🙂
    Świetnie, że nad zalew macie tak niedaleko, bo teraz, kiedy pogoda dopisuje, można tam wyskoczyć nawet wieczorem, po pracy i nieco się zrelaksować. Ja w sumie nad najbliższą wodę mam około 10-15 kilometrów rowerem i właśnie wczoraj, i przedwczoraj z takiej możliwości skorzystałam 🙂
    Co do postów codziennych, to lubię kiedy wspominasz na szybko gdzie byłaś (chodzi mi tutaj o takie posty typu właśnie jakaś szybka wycieczka czy wypad do ciekawej knajpki) i mnie one nie przeszkadzają 🙂
    Pozdrawiam:)

  6. ja bardzo lubię takie krótkie posty 😉 przez to właśnie się uzależniłam od twojego bloga

  7. Jasne, ja uwielbiam takie posty! 😀 jak je widzę, to chętniej i częściej do Ciebie zaglądam, także jestem jak najbadziej za!

  8. Aniu, mam pytanie. Jesteś z Tomaszowa, więc liczę, że mi pomożesz 😀 czy można wejść na teren Białej Góry? Marzą mi się zdjęcia w takim "pustynnym" klimacie. Tylko słyszałam o tym miejscu i widziałam zdjęcia, więc nie wiem czy jest tam możliwosć wykonania zdjęć. Wiesz może coś o tamtym miejscu?

  9. Masz prześliczną torebkę. Takie posty też są fajne. Masz dużo czytelników i Ciebie uwielbiają. Myślę, że taki post jest dla Nich i dla mnie też (bo jestem wśród czytelników) czymś więcej niż zwykłym wpisem. Lepszy taki niż miałabyś by zniknąć:D

  10. Osobiście wolą dłuższe posty, bo jest co skomentować i do czego się odnieść. Gdy pokazujesz stroje, to fajnie, można popatrzeć, zainspirować się, ale co napisać? Ślicznie, ładnie? To oklepane i takich komentarzy jest dużo i wszystkie są takie same. Może sama zadaj sobie pytanie, na czym bardziej Ci zależy: na tym, żeby było dużo wyświetleń i komentarzy (bez brania pod uwagę ich treści) czy chcesz mieć grono czytelników, którzy rozmawiają z Tobą, dzielą się pomysłami, piszą merytoryczne komentarze? Jeśli to drugie, to wpisy powinny być dłuższe, bardziej treściwe. Krótkie wpisy albo takie, w których jest dużo zdjęć też są ok, bo jest to rodzaj przerywnika, wytchnienia dla Ciebie i dla czytelników, ale nie powinny dominować na blogu.

    Może problem z brakiem czytelników wynika też z tego, że Twój blog jest o wszystkim i o niczym? Jednocześnie jest to plusem i minusem, bo jest różnorodny, ale trudno przyciągnąć stałą uwagę. Jeśli ktoś jest zainteresowany kosmetykami – czyta blogi kosmetyczne, jeśli modą – modowe, jeśli podróżami – podróżnicze. I na takich blogach dostaje wyczerpujące informacje na interesujący, tę osobę, temat. U Ciebie jest wszystkiego po trochu i odnoszę wrażenie, że jest to rozproszone, potraktowane po wierzchu. Jasne, były wpisy o tym jak zorganizować podróż, gdzie rezerwować bilety, gdzie spać, ale było ich niewiele w porównaniu do reszty postów. Twoje posty miło jest poczytać, pooglądać zdjęcia, ale skomentować trudniej.

    Posty o codzienności też są różne. Jak dla mnie ten wpis o wypadzie nad zalew jest ok, bo są ładne zdjęcia i można troszkę poczuć tę pogodę i atmosferę lata. Posty o piciu kawy są mało ciekawe, no, bo, wszyscy ją pijemy, więc czym się ekscytować. Ale: wpis o smoothie był w porządku, bo podałaś przepis, który każdy może wykorzystać.

    Może przeanalizuj swoje wpisy, określ ich tematykę, długość, ilość zdjęć i zrób ankietę? Blogerzy tak robią, gdy planują zmiany.

  11. Bardzo lubię takie codzienne posty, a szczególnie, kiedy towarzyszą im zdjęcia! 🙂 Pamiętam twoje stare posty, były moją ogromną inspiracją każdego dnia :*

  12. moim zdaniem fajnie byłoby wrócić do tematyki tj diy gdzie prezentujesz jakieś super pomysły odnośnie np dekoracji pokoju,rzeczy codziennego użytku. Pomyśl też może nad przepisami dań,napojów jakie robisz itp.Przeznacz czas na tworzenie filmików, zamieszczenie muzyki na stronie głównej sądzę,że byłoby to niezłe urozmaicenie.

  13. Czasami mam wrażenie, że Ty we wszystkim po prostu wyglądasz świetnie 😀 Osobiście uwielbiam u Ciebie takie szybkie relacje, chociaż gdy teraz częściej wchodzę do Ciebie na snapchata czy instagram tam jest tego mnóstwo 🙂

  14. pewnie, że tak 🙂 takie posty też mi się miło czyta, ja wolę jak się blog urozmaicony, a nie taki, w którym jest jedno i to samo, bo po czsie się nudzi.. Twój właśnie jest taki, na którego chce się wracać, bo zawsze coś fajnego można poczytać i pooglądać 😉 jak najbardziej jestem za takimi postami też!

  15. Aniu.. przejrzałam teraz całego Twojego photobloga i powiem Ci, że pomimo tego, że Cię osobiście nie znam (chociaż bardzo tego żałuję) to aż łza się w oku zakręciła przy tych zdjęciach, byłam z Tobą praktycznie od samego początku.. od pierwszego zdjęcia z Dawidem po każdą podróż w której byłaś a każda zmiana tutaj zawsze mnie cieszyła bo wiedziałam, że to sprawia Ci radość i naprawdę nie przestawaj pisać tak jak lubisz a już na pewnie nie rób nic pod innych bo wtedy całkowicie stracisz ochotę do blogowania czego i ja i wielu naprawdę wiernych obserwatorów by nie chciało 🙁

  16. Widzę, że masz tu różnorodne opinie na temat postów i w ogóle.. może zrób ankietę? Łatwiej będzie to wszystko rozstrzygnąć 🙂

  17. Takie posty są naprawdę świetne, ale wydaje mi się, że najlepiej wrzucać je przemiennie z innymi np. jakieś ciekawe pomysły, rady, wskazówki. Myślę, że dobrze byłoby gdyby każdy wyniósł coś ciekawego i nowego. Pozdrawiam!! 😉

    pauuls.blogspot.com

  18. Ja tam siedze, trzymam kciuki i ufam wszystkiemu co robisz. Nie byłoby mnie tu tyle lat już gdybym nie lubiła Twojego bloga – ale jedynie jak już pisałam mniej narzekania. Lepiej nie pisać i nie dawać satysfakcji – działać, działac i jeszcze raz działać! 🙂

  19. Pewnie, że tak! uwielbiam wiedzieć co się dzieje u Ciebie, nawet jak to notka pisana na szybko, ze zdjęciem z telefonu 😉

  20. Fajnie, że nad zalew masz tylko kilkanaście kilometrów, taka pogoda aż zachęca do wyjścia z domu. Co do tematyki postów… jak sama wcześniej pisałaś nie zawsze masz dużo czasu. Może raz na jakiś czas dodaj coś dłuższego, a normalnie takie lifestylowe posty;p Każda Twoja decyzja mnie ucieszy;)

  21. mam takie glupie pytanie;) czy puscilabys swojego chlopaka do pracy za granica, na dwa miesiace?;P

  22. Długość tekstu jest mi obojętna, ale posta bez zdjęcia sobie nie wyobrażam :/ Nawet jakieś z telefonu, insta, cokolwiek 🙂 Post jest wtedy pełniejszy.
    A co do tematyki, to jestem tu od tylu lat, bo lubię każdy rodzaj postów 🙂 Wiadomo, że nie zawsze dzieje się coś ekscytującego,o czym można się rozpisać na 10 postów, jak jakieś podróże na przykład. Ten post z zalewem jest super i lubię wszystkie posty z tego miejsca ♥ Ale jeśli masz luźniejszy dzień i nie czujesz potrzeby pisania posta, to nic na siłę.
    Nie mam bloga, więc nie wiem, co się sprawdza a co nie, ale takie jest moje zdanie.
    Niezależnie co byś nie zmieniła, ja i tak zostanę 🙂 /Paula

    1. Nie rozumiem o co Ci chodzi. Napisałam tak, bo obojętne mi jest czy Ania napisze długiego posta czy parę zdań a resztę zdjęć. Czytam każdy post bez względu na długość. /Paula

    2. Nieważne czy napiszesz dwa zdania na szybko czy epopeje, ważne ze piszesz! 😉 Mnie od zawsze podobał sie Twoj blog i podobać będzie sie zawsze, pozdrawiam!

  23. Czytam chętnie wszystkie posty ale najbardziej lubię takie "codzienne" oraz relacje z podróży 🙂

  24. U mnie pogoda świetna tylko dziś trochę zimno było. 🙂
    Mi osobiście takie posty się podobają, lubię inspirować się kimś, patrzeć kto co nosi. Nie lubię, gdy post jest długi(chodzi o treść). 🙂

    Pozdrawiam i zapraszam:
    trudnadziewczyna.blogspot.com

  25. Aniu , uważam że skoro od tak wielu lat prowadzisz bloga i masz tylu czytelników , to niezaleznie od formy oni będą. Pamiętaj z jaką myślą go zakładałas "blog pamiętnik ". Nie musisz wymyślać postów by zgarnąć czytelników , przecież nie to jest idea.Poza tym takich blogów jest tysiące. Bądź sobą, pisz o tym, co sprawia Ci największą przyjemnośc ,a wtedy nie będziesz odczuwała ogromu pracy. Ja doceniam każdy Twój post, choc przyznaje , ze najbardziej lubie te sprzed kilku lat. To gdy pisalas o codziennosci , nagrywalas filmiki , duzo DIY. Kazdemu nie dogodzisz , wiec dogodz przede wszystkim sobie. Wpadam na bloga często , ale bardzo rzadko komentuje i myślę , że tak jest w wielu przypadkach. Życzę powodzenia i wracaj do pisania kochana ! :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.